w skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

"Wykonuję głupi zawód, ale go uwielbiam"

Wywiad dla Masala.com, 19 sierpnia 2008r.
Autor: Ramachandran Srinivasan


Shah Rukh Khan znowu cierpi z powodu urazu kręgosłupa i w czasie, gdy przebywa w domu, mówi nareszcie – o swoich problemach zdrowotnych, życiu i tym, co wokół.

Znowu doznałeś urazu pleców?

Tak, nie czuję się zbyt dobrze. Właściwie jestem przykuty do łóżka, jak widzisz. Zapomniałem, że mam 43 lata, próbowałem nakręcić scenę walki i doznałem poważnego urazu. Bolą mnie plecy i szyja. Lekarz przychodzi co dwie godziny, by sprawdzać mój stan i dokładnie mnie badać.

Ciągle przesz do przodu. Nie boisz się wypalenia?

Ufam, że nawet po tylu latach wciąż mam poczucie, jakby każdy film był moim pierwszym i ostatnim. Czuję, że jeśli coś z filmem pójdzie nie tak, nie dostanę szansy zagrania w kolejnym. Dlatego robię każdy z taką desperacką intensywnością, taką pasją.
Myślę, że nie powinienem tak ciężko pracować. Ale potem, że robię to, co jest mi przeznaczone – i w związku z tym kontynuuję.
Wielu przyjaciół mi mówi: „Powtarzamy ci od 15 lat, że się wypalisz”. Ale myślę, że tak się nie stanie, bo wciąż jestem bardzo podekscytowany, kiedy nakładam make-up. Jestem przekonany, że w moim życiu „film się jeszcze nie skończył, mój przyjacielu”. Jeszcze nie skończyłem najpiękniejszego filmu mojego życia i mam nadzieję, że ostatnie ujęcie, które zrobię, będzie najlepsze.

Próbujesz przekazać przesłanie poprzez swoje filmy… Jak „to jeszcze nie koniec filmu, mój przyjacielu…”

Kiedy produkuję film, próbuję zawrzeć w nim przesłanie. Gdy byłem w college’u, grałem w krykieta oraz futbol, chciałem być w reprezentacji narodowej. Kiedy uszkodziłem sobie plecy, wydawało się, że to koniec mojej kariery. Przez dwa lata byłem załamany, ale potem związałem się z przemysłem filmowym. Kiedy wszedłem w świat filmu, moje życie zmieniło się na lepsze. To, kim jestem dzisiaj, jest skutkiem tego, co stało się wtedy.
Kilka lat temu obaj, ty i ja, byliśmy młodsi. Ty napisałeś o mnie coś negatywnego, a ja się strasznie wkurzyłem. Walczyliśmy, bo coś o mnie wydrukowałeś, być może dlatego, że mnie nie lubiłeś, a ja zacząłem nie lubić ciebie. Ale teraz zrobiłeś o mnie dokument i czuję, że musiałeś we mnie dostrzec coś dobrego. W końcu siedzimy tutaj razem, po 10 latach. Stąd – „film się jeszcze nie skończył…”.

Nie masz czasu dla wielu swoich przyjaciół, którzy teraz wkurzają się na ciebie?

Są tacy, którzy myślą, że tylko pracuję i tacy, którzy sądzą, że nie mam czasu, by się z nimi spotykać.
Robię dwa-trzy filmy rocznie, to zajmuje około 200 dni. Kręcę około 15 reklam, każda zabiera średnio 3 dni, co daje następnych mniej więcej 50 dni. 20-25 show na żywo – czy to wręczenia nagród, czy przygotowania - zajmują około 40 dni. Spędzam też dwa miesiące na kręceniu programów telewizyjnych i przy ich promocji. Mam około półtora miesiąca czasu wolnego od pracy, który poświęcam dzieciom. Chcę mieć te około 70 dni w roku i w związku z tym muszę więcej pracować. W końcu nie spotykam się z wieloma ludźmi. Jest wielu przyjaciół, którym nie mogę poświęcić czasu.

