Rozdzia³ 5. Miasto Anio³ów.
"Still Reading Khan"
Autor: Mushtaq Shiekh
Kiedy
Shah Rukh po raz pierwszy przyjecha³ do tego miasta, rzuci³
pewn± przysiêgê w bombajskie niebo. Przyby³ tu w desperacji
i mia³ za sob± piekielny tydzieñ. Daremne poszukiwania w
obcych i na pozór wrogich obszarach miasta. To wtedy, we
³zach, wykrzycza³ gorzko w g³±b Marine Drive „pewnego dnia
bêdê rz±dzi³ tym miastem.”
Shah Rukh czêsto wspomina ten incydent, czasami kpi±co,
czasami na pó³ ze ¶miechem. Wiêkszo¶æ z nas tak robi,
prawda? Odrzucamy nasz± m³odzieñcz± bezczelno¶æ nazywaj±c j±
g³upim sentymentalizmem m³odo¶ci. Ale schowane g³êboko w
sercach, te chwile udrêki i szczê¶cia przypominaj± nam, jacy
byli¶my. W tamtej bardzo gorzkiej chwili Shah Rukh naprawdê
tak my¶la³. A anio³y w niebiosach chyba go us³ysza³y i
postanowi³y wys³uchaæ.
Ale tym razem wszystko by³o inaczej. Mia³ pracê, nie by³ tu
zupe³nie obcy, mieszka³ u przyjació³ i – co najwa¿niejsze –
miasto ju¿ go rozpoznawa³o – jako Abhimanyu Raia z „Fauji.”
Telewizja ros³a w si³ê. To by³y dopiero jej wczesne lata,
kiedy gor±czka komercji nie opanowa³a tak bardzo firm
producenckich, scenariusze nie by³y a¿ tak zakrêcone, a
postaci u¶miercane i wskrzeszane w zale¿no¶ci od wzrostu lub
spadku notowañ. Bombaj przejmowa³ ster rz±dów od Delhi,
powstawa³y tu wiêksze i lepsze seriale. Inne by³y tak¿e
warunki produkcji, pracowano szybciej, lepiej, wystawniej i
technicznie i technologicznie. Filmowcy zaczynali
przekwalifikowywaæ siê na produkcjê telewizyjn±: Kundan Shah
i jego przyjaciele Aziz i Saed Mirza produkowali bardzo
popularny „Nukkad,”Ramesh Sippy - „Bunyiaad,” a „Tamas”
Govinda Nikhalaniego w³a¶nie wy¶wietlano.
Propozycja roli przysz³a do Shah Rukha od producentów
„Nukkad,” grupy socjalizuj±cych intelektualistów. Grupa
nazwa³a siê Iskra Rogopag. Kundan Shah w³a¶nie krêci³
soczyst± farsê pod tytu³em „Jaane Bhi Do Yaroon,” której do
dzi¶ nic w tym gatunku nie dorówna³o w przemy¶le filmowym w
hindi. Oferta z³o¿ona Shah Rukhowi by³a propozycj± zagrania
w dwuczê¶ciowym odcinku innej produkcji Iskry, „Ummeed,”
który mia³ re¿yserowaæ Vikas Desai. To by³ ¶wietny zespó³ i
okazja do nauczenia siê wiêcej o technice produkcji.
Kiedy Shah Rukh wszed³ po raz pierwszy na plan „Ummeed,”
us³ysza³ mro¿±cy krew w ¿y³ach krzyk z k±ta, „Utnij dziecku
g³owê i przynie¶ tu.” Dopiero pó¼niej zorientowa³ siê, ¿e
'baby” to „reflektor” a to straszne zdanie oznacza³o
„przynie¶ reflektor bez stojaka.”
Nagle znalaz³ siê profesjonalnym ¶wiecie, wiêkszym ni¿ w
Delhi. Inne by³y warunki pracy: monta¿ nieliniowy, piosenki
z playbacku i oczywi¶cie perfekcja, której wymagano od
aktorów. „Tutaj, ¿eby ujêcie wypad³o odpowiednio, Vikas
robi³ po 15 powtórek ka¿dej sceny. Pamiêtam, ze pierwszego
dnia po zakoñczeniu pracy by³em zdruzgotany. My¶la³em, ¿e
jestem najgorszym aktorem na ziemi, moje dni chwa³y w
„Fauji” zdawa³y siê byæ przesz³o¶ci±. Zacz±³em my¶leæ, ¿e
mo¿e nie nadajê siê do tego. Dzia³o siê tak dopóki Vikas nie
u¶wiadomi³ mi, ¿e robi tak, ¿eby ujêcie i realizacja pomys³u
wypad³y doskonale.
