w skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

SRK.ONE

Wywiad zamieszczony w Telegraph India 16 września 2011
Autor: Pratim D. Gupta


Shah Rukh Khan – superbohater dzieli się z t2 tajemnicami serca - i tylko serca.

"Jestem bardzo szczęśliwy, że przeszliście całą tę drogę" - uśmiecha się Shah Rukh, witając się prawą ręką. Premiera ścieżki dźwiękowej do "Ra. One" – trzygodzinny spektakl na jednym z planów bombajskiego Filmcity – właśnie się skończył i po kilku minutach w garderobie wraca z papierosem zwisającym z ust, by porozmawiać o filmie.
Jego oczy przedstawiają niezwykłą mieszankę podniecenia i zmęczenia. Zauważasz to, a on z poczuciem winy, jak uczniak, przyznaje się: "Nie spałem od dwudziestu dni".
Dwadzieścia dni? Premiera "Bodyguard"? Rekordowe wpływy Salmana? 109,5 crore w tydzień? "Ra.One" w box-office? "Serce nie rozumie cyfr" - chichocze SRK.
To serce będzie obnażone w ciągu następnych dwudziestu minut, podczas których Shah Rukh będzie utrzymywał, iż wierzy, że tym filmem indyjskie kino osiągnie kolejny poziom. Filmem, który zrobił dla dzieci, filmem, o którym marzy, by kobiety obejrzały go po dwa razy, wreszcie filmem, który jego rodzice mogą obejrzeć z nieba.

Oto SRK z głębi serca...

"Ra. One" to film o superbohaterze. "Ra. One" to film ojcowsko-synowski. "Ra. One" to romans Shah Rukh Khana. Czym właściwie jest "Ra. One"?

Chcę, by ludzie zrozumieli, że to bardzo prosty film. Niestety, może z powodu całej oprawy, albo może dlatego, że nie miałem dawno premiery, wrażenie jest inne. Ale będziecie bardzo mile zaskoczeni, jak prosty jest to film. Głównym pomysłem na jego nakręcenie było zrobienie go w stylu filmów Aziza Mirzy. Żona, mały chłopiec, zły facet, ja... Cały film jest jak komiks i jest tak właśnie słodki. A kiedy wciągniecie się w akcję, mam nadzieję, że wszyscy poczujecie, że to jest to (arey wah yaar)! Faktycznie, pokazałem go kilku moim zaprzyjaźnionym heroinom z planu i one powiedziały, że to film ogrzewający serce w swej prostocie. Powiedziały, że lubią wszystkie części, jakie nie są sprzedawane.
Kiedy (reżyser) Anubhav (Sinha) opowiadał mi ten film, to, co mi się w nim spodobało, to fakt, że to film dla całej rodziny. Jest o relacjach, jest w nim komedia, szczęście, smutek... to wszystko, co widzisz w rodzinie. A kiedy wyjdziesz z domu, masz te wszystkie odjazdowe sceny akcji. Myślę, że to świetna mieszanka.
Chciałem zrobić film, na który moja siostra czy moja żona pójdą i obejrzą go raz, a potem pójdą i obejrzą go drugi raz bez dzieci. Wiesz: "Zabraliśmy dzieci na film, teraz nasza kolej!". Chcę, by wszystkie kobiety powiedziały: "Chcę obejrzeć ten film jeszcze raz". Ten film jest właściwie dla kobiet. Naprawdę chcę by kobiety zostały fankami superbohatera.

Ale czy rzeczywiście zrobiłeś go dla swoich dzieci, Aryana i Suhany?

Tak, dzieci widziały mnie w rolach mięczaków, chciałem im pokazać, że mogę również być macho (śmiech). A tak poważnie - chcę, by ten nowy gatunek filmów był kręcony w kraju. Chcę, by ludzie zrozumieli, że możemy robić coś nowego. Przepraszam, że mówię tu w trzeciej osobie, ale jeśli najważniejsi ludzie w branży nie podejmą wyzwania, to kto? Dlaczego powinniśmy mieć tych charakterystycznych biednych chłopaków, którzy zamierzają w Internecie prosić o pieniądze na zrobienie filmu, dlaczego ryzykują? Dlaczego ja nie miałbym zaryzykować? Mogę jutro zrobić kolejny romans. Zarobię dużo pieniędzy i wszystkim będzie się podobało. Ale pozwól mi zaryzykować.
Największy problem w branży rozrywkowej będziemy mieli za dziesięć lat, kiedy to indyjska publiczność nie będzie chciała oglądać indyjskich filmów. Francuzi, Polacy, Niemcy, Włosi, Ameryka Południowa... Oni wszyscy robią jedne z najlepszych filmów na świecie, ale oni wszyscy także stracili swoją publiczność na rzecz Hollywood. Mam nadzieję, że to się nie stanie w tym kraju - o największej produkcji filmowej na świecie. Musimy robić filmy z których piętnastoletnie dzieciaki będą mogły być dumne. Zanim się zorientujemy, zagraniczne filmy zupełnie zabiorą nam rynek. "Incepcja" była u nas wielkim hitem, angielskie filmy nie zarabiały tyle wcześniej. Chcę mieć pewność, że Indusi będą oglądali indyjskie filmy. Nie wstydźmy się naszej kultury. Mamy teraz bohatera nazywanego G.One, który jest jak Rama, i mamy złego zwanego Ra.One, który jest jak Raavan.