Jak wyglądała twoja „podróż” od „Deewana” do „Dard-E-Disco”?

Właściwie to powiem ci, że kiedy myślę o mojej drodze z teatru do telewizji i do miejsca, w którym teraz jestem, nie wydaje mi się długa.
Właśnie oglądałem „Chak De! India” i nie mam wrażenia, że minęły dwa lata, odkąd kręciliśmy zdjęcia w Australii. Czasem dzieci wyciągają jakieś stare dvd i mówią mi: „Popatrz, jak kiedyś wyglądałeś!”
Ostatnio oglądałem „Yes Boss”, bo mój syn uważał, że nie umiem robić salt w powietrzu. Więc pokazałem mu film, bo tam je robię. W „Yes Boss” wskakuję do samochodu jak Jackie Chan. Więc pokazałem synowi, że umiałem je robić, kiedy byłem młody. Ale kiedy oglądam ten film, wcale nie mam poczucia, że upłynęło już tyle czasu, wydaje mi się, jakby to miało miejsce wczoraj lub przedwczoraj.
Kilka dni temu wpadła Juhi (Chawla) z dziećmi, a ja  powiedziałem jej o tym. Ona ma podobne wrażenie.

Jak czujesz się po tylu latach pracy?

Za kilka miesięcy skończę 43 lata, a ciągle robię sobie rano makijaż, pomyśl, jakie to idiotyczne!? Wykonuję głupi zawód, ale to coś, co kocham robić. Uwielbiam to.

Czy twoje dzieci lubią filmy z tobą?

Ulubionym filmem mojego syna jest „Baadshah”. Kiedy go ogląda, mówi: „Efekty specjalne są tragiczne, tato”. Więc muszę teraz nakręcić „Baadshaha”, który spodoba się synowi.

Zagrałeś też w remake’ach filmów jak „Devdas” czy „Don”. Po co?

Kiedy kręciłem „Devdasa”, chciałem coś przekazać ludziom, jednak każdy miał inne oczekiwania. Niektórzy twierdzili, że jest ostentacyjny i wystawny, inni, że kopiuję Dilipa Kumara itd. Film należy do innej generacji, ale moim obowiązkiem jako aktora jest zwrócić na niego uwagę współczesnych. Muszą wiedzieć, że „Devdas” był wielkim filmem.
Oglądasz mojego „Dona” i widzisz, jak wielkim aktorem jest Amitabh Bachchan.

Pewien scenarzysta twierdzi, że rzekomo ukradłeś mu pomysł na „Om Shanti Om”. Możesz to skomentować?

Farah Khan opowiedziała mi scenariusz „Om Shanti Om” wiele lat temu, kiedy nagrywałem „Dil Se”. Wtedy nie zrobiłem tego filmu. Razem z Farah zaczęliśmy pracę nad scenariuszem „Happy New Year” z Amitabhem Bachchanem. Ale pan Amitabh zachorował i znalazł się w szpitalu. Wiedzieliśmy, że film nie może powstać ze względu na jego stan, Amitji miał w nim zagrać wiele scen. Poprosiłem Farah, by pokazała mi scenariusz „Om Shanti Om”, o którym mi kiedyś opowiadała, i stwierdziliśmy, że możemy to zrobić. Nie ma więc szans, byśmy zabrali scenariusz komukolwiek, jak twierdzi osoba, która rości takie pretensje.

Sprawa Manoja Kumara także stała się poważna i musisz usunąć kilka scen.

Pan Manoj jest weteranem w biznesie filmowym, a my szanujemy każdego w branży. Zrobimy wszystko, czego chce, jeśli to go uszczęśliwi. Przede wszystkim nie mieliśmy zamiaru go zranić.


Tłumaczenie: Gosia JG

© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"