|
w skrócie
autobiografia
wywiady
artykuły
o filmach
Still Reading Khan
mapa wspomnień
co lubi SRK ?
nagrody
inni o SRK
|
Women's man
wywiad z okresu kręcenia "Jestem Przy Tobie" (2004)
Autor: Lata Khubchandani
Kobiety
pracujące z Shah Rukh Khanem mogą być pewne, że zawsze
zapewni je: "Main hoon na". Khan opowiada "Sunday Mid Day" o
swojej pełnej miłości relacji z kobietami, „rasą wyższą”.
Jak, jako producent, pokazałeś swoją ekranową partnerkę,
Sushmitę Sen w "MHN"?
Głównie komediowo. Ona jest taką nauczycielką, której
człowiek pożąda, kiedy chodzi do szkoły i college'u. Ale nie
wybraliśmy jej dla jej atrybutów fizycznych; skusiła nas jej
silna osobowość. Właściwie, kiedy mój bohater widzi ją w
filmie, zawsze osuwa się na kolana.
Czy Sushmita działa na Ciebie tak samo także poza
ekranem?
Żadna kobieta poza ekranem nie rzuci mnie na kolana.
Czy sam fascynowałeś się jakąś nauczycielką?
Tak, wszyscy chłopcy w mojej klasie ekscytowali się panią
Sudan, nauczycielką retoryki.
Pracowałeś głównie z reżyserami mężczyznami.
Ale o kobiecych sercach.
Czy możesz to objaśnić?
Wszyscy oni są ogromnie wrażliwi. Adi (Chopra) to istny
macho, prawdziwy punjabski mężczyzna, ale swoje bohaterki
traktuje bardzo fair, na równi z bohaterami – to mówi
najlepiej o jego wrażliwości. O sobie samym myślę, ze jeśli
chodzi o w uczuciowość, to jestem nieco zniewieściały.
Wszyscy mamy swoją męską i żeńską stronę.
Uważasz, że wrażliwość to kobieca cecha?
Tak sądzę. Wielu twórczych ludzi uważa się za
zniewieściałych z powodu ich wrażliwości. A tak naprawdę
Farah, reżyserka "Main Hoon Na", jest kobietą o męskim
sercu. Mówię jej wciąż, że jest ona jedyną kobietą, która
nie zrobiła "kobiecego" filmu. No i tak skończyłem: pracując
z reżyserami pół-mężczyznami, pół-kobietami.
Czy uważasz, ze jakkiekolwiek uogólnianie jest
sprawiedliwe dla kobiet?
Po przeczytaniu bardzo ciekawej książki "Dlaczego mężczyźni
nie słuchają, a kobiety nie umieją czytać map" zrozumiałem,
że kobiety i mężczyźni są psychologicznie różni i dlatego
można robić na ich temat pewne uogólnienia.
Podoba mi się w tej książce to, że szuka naszych
podobieństw, nawet wtedy kiedy stwierdza, że identyczni nie
jesteśmy. I nie jest to sprawa nierówności.
Jak ważne jest dla Ciebie, żeby była kobieta, która
wyznaje Ci "Main hoon na"?
Właściwie w tej chwili całe moje poczucie bycia kochanym i
upragnionym pochodzi od mojej córeczki. Kiedy przychodzę
zmęczony po całym dniu, ona masuje mi stopy; syn tego nie
robi. On się tylko wygłupia, naciska trochę moją głowę i
mówi: "Bas ho gaya, papa?". Ale córka masuje moje stopy, aż
muszę jej powiedzieć, że już dość.
Kiedy się zestarzeję, to myślę, że bardziej na siostrze czy
żonie będę polegał na opiece córki. Jest naprawdę kochana.
Nie lubi pocałunków ani uścisków – może dlatego, że ma trzy
i pół roczku i nie znosi demonstracji – ale wie, że ja
uwielbiam być przytulany, więc bardzo pilnuje, żeby mnie
zawsze objąć. Kiedy nocą pytam "Aryan, kahan hain"? ledwo
usłyszę: "Woh toh so gaya". Ale moja córeczka, rozespana, z
potarganymi włoskami i w ogóle, przychodzi do mnie w swojej
koszulce nocnej i mówi: "Dobranoc, papa".
Czy córkę wychowujesz inaczej niż syna?