Mówisz więc, że podjąłeś to wielkie ryzyko dla całego przemysłu filmowego?

Ujmę to tak... Jeżeli pracowałem i zarabiałem przez dwadzieścia lat swojej kariery, ale nie jestem w stanie przedłużyć jej o kolejne dziesięć, to wstyd być częścią tego przemysłu. Mając największy dom w kraju, mając najlepszych kumpli, będąc p*****onym Shah Rukh Khanem… co powinienem odpowiedzieć mojemu synowi, kiedy ten mi powie, że nie będzie oglądał moich filmów? Chcę, żeby mógł powiedzieć: "Zamierzam obejrzeć najpierw twój film, a potem hollywoodzki". Nasze kino ma nagle stać się kinem artystycznym; nie możemy tego zrobić! Musimy być kinem komercyjnym na całym świecie. Co piąta osoba na świecie jest Indusem. Dlaczego więc nie mamy publiczności?

Wydaje się, że do stworzenia G.One zaczerpnąłeś z innych superbohaterów...

Jest inspirowany Terminatorem 2, Spidermanem, Supermanem, Batmanem, każdym filmem, jaki oglądałem. Nawet Krrishem i Droną... Chciałem zrobić film taki jak ten. Oczywiście nie zamierzam wydawać milionów rupii, żeby zrobić kopię innego filmu. To film o indyjskim superbohaterze, nie o Shah Rukhu Khanie, Kareenie Kapoor czy Arjunie Rampalu. To film o tym, że Indusi mogą być superbohaterami. Mieliśmy Ramę, mieliśmy Krishnę, Hanumana. Dlaczego nie mielibyśmy mieć własnych superbohaterów teraz?

I jest całkowicie stworzony w Indiach...

Został stworzony przez małą firmę H2O, którą kupiłem. Pracowaliśmy razem nad "Main Hoon Naa", "Paheli", "Om Shanti Om". Faceci ciągle pytali: "Kiedy zrobisz film VFX dla nas?". A ja ciągle mówiłem: "Pewnego dnia go zrobimy". Kiedy zdecydowaliśmy się na zrobienie "Ra. One", jedyną rzeczą, jaką im powiedziałem, było: "Kiedy robicie efekty specjalne, liczcie. Zróbcie je tak pięknie, jak reszta świata". Są fantastyczni!
Anubhav otrzymał telefon z Hollywood – ma tam wielu przyjaciół – powiedzieli mu, że nie wierzą, że ten film zostanie zrobiony w Indiach. Musicie być dumni z tego filmu. Nie dlatego, że to ja zrobiłem ten film. Tylko dlatego, że kiedy wejdziesz to pubu w Londynie jako Indus trzeciej generacji, możesz być dumny z filmu takiego jak "Ra. One". Tak, możemy to zrobić.
Mam fanów na całym świecie. W Niemczech, w Polsce. Wszyscy oni patrzą na nasze filmy jak na kicz. Filmy rodem z Bollywood hai... czyli będą tańczyć i śpiewać. Wystarczy spojrzeć na ten film. Dźwięk jest fantastyczny, zrobił go zdobywca Oscara, Resul Pookutty (indyjski dźwiękowiec, wraz z Richardem Pryke'em i Ianem Tappem zdobyli Oscara za najlepszy dźwięk do filmu "Slumdog Milionaire" - przypis tłumacza). Sabu Cyril zajął się stroną artystyczną. Najlepsi ludzie w tym kraju spotkali się razem, by zrobić ten film, który powinien być tak dobry jak reszta filmów na świecie.

Efekty specjalne, pomijając "Krrisha", nie były dotąd najlepsze. "Drona" i "Alladyn" w box-office były katastrofami...