Pojawi³ siê potem w odcinku bardzo popularnego „Wagle Ki
Dunya,” w którym zagra³ rolê nierozwa¿nego kierowcy,
nêkaj±cego g³ównego bohatera, Anjana Shrivastavê. Nied³ugo
potem zespó³ Iskry zacz±³ planowaæ „Circus.” Pocz±tkowo do
g³ównej roli przewidziana by³a ich najwiêksza gwiazda, Pawan
Malhotra, bardzo popularny po roli Hariego w „Nukkad,” Ale
Saed potrzebowa³ go do innego serialu, „Salim Langda Pe Mat
Ro,” do którego w³a¶nie kompletowano obsadê. Musieli szybko
obsadziæ g³ówn± rolê, bo terminy produkcji by³y ju¿
ustalone. Firma zd±¿y³a ju¿ polubiæ Shah Rukha, wiêc rolê
dosta³ on. Syndrom Drugiego Kandydata, który zacz±³ siê od
„Dil Daryia” (pierwszym kandydatem by³ Raja Bundela), a
uderzy³ znowu przy „Fauji” (pocz±tkowo g³ówn± rolê mia³ graæ
syn re¿ysera), wydawa³ siê zaraziæ tak¿e firmy producenckie
w Bombaju. I czasami rozci±ga³ siê te¿ na jego role w bran¿y
kinowej.
Pierwszym wyborem do roli w „Deewana” by³ Nagarjuna, ale
mia³ on problem ze znalezieniem terminów. Nastêpnie
producenci my¶leli o Harmanie Kohli. Jednak, poniewa¿ zosta³
on zatrudniony w filmie rodzinnej firmy, jego ojciec nie
zgodzi³ siê, ¿eby pokaza³ siê od najpierw w filmie,w którym
mia³by graæ drugie skrzypce. Deepak Malhotra by³ pierwszym
kandydatem do roli w „Chamatkar,” ale zrezygnowa³ kiedy
otrzyma³ wielk± szansê zagrania w „Lamhe.” Lukratywna szansa
wyst±pienia u boku wielkiej Sridevi by³a zbyt kusz±ca, by j±
odrzuciæ.
„Raju Ban Gaya Gentleman” zosta³ pierwotnie zaproponowany
Aamirowi Khanowi, potem producenci rozwa¿ali kandydaturê
Vivka Mushrana, który jednak podpisa³ ju¿ kontrakt na film z
Manish± Koiral± „Saugadar, wiêc musia³ odmówiæ. Do roli w
„King Uncle” pierwszym kandydatem by³ Abhinav Chaurvedi, a w
„Dil Aashna Hai” - Saif Ali Khan. Ewidentnie to Hema Malini
w koñcu wybra³a Shah Rukha, bo uwa¿a³a, ¿e ma
arystokratyczny wygl±d. W „Kabhi Haan Kabhi Naa” Shah Rukh
mia³ zagraæ rolê, któr± dosta³ Deepak Tijori. Aamir Khan i
Juhi Chawla mieli byæ g³ówn± par±. „Bazigar” zosta³
odrzucony przez Salmana Khana, a „Darr” znowu przez Aamira.
„Aamir zrobi³ dla mnie du¿o dobrego,” chichocze Shah Rukh.
„To dlatego zawsze kiedy odrzuca rolê, ja j± biorê. Tak by³o
te¿ przy 'Swades.'”
Ale nie wybiegajmy za daleko w przysz³o¶æ. W telewizji Shah
Rukh zderzy³ siê z innym ¶wiatem. „Cirus” sprawi³, ¿e zacz±³
on wie¶æ dziwne ¿ycie, w którym przenosi³ siê z jednego
¶wiata do drugiego - od krêcenia na drogach do sesji
dubbingowych w Bombaju i wypadów do Delhi w przerwach. Przez
trzy miesi±ce ekipa towarzyszy³a prawdziwej trupie cyrkowej
przemieszczaj±c siê od Maharastry do Goa, dostosowuj±c siê
do wyczerpuj±cego trybu ¿ycia prawdziwych artystów
cyrkowych.
