w skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

Wywiad urodzinowy

Na podstawie artykułów:
- "Życzę sobie zdrowia" - Harshita Kohli, Hill Road Media - 03.11.2008
- "Nazwij go Kingiem Khanem lub Knight Riderem… Shah Rukh Khan zdecydowanie zasłużył sobie na swój status supergwiazdora" -  Lipika Varma - 03.11.2008


Możesz do niego mówić King Khan, Baadshah, Fauji albo Knight Rider... Shah Rukh Khan zasłużył w pełni na swój status supergwiadora. Drugiego listopada obchodził 43 urodziny, ale jeśli by oceniać jego wiek na podstawie entuzjastycznego podejścia do życia i pasji dla pracy – macie przed sobą 16-latka! Aktor podczas swoich urodzin był równie zapracowany jak każdego innego dnia. Gdy w dniu jego urodzin media dotarły do jego domu, aktor przywitał ich spokojnie, a nawet obiecał zorganizować przyjęcie w przyszłym roku. W tym roku, z powodu licznych filmowych zobowiązań, nie mógł tego uczynić.

Jesteś bardzo zapracowany podczas urodzin. Nie weźmiesz nigdy wolnego dnia?

Co roku obchodzę moje urodziny z wami wszystkimi. Jestem bardzo szczęśliwy, że świętuję 2 listopada z wami. Ciągle pamiętam ubiegły rok i dziękuję za to, że daliście mi tak wiele miłości. Zawsze uważam, że nie jestem wart tego wszystkiego, ale dziękuję bardzo. Ale w następnym roku mniej więcej w tym czasie urządzę dla was wszystkich party.

Pomimo tego, że skończyłeś 43 lata, nadal zachowujesz młodzieńczy i zdrowy wygląd. Jak Ty to robisz?

Nigdy nie poddawałem się rygorystycznym treningom. Owszem, chodziłem na siłownię przez kilka miesięcy podczas przygotowań do „Dard-e-Disco”. Zawsze wierzyłem w to, że najlepszym lekarstwem na wszystko jest pozytywne myślenie. Nie masz prawa myśleć źle o ludziach, jeśli jednocześnie nie potrafisz wysupłać z siebie odrobiny sympatii choćby dla jednej osoby. Ta filozofia życia towarzyszyła mi przez cały ten czas i pozwoliła uniknąć niepotrzebnych stresów. Przynosi mi to mnóstwo spokoju. Nigdy nie spotkasz mnie zdenerwowanego albo złego. Ciężko pracuję i wierzę, że praca daje mi wiele radości. Po prostu się nie wściekam. To naprawdę najlepszy sposób, by pozostać zdrowym. Trzeba jednak przyznać, że zaczynam siwieć i muszę sobie farbować włosy!

Jak wyglądały Twoje urodzinowe przyjęcia zanim zostałeś gwiazdą?

Nigdy specjalnie ich nie celebrowałem. Nawet dzisiaj tego nie robię. Moje dzieci przygotowują dla mnie małe podarunki i to wszystko. Pochodzę z rodziny należącej do niższej klasy średniej. Przynosiliśmy do szkoły chrupki i słodkości w torebkach. Tak to właśnie wyglądało. I modliliśmy się w domu wraz z rodzicami. Mój ojciec nie mógł sobie pozwolić na dawanie nam zbyt wielu prezentów. Zapakowywał więc w nowy papier stare, należące do niego przedmioty. Nadal mam jego maszynę do pisania i inne dziwne rzeczy, które mi podarował. Są zupełnie nieprzydatne, ale warte przechowywania. Pewnego razu podarował mi pióro Parkera, które nie pisało, ale i tak byłem bardzo szczęśliwy. Wszystkie rzeczy, które podarował mi ojciec pochodziły z czasów, kiedy lepiej mu się powodziło. Ale naprawdę nie pamiętam żadnego przyjęcia urodzinowego.

Mając już czterdziestkę na karku, jaki jest Twój komentarz na twierdzenie, że po czterdziestce ludzie stają się niegrzeczni ?

Och, ale przecież jestem niegrzeczny... bardzo niegrzeczny. Zostań ze mną sama na jakiś czas, a dowiesz się, jak niegrzeczny jestem.

Co jest tak wyjątkowego w byciu supergwiazdą? Czego jeszcze życzyłbyś sobie na swoje urodziny?

Jesteśmy normalnymi ludźmi. Jemy to samo, co wszyscy. Również wstajemy rano i idziemy do pracy. Oczywiście moja praca jest nieco dziwna, przecież nie każdy mężczyzna mając 43 lata, nosi makijaż w pracy. Chyba nie ma takiej rzeczy, o którą mógłbym jeszcze prosić. Jestem bardzo szczęśliwy, bo Bóg dał mi już wszystko. Chciałbym, żeby wszyscy byli zdrowi. Kiedy spotkałem Richarda Gere’a, zapytałem, jak mają się jego dzieci, a on odpowiedział, że są zdrowe. Byłem zaskoczony ponieważ zwykle mówimy, że nasze dzieciaki są w dobrym humorze i bardzo psocą, ale on powiedział, że najlepszą rzeczą, o jaką możesz prosić dla drugiego człowieka, jest zdrowie. Więc teraz, kiedy modlę się w dniu moich urodzin, proszę o zdrowie dla rodziny i innych ludzi. Teraz, kiedy Bóg ofiarował mi tak wiele, chcę podzielić się tym ze wami wszystkimi, dzięki którym to osiągnąłem. Wierzę w to, że moja rodzina również modli się o moje zdrowie, więc sam nie muszę już tego robić!