Nie wiem, czy ten film sprawdzi się, czy nie. Zawsze liczy się historia. Kiedy pojawia się akcja, nie chcę, by było to coś, co już u nas widzieliśmy. Pięknie jest wtedy, kiedy nie jesteś w stanie powiedzieć, czy to jest efekt specjalny. Kiedy patrzysz na faceta latającego sto metrów nad ziemią, łapiącego się budynków, i czujesz: "Tak, też tak chcę!". To właśnie jest bezproblemowe.
Ponieważ jestem facetem, który lubi technologiczne nowinki, naprawdę wierzę, że Indie są na takim etapie, kiedy nie trzeba usuwać efektów specjalnych. Dość pracy techników i oświetleniowców. Kiedy widzisz efekty specjalne w międzynarodowym filmie, nawet nie zdajesz sobie sprawy, że dziewięćdziesiąt procent z nich zostało zrobionych w Indiach.
Kiedy spotkałem się z tymi młodymi chłopakami, jeden z nich zapytał, dlaczego mają zostawić te wielkie filmy i przyjść do mnie. Powiedziałem: "Ponieważ trzeba wziąć mały film i uczynić go wielkim, a nie - wziąć wielki film i uczynić go małym. Gdy film wychodzi, naprawdę chcę, by chłopaki poczuli - to my go stworzyliśmy! Jestem bardzo dumny z indyjskich filmów.

Jak to jest czuć się w skórze superbohatera?

Bardzo źle, yaar! Żołądek się ściskał! To żałosne! Nie można iść do toalety. Nie można więc pić zbyt dużo wody. Wokół jest mnóstwo lin i kabli. Cokolwiek czujesz, czujesz to mocniej. Buty są bardzo ciężkie. W jednym z ujęć miałem kopnąć Arjuna i nawet nie mogłem podnieść nogi! Pierwsze zdjęcia były naprawdę trudne. Teraz nawet nie pamiętam tego, ale to było męczące. To było bardzo męczące.

Dlaczego Akon śpiewa w "Ra. One"?

Jakieś pięć-sześć lat temu mój syn i ja usłyszeliśmy w samochodzie jedną z piosenek Akona ("Smack That") i nawet do niej podrygiwałem. Nie była po angielsku, ale spodobała mi się. Dopiero później zdałem sobie sprawę, o czym ta piosenka rzeczywiście jest i że nie powinienem był śpiewać piosenki o kopulacji przed Aryanem! Tak czy inaczej - powiedziałem Vishalowi i Shekharowi, by wymyślili piosenkę, którą Akon mógłby zaśpiewać w hindi. Całe uznanie należy się Vishalowi i Shekharowi, którym to się udało i zrobili z nim "Chammak Challo".

Kto jest twoim ulubionym superbohaterem?

Lubię ich wszystkich, ale moim ulubionym jest Batman. Strasznie chciałbym być jak Batman. Wiesz, być playboyem w ciągu dnia i bohaterem kina akcji nocą.

Jeśli mógłbyś posiąść jakąś supermoc, to byłaby to...
Miłość. Superbohatera nie tworzą stalowe mięśnie i metalowe części. Stajesz się nim tylko dzięki swemu sercu.

Drużyna SRK
Arjun Rampal: Shah Rukh i ja zawsze ze sobą walczymy, od "KANK", gdzie odbieram mu żonę, po "OSO", gdzie wraca do życia, żeby się zemścić. Ale tym razem będzie musiał się zmierzyć z najbardziej niebezpieczną postacią, jaką kiedykolwiek widziałem!

Kareena Kapoor: Miałam tylko jeden warunek, kręcąc Ra.One. Powiedziałam Shah Rukhowi: "Proszę, proszę, nie każ mi latać. Nie chcę w ogóle robić żadnych akrobacji".

Anubhav Sinha: Największe efekty specjalne miały miejsce w domu Shah Rukha, gdzie praktykował dodawanie zer do budżetu. Jeden dzień zdjęć do "Ra. One" w Londynie kosztował tyle, co cały budżet mojego pierwszego filmu ("Tum Bin").

Vishal-Shekhar: Shah Rukh jest nie tylko najlepszym aktorem w kraju, jest również najlepszym producentem w kraju. Kidy chcieliśmy Akona, dostaliśmy go. Kiedy chcieliśmy nagrywać z Praską Orkiestrą Symfoniczną - dostaliśmy i to.

Karan Johar: Ra.One to film zasługujący na największy podziw wśród filmów indyjskich, jakie kiedykolwiek powstały.

Superbohaterowie SRK:
Gauri Khan Cudowna Kobieta - bo utknęła ze mną.
Arjun Rampal Niesamowity Przystojniak - bo jest tak przystojny.
Kareena Kapoor Superbohaterka - ponieważ jest najbardziej seksowną i najpiękniejsza kobietą.
Karan Johar - bo robi tak wiele rzeczy.



Tłumaczenie: an87

© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"