Ekipa zaczyna³a krêciæ, kiedy arty¶ci cyrkowi zwijali siê na
noc, zostawiaj±c arenê aktorom. Krêcono tak d³ugo, a¿
przychodzi³ czas na poranne przedstawienie Dla Shah Rukha
by³o to obezw³adniaj±ce do¶wiadczenie. „Widzia³em tam formê
sztuki trochê podobn± do mojej i wykonawców prezentuj±cych
takie oddanie i ciê¿k± pracê, jakie rzadko mo¿na zobaczyæ w
innych miejscach. By³o w tym wiele elementów sportu, co
sprawia³o, ¿e identyfikowa³em siê w pewien sposób z ca³±
sytuacj±. Trzeba by³o zaczynaæ treningi w bardzo m³odym
wieku, wiêc kiedy dorastali, jedyna rzecz jak± umieli by³y
mro¿±ce krew w ¿y³ach numery cyrkowe. To zupe³nie jak z
aktorami – aktorem stajesz siê raz na zawsze. To chyba wtedy
zda³em sobie sprawê, ¿e i moja kariera bêdzie mia³a podobny
kierunek. Nie my¶leæ o zajêciu siê czym innym, tylko
pracowaæ nad tym, ¿eby byæ aktorem. Chcia³em lataæ, wolny
jak ptak, nie spêtany ¿adnymi w±tpliwo¶ciami, tylko
niezale¿ny w swojej ekspresji – ja te¿ chcia³em byæ artyst±
trapezu.”
I w³a¶ciwie to fizyczny aspekt ¿ycia cyrkowców, z jego
krwi±, ³zami, ¶miechem i s³odko-gorzkimi chwilami by³ tym,
co wi±za³o go jednak z realnym ¶wiatem. Kochankowie
wymieniali tam listy mi³osne podczas wystêpów, nawet kiedy
partnerzy wokó³ nich wykonywali ¶miertelnie niebezpieczne
numery. By³y o¶mioletnie dzieci z po³amanymi rêkami i
portierzy, którzy nie mieli w ogóle ramion, jednodniowi
treserzy lwów, którzy zajrzeli w lwi± paszczê o jeden raz za
du¿o. To tutaj nauczy³ siê i powtarza³ sobie mantrê, która
sta³a siê podstawow± prawd± jego ¿ycia, lin± bezpieczeñstwa,
która kotwiczy³a jego ego do do ziemi. „Ho gaya to kartab,
gir gaye, mar gaye toh haadsa.” (Je¶li siê uda, jest to
wystêp. Je¶li siê nie uda i spadniesz, jest to potworny
wypadek.)
Z planu filmowego w cyrku ekipa spieszy³a do Bombaju, gdzie
w studiach dubbingowych czeka³a ich inna rzeczywisto¶æ. Shah
Rukh odnalaz³ w Bombaju serce i pewno¶æ siebie. Nowy ¶wiat
sta³ przed nim otworem, mia³ g³owê pe³n± pomys³ów. Sanjay
Chhel, re¿yser i scenarzysta wspomina spotkanie Shah Rukha z
Ashutoshem Gowarikerem w 1989, na planie „Circus.”. Shah
Rukh dyskutowa³ o swoim pomy¶le produkowania dla Doordarshan
(rz±dowy kana³ telewizyjny – przypisek mój) „Ekaant, serialu
telewizyjnego o samotnych ludziach. Kiedy akurat pracowa³ w
Bombaju, przedstawiano go filmowcom – zarówno offowym, z
krêgu Iskry, jak i komercyjnym, z krêgu Vivka Vaswaniego.
Aziz przedstawi³ go Ketanowi Mehcie. Mniej wiêcej w tym
czasie spotka³ on te¿ Maniego Kaula. "Robili oni ten rodzaj
filmów, którymi i dzi¶ nie pogardzi³bym. Filmowcy byli z tej
samej grupy i przekonali mnie, ¿ebym koniecznie pracowa³ z
Manim Kaulem i Kumarem Shahanu. W taki sposób powsta³y 'Maya
Memsaab' i 'Ahamak.'”