Czy za 10 lat Aryan stanie się Twoim konkurentem?

Nie sądzę. Oczywiście wszyscy młodzi ludzie mogą próbować swoich sił. Włączając w to mojego syna! Ale muszą pamiętać, że wyglądam bosko jak na swoje 43 lata. Właściwie uważam, że jestem najlepiej wyglądającym 43-latkiem na świecie. A tak na serio to myślę, że tak się nie stanie. Nawet nie wiem, czy mój syn chce zostać aktorem.

Po tylu latach w show biznesie jak patrzysz na swoje sukcesy i porażki?

Miałem to szczęście, że nigdy nie zaliczyłem spektakularnego upadku. Zawsze byłem na fali. I to była wspaniała jazda. Myślę, że najlepiej będzie, gdy o swoich sukcesach i porażkach będę dumał po przejściu na emeryturę. Nigdy nie myślę, że wykonałem dobrą robotę albo i nie, a potem zostawiam ostatni film za mną. Zachowuję to na swoją emeryturę, wtedy usiądę i będę się zastanawiał, co było dobre, a co złe. Na razie staram się zajmować pracą.

Planujesz emeryturę? Czy można w ogóle mówić o emeryturze w przypadku aktorów?

W tym biznesie jesteś emerytem, jeśli nie pracujesz. Nie ty decydujesz o tym, czy już nie chcesz pracować. I taka jest codzienna rzeczywistość dla wszystkich. Przestają pracować z różnych powodów. Najlepsi aktorzy przeszli na emeryturę albo nie pracują z powodu swojego wieku.

Amitabh Bachchan nie przeszedł na emeryturę.

Pan Bachchan to klasa światowa. Uważam, że to jedyny człowiek na Ziemi, który może taki być. Mam na myśli to, że jeśli naprawdę chcesz nauczyć się najlepszych rzeczy o życiu i pracy, to pan Bachchan jest tego wszystkiego uosobieniem. On jest absolutnie wyjątkowy…

Na zewnątrz Twojego domu znajdują się setki ludzi, którzy przyszli świętować Twoje urodziny. Jesteś ikoną dla młodych ludzi. Jakie masz dla nich przesłanie?

W dzisiejszych czasach młodzi są o wiele mądrzejsi niż ja, kiedy byłem w ich wieku. Doskonale wiedzą, jak poruszać się w dzisiejszym świecie. Ale chciałbym im powiedzieć, poprzez rozwój technologii świat odbiera się teraz bardziej wizualnie. Możemy dokładnie zobaczyć, jak wygląda dana rzecz na ekranie. Kiedy my byliśmy młodzi, czytaliśmy książki i wyobrażaliśmy sobie, jak może wyglądać karabin maszynowy. Tego właśnie brakuje nowemu pokoleniu. Czuję, że brakuje im wyobraźni. Powinni zatem więcej czytać i żyć swoim życiem, zamiast tylko oglądać telewizję i surfować po internecie.

Twój kolejny film to „Rab Ne Bana Di Jodi”. Prezentujesz w nim dwa bardzo różne wizerunki.


Surinder Sahni to pierwszy z bohaterów – ten z wąsem. Pracuje w zakładzie energetycznym. Jego postać powstała z inspiracji jednym z uczestników „Kya Aap Paanchvi Pas Se Tez Hain”. Drugi bohater, którego gram, to Raj Kapoor. On także wzorowany jest na jednym z uczestników mojego show. Nazywał się Bobby i mówił, że ludzie twierdzą, iż wygląda jak John Abraham. Te dwie postaci, które gram, są naprawdę prostymi, zwyczajnymi ludźmi, a ja próbowałem pokazać tę ich prostotę.

Wraz z tym filmem powraca kasowy duet – ty i Aditya Chopra. Czego możemy oczekiwać?

To film to ukochane dziecko pana Yasha i Adiego. Wiesz, nie wierzę w te gadki o wyjątkowości filmów – ale w tym przypadku tak jest, ponieważ Adi reżyseruje po raz pierwszy po tak wielu latach. To film komercyjny, który wszyscy pokochają. Ostatnio go widziałem. Zazwyczaj Adi nie prezentuje swego filmu tak wcześnie, ale pokazał mi go miesiąc wcześniej i sądzę, że to fajny film. Bardzo interesujący. Bardzo zabawny i rozrywkowy.
Adi robi ten film po latach. To opowieść o kimś bardzo zwyczajnym. Czasem jestem na ekranie Rajem, Rahulem lub Omem, ale tu jest bohater, który jest bardzo prosty. Chciałbym, by każda dziewczyna, każda żona popatrzyła na swojego ukochanego i stwierdziła, że to właśnie tak go kocha. To bardzo różne od tego, co robiłem dotychczas jako Raj czy Rahul. Wiesz, mówienie o tym filmie sprawia, że cały czas się uśmiecham.


Tłumaczenie: Dagmara i GosiaJG

© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"