Nie, wcale. Powiedziałem kiedyś żonie, że kiedy będę miał 45
lat, stanę się szoferem moich dzieci. Będę się obnosił z
szpakowatymi baczkami i przyjaciele moich dzieci będą im
mówiły: "Twój ojciec jest cholernie cool". Wiecie czemu będę
ich kierowcą? Bo tylko tak będę wiedział, co się dzieje na
tylnym siedzeniu.
Kiedy sobie po raz pierwszy uzmysłowiłeś, że różnisz się
od dziewczyn?
Ja ciągle nie mogę poradzić sobie z tą różnicą. Nie wiem,
czy aż tak różnię się od kobiet. Mam z nimi bardzo dobre
relacje.
Okay, więc kiedy sobie uświadomiłeś, że one interesują
się tobą?
Śmiać mi się chce, kiedy ludzie mówią mi, że dziewczyny za
mną szaleją, traktuję to jak żart.
Po seansie "DTPH" podsłuchałam dziewczyny, które chciały
sobie zabrać do domu twoje zdjęcia, umieszczone w foyer kina
Liberty.
Chyba tylko małe dziewczynki mnie uwielbiają, bardziej niż
nastolatki i dojrzałe kobiety. Postrzegam to zainteresowanie
jak inwestycję na przyszłość.
Kiedy robiłam wywiad dla tej gazety z Dino Moreą,
powiedział mi, że dziewczyny przychodzą żeby mu powiedzieć:
"ładny tyłek". Czy Ty też tego doświadczasz?
Nie, ja chyba nie mam ładnego tyłka. Poza tym byłbym w
szoku, jeśli usłyszałbym coś takiego od kobiety. Daj spokój,
nie jestem idolem od pięknego ciała, kobiety lubią mnie za
to, jak moi bohaterowie traktują je w filmach.
Kiedy nie grasz – na ile ważne jest dla Ciebie wyrażenie
siebie, sprawienie, żeby kobieta wiedziała, że ją doceniasz?
Myślę, że nie da się nie doceniać kobiet; są pięknymi
stworzeniami ludzkimi. Kobieta jest istota wyższą, powinna
być traktowana w specjalny sposób.
Czy kręcą cię "męskie" rozmowy o kobietach?
Nie przesiaduję z mężczyznami, którzy pozwalają sobie na
„łowieckie” rozmowy. Jestem od tak dawna otoczony kobietami,
że nie jestem po prostu zdolny do traktowania ich bez
respektu. Moja mama i siostra były zawsze najważniejszymi
osobami w moim życiu. Lubię dziewczyny, oczarowała mnie
Gauri, chodziłem za nią, aż się z nią ożeniłem. Nie bawią
mnie rozmowy za zamkniętymi drzwiami. Powinno się z tego
wyrastać, kiedy się ma 12-13 lat.
Madhuri Dixit powiedziała kiedyś w wywiadzie, że w
przemyśle filmowym kobiety są traktowane jak obywatele
drugiej kategorii. Skomentuj.
Na szczęście trochę się to zmienia, od kiedy w branży
pojawili się wykształceni ludzie. Madhuri miała rację; to
prawda, że kobiety ciężej pracują, są ładniejsze, lepiej
tańczą, a w zamian mniej im się płaci.
No i na koniec: co w tańcu wydaje ci się na tyle wulgarne
albo uwłaczające dla kobiety, że nigdy tego nie zrobiłbyś?
Dwie rzeczy są dla mnie tabu. Jedną z nich jest w filmie
przesunięcie się po kobiecym ciele od pępka w górę, do
piersi – po prostu nie mogę tego zrobić. Uważam też za
poniżające kręcenie sceny, w której kobiece ciało
prezentowane jest na pierwszym planie, a ja miałbym tańczyć
w tle. Ale nie jestem przeciwko bardzo zmysłowym piosenkom;
nakręciłem w ostatnich dziesięciu latach swoje najbardziej
intensywnie romantyczne piosenki.
Shah Rukh o różnych sprawach:
Autobiografia
Każdy wie, że nad nią pracuję od jakiegoś czasu. Zacząłem
pisać bez myślenia, ze to autobiografia. Piszę, kiedy mam
czas, dlatego trwa to tyle lat.
Duchowość
Jeśli we mnie jest coś duchowego, to tylko moje aktorstwo.