Na potrzeby „Ahamak,” adaptacji „Idioty” Dostojewskiego,
Shah Rukh wykopa³ sfatygowan± ksi±¿kê ze swojego
dzieciñstwa. Jego ojciec kupi³ j± za cztery rupie w Centrum
Rosyjskim i podarowa³ mu. Czyta³ j± jako dziecko, nic z tego
nie rozumiej±c. Tym razem przeczyta³ j± ponownie, pe³en
trwogi. Niepewno¶æ nie dotyczy³a roli, któr± mia³ graæ czy
w±tpliwo¶ci co do interpretacji i samego sedna idei, ale
czego¶ jeszcze gorszego. Czy zdo³a w filmie Maniego Kaula
znieruchomieæ? Widzia³ jego filmy w telewizji, a w krêgach
teatralnych Delhi by³y one popularnym tematem rozmów. Kamera
Kaula jakby zamra¿a³a bohaterów, chwytaj±c chwile w czasie
realnym, kamera przesuwa³a siê od obrazu do obrazu,
dos³ownie (tym, którzy uwa¿aj±, ¿e brzmi to niewiarygodnie
g³upio, niech obejrz± klip z „Uski Roti”. Przekonacie siê, o
czym mówiê. Intelektuali¶ci niech to pomin±).
„Ahamak” by³ filmem pe³nym przemocy, atakuj±cym psychikê, a
Shah Rukh odda³ sprawiedliwo¶æ roli bohatera cierpi±cego na
depresjê maniakaln±, graj±c j± ze st³umion± energi±. To by³a
jego pierwsza rola negatywna, w której brutalnie tnie
heroinê na kawa³ki. A s± tacy, którzy uwa¿aj±, ¿e „Anjaam”
jest drastyczny!
Shah Rukh ma mi³e wspomnienia ze spotkania z Ketanem Meht±.
Okaza³o siê, ¿e Mehta ju¿ o nim s³ysza³. Renu Saluja,
utalentowana monta¿ystka zarekomendowa³a mu Shah Rukha, choæ
sama go wtedy nie zna³a. Podoba³ jej siê niesamowicie w
„Fauji.” „Renu Saluja odegra³a w moim ¿yciu bardzo wa¿na
rolê w bardzo dziwny sposób. W pewnych krêgach w Bombaju
zaczê³a kr±¿yæ wie¶æ, ¿e Renu Saluja podoba siê moja gra.
Choæ spotyka³em ja od czasu do czasu (montowa³a „Pardes”),
nigdy nie by³o okazji tak naprawdê spêdziæ z ni± trochê
czasu. Teraz jest za pó¼no i ¿a³ujê tego do dzi¶.”
Krêc±c „Mayê Memsaab,” „Ahamak – The Idiot” i „Circus”
wpada³ do Bombaju na coraz bardziej wariackich papierach.
Czasami pomieszkiwa³ w domu Aziza Mirzy, czasami w hotelu
Sands (obok hotelu Sun-n-Sand w Juhu). Ale wiêkszo¶æ czasu
spêdza³ w biurze Saeda Mirzy. To mniej wiêcej w tym czasie
na jego drodze pojawi³ siê Vivek Vaswani, pracuj±cy ciê¿ko
nad swoj± pierwsz± produkcj±, „Pathar ke Phool.” Pewnego
razu w pa¼dzierniku 1990, oko³o pó³nocy, Vivek i jego
asystenci omawiali plany na nastêpnego dnia siedz±c w hotelu
Bandra International przy Hill Road. Jeden z asystentów,
Sanjay Gupta , szturchn±³ go w ³okieæ. „Popatrz, tam w
k±cie, to ch³opak z 'Fauji,'” powiedzia³. Shah Rukh siedzia³
przy stoliku w k±cie pij±c kawê z synem Aziza Mirzy,
Harounem. Vivek odpowiedzia³ niecierpliwie, „Nie ogl±dam
telewizji, nie b±d¼ durniem. Robimy 'Pathar ke Phool,' skup
siê na planie dnia.”
Gupta jednak podszed³ do Shah Rukha i pokaza³ mu Vivka, jako
go¶cia, który gra³ w „Khandaan” (bardzo popularnym serialu z
pocz±tku lat 90). S³ysz±c to Shah Rukh podszed³ i przywita³
siê. „Ja te¿ powiedzia³em mu cze¶æ, wymienili¶my wizytówki i
numery telefonów i szybko o nim zapomnia³em. Dwa dni
pó¼niej, w niedzielê, znalaz³em artyku³ o nim, w którym
pisali, ¿e zagra³ w 'Ahamak' Maniego Kaula. Pomy¶la³em, ¿e
muszê z nim pogadaæ, ale musia³em dzwoniæ trzy razy, zanim
odebra³,” mówi Vivek.
To by³ ostatni dzieñ pracy przy „Pathar ke Phool,” a
poniewa¿ Vivek by³ w Bandrze, postanowili siê spotkaæ w tym
samym miejscu, w którym siê poznali, w kawiarni hotelu
Bandra International. Shah Rukh wszed³ i od razu powiedzia³,
¿e jest g³odny. „Zjedli¶my wiêc jajecznicê, tosty, wypili¶my
ze sto fili¿anek kawy i wypalili tyle samo papierosów
podczas rozmowy. Powiedzia³, ¿e nie chce graæ w filmach, ale
je¶li bêdzie, to stanie siê najwiêksz± gwiazd± w kraju.
Powiedzia³em, fajnie, chcia³bym ciê do jakiego¶ zaanga¿owaæ.
Wiêc on powiedzia³, chcesz zobaczyæ moje filmy?
Powiedzia³em, ¿e nie chcê . On na to, dobrze, gdyby¶ chcia³
je obejrzeæ, nie pracowa³bym z tob±.”
Na koniec dnia Vivek postanowi³ obejrzeæ film w kinie w
Sterling. Zainstalowali tam w³a¶nie system d¼wiêkowy Dolby i
chcia³ on obejrzeæ „Otch³añ,” ¶wie¿e dzie³o Jamesa Camerona.
Shah Rukh postanowi³ pojechaæ z nim i obaj wsiedli do fiata
ojca Vivka. Kupili bilety u konika i obejrzeli film siedz±c
na balkonie. Wyszli stamt±d ko³o pierwszej w nocy. Tymczasem
okaza³o siê, ¿e w baku zabrak³o benzyny, a im – gotówki.
Vivek postanowi³, ¿e po¿yczy od rodziców. Ale kiedy dotarli
do domu Vivka przy Cuffe Parade, rodzice ju¿ spali. Shah
Rukh zosta³ zaproszony, ¿eby zosta³ na noc. Zosta³ – na 18
miesiêcy.
„Nastêpnego dnia zadzwoni³ Raman, jego przyjaciel, który
mieszka³ w Juhu Centaur. Pojechali¶my wiêc, ¿eby siê z nim
spotkaæ. Potem pojechali¶my do Haji Ali (meczet – przypisek
mój), gdzie trochê k³óci³ siê z Bogiem. A potem jako¶ tak
samo z siebie wysz³o, ¿e wrócili¶my do domu przy Cuffe
Parade,” wspomina Vivek.
By³ to czas, kiedy Shah Rukh, który nie rozgl±da³ siê za
rolami filmowymi, by³ raczej nieznany w ¶wiecie kina
komercyjnego. Ledwie zakoñczy³y siê zdjêcia do „Mayi
Memsaab,” a on wróci³ do Bombaju po zdjêciach w Simli, kiedy
zacz±³ pakowaæ siê na nowo. Jego matka, Latif Fatima, by³a
bardzo chora i on musia³ gnaæ do Delhi.
Jednak wkrótce potem przysz³o mu wracaæ do Bombaju. Vivek
wspomina, ¿e odbiera³ go z lotniska zaraz w nastêpnym
tygodniu, ¿eby zawie¼æ go na plan do Maniego Kaula. Tej
nocy, kiedy jedli kolacjê w Gaylords, popatrzy³ on na Vivka
i powiedzia³ cicho, „Moja matka umiera.” Wyja¶ni³, czemu
wróci³ do Bombaju. Matka by³a w szpitalu, a on musia³
zarobiæ, ¿eby zap³aciæ rachunki.
Wtedy to Vivek zacz±³ ci±gaæ Shah Rukha do studiów
filmowych, na plany i muhuraty (uroczyste pierwsze klapsy –
przypisek mój). „Moim zadaniem by³o uchyliæ bram Bombaju,”
mówi Vivek. Dla Shah Rukha by³o to pierwsze wej¶cie w ¶wiat
produkcji filmowej i, nieznana mu do tej pory, gor±czka i
magia zaczê³a go przenikaæ. „I to dziwne, ale by³ to jedyny
czas, kiedy widzia³em, jak dzia³a bran¿a filmowa; nigdy
potem to siê ju¿ nie zdarzy³o. By³em chyba do¶æ opornym
aktorem,” mówi Shah Rukh.
Pierwszy plan filmowy, jaki odwiedzili, by³ to „Benaam
Badshah” w G.Raviego Shankera w Filmalaya. Shah Rukh spotka³
tu Anila Kapoora, który naciska³, ¿eby porozmawia³ on z
Vidhu Vinodem Chopr± o roli w jego nastêpnym filmie, „1942 –
A Love Story.” Rolê kierowcy Anila, dosta³ w koñcu Raghuvir
Yadav (weteran teatru, jeden z seniorów grupy TAG). Chopra,
który asystowa³ Kundanowi Shahowi, zadzwoni³ nawet do Shah
Rukha, który odrzuci³ rolê. Potem, innym razem, na planie
„Pathar ke Phool”, obserwuj±c jak Salman Khan je¼dzi na
wrotkach, Shah Rukh wpad³ na G.P. Sippy. Wspomina, ¿e dosta³
propozycjê dubbingowania Salmana, którego to honoru w koñcu
odmówi³. Shah Rukh Khan ewidentnie nie zrobi³ wielkiego
wra¿enia na panu Sippy, choæ mówi³o siê o tym, ¿e oferowano
mu rolê w „Aatish,” filmie z Sanjayem Duttem jako gwiazd±.
Przeznaczenie jeszcze raz odwróci³o wszystko do góry nogami.
Stan Latif Fatimy siê pogorszy³. Shah Rukh musia³ wracaæ do
Delhi. Jednak zew Bollywood pod±¿y³ za nim. Zadzwoni³
dynamiczny Vinod Chopra. „Bhai, rozmawiali¶my o czym¶, a ty
nie oddzwoni³e¶. A ja musia³em powiedzieæ, s³uchaj, nie
mogê, mama jest chora. A on powiedzia³, ¿e poczeka, a¿
wyzdrowieje. To by³o bardzo wzruszaj±ce. Nie wiem, czy
naprawdê tak my¶la³, ale to co powiedzia³ by³o bardzo mi³e.”
By³y te¿ inne oferty – producenci „Deewana” pojechali za nim
nawet do Delhi. Ale aktor znów odmówi³.
15 kwietnia 1991 Latif Fatima przegra³a walkê z posocznic±.
Z dnia na dzieñ Delhi sta³o siê Shah Rukhowi obce. „Nie
wiedzia³em, co robiæ. Mama umar³a. W firmie panowa³ chaos, a
ja potrzebowa³em zmiany otoczenia. Musia³em zrobiæ co¶ ze
swoim ¿yciem.” Rodzinna firma olejowa tonê³a w ba³aganie;
niektórzy partnerzy ewidentnie ¶ci±gnêli na siebie k³opoty
wchodz±c na czarny rynek. W Bombaju by³a praca, byli
przyjaciele. W ci±gu nastêpnych dwóch tygodni Shah Rukh
zamkn±³ firmê i podj±³ decyzjê. Postanowi³ wróciæ do
Bombaju, do pracy. Granie w filmach wydawa³o siê dobrym
wyj¶ciem. Po pierwsze, dobrze p³acili. Za jeden film móg³
dostaæ co najmniej 2 lakh, co brzmia³o nie¼le w porównaniu
do pensji w telewizji czy teatrze. Poza tym, jak my¶la³, to
bêdzie zajêcie na jaki¶ rok. Co, jak oceni³ pó¼niej, by³o z
jego strony czyst± naiwno¶ci±. Bo to by³a kinematografia,
gdzie czasami film musia³ czekaæ trzy cztery lata ¿eby wej¶æ
na ekrany.
Jednak Gauri nie by³a zadowolona. Uwa¿a³a, ¿e zrobi³ bez
w±tpienia najg³upsz± rzecz, jak± móg³. Ale jemu samemu, im
wiêcej o tym my¶la³, tym bardziej podoba³ mu siê pomys³.
Zda³ sobie sprawê, ¿e Vivek by³ tak zrêczny, ¿e otworzy³
przed nim ¶wiat filmu. Polubi³ wizyty w studiach i teraz
daleko bardziej od bycia opornym aktorem, czeka³ na wej¶cie
na plan. Magia zdjêæ plenerowych i dubbingu do „Mayi
Memsaab” zaczyna³a dzia³aæ.
„Tym razem nie powiedzia³ mi, ¿e wraca. Pewnego ranka o 5
zadzwoni³ dzwonek do drzwi, otwar³em je, a on sta³ za nimi,
z piêcioma sztukami baga¿u. Nie wchodz±c do ¶rodka
powiedzia³, 'Róbmy filmy.' Wiêc odpowiedzia³em, 'Tak.'
Powiedzia³, 'Chcê graæ w filmach, nakrêcisz jaki¶ ze mn±?'
Powiedzia³em, ¿e tak. On na to, 'Nie, musisz byæ