Granie jest dla mnie tym, czym dla innych modlitwa,
medytacja czy rozmowy z przewodnikiem duchowym. Z tego
czerpię siłę do uśmiechu, śpiewu, szczęścia i smutku.
Wszystko, co ludzie czerpią z duchowości, ja czerpię z
aktorstwa. Może to złe określenie, ale aktorstwo jest dla
mnie duchowe.
Aktorstwo
Nie wiem, jak to wyjaśnić, ale nie widzę już granicy między
sobą i moim aktorstwem. To po prostu coś, co robię. Tym
jestem. Nie mogę nas dwojga rozdzielić. Mogę oddzielić pracę
od życia osobistego, ale nie aktorstwo ode mnie. Wiesz, że
mówi się, że coś jest drugą naturą? U mnie to już nawet nie
druga natura. To po stało się po prostu moją naturą.
Kłopoty z kręgosłupem.
Wiele osób uważa, że ich powodem jest to, jak wykonuję moją
pracę, ale to nie granie jest rzeczą, która przychodzi mi na
myśl w związku z chorobą. Ludzie mylą aktorstwo z ekranowym
występem. Aktorstwo to nie tylko tańczenie, skoki, krzyk czy
cokolwiek jeszcze robię. Aktorstwo jest sposobem bycia, mogę
grać, siedząc na własnym dachu.
Trudna młodość, zmagania z losem
Musiałem zmagać się z przeciwnościami dość wcześnie, kiedy
dopiero marzyłem o graniu w filmach. Ale każdy smutek, który
przyszedł po śmierci rodziców i zagubienie, jakie pojawiło
się wraz z rozpoczęciem nowego życia w innym mieście,
wszystko to poukładało się w dniu, w którym nakręciłem swoje
pierwsze ujęcie. Aktorstwo nigdy nie było przeciwnością.
Niczego, co wiąże się z aktorstwem, nie postrzegam jako
przeciwność. Nie pamiętam niczego, co mogłoby kwalifikować
moje filmowe początki jako walkę.
Odrzucenie
Przychodzi, kiedy desperacko pragniesz akceptacji i jest to
jedyne, czego pożądasz, kiedy kogoś lubisz. Jedyne
odrzucenie, które mnie obchodzi, mogłoby przyjść ze strony
ludzi, na których mi zależy, których zaczynam kochać czy
lubić. Przekonałem się, że nawet kiedy kogoś bardzo lubię,
trzymam się z trochę z boku. Nie lubię być odrzucany.
Pieniądze
Nie mogą być istotą życia, to coś marginalnego. Jeżeli
piastujesz marzenia o zrobieniu filmu, twoim pragnieniem
powinno być zrobienie filmu, a nie zarobienia na nim
pieniędzy. Cel kręcenia filmu nie powinien być marginalny.
Jeśli to dobry film, pieniądze przyjdą później.
Nowe kontrakty
Żadnego nie podpisałem.
Momenty zwrotne
Pędzę w przyszłość w takim tempie, że nie mam czasu na
oglądanie się za siebie. Nie mam także nostalgicznych
momentów. Teraz akurat kręcę w Manali. Kiedy byłem tam
ostatnio, było to podczas zdjęć do "Trimurti". Nie
zapomniałem o tym, ale też nic nie pamiętam. Nie rozwodzę
się nad przeszłością.
Słabe i mocne strony
Nie ranię ludzi. Nie umiem zarządzać dobrze swoim czasem.
Ale jestem bardzo skupiony. Lubię kończyć to, co zacząłem.
To zasada, którą wyniosłem ze sportu – nic się nie
skończyło, jeśli nie jest skończone. Stosuję ją w do życiu i
w pracy.
Smutek
To moja osobista sprawa, o której nie będę dyskutował w
wywiadzie. Kiedy patrzy się z zewnątrz, każde życie może się
wydawać godne pozazdroszczenia, ale ja naprawdę uważam, że
mam dobre życie. Nie sądzę, że mam się czym smucić.
Szczęście
Zabawa z dziećmi.
Życzenia na przyszłość
Kilka lat temu zrezygnowałem z proszenia o cokolwiek dla
siebie. W każdej dziedzinie mam aż za wiele. Teraz muszę
dawać.
Tłumaczenie: Mowilka
© Tekst chroniony prawem autorskim.
Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
Więcej informacji w dziale "strona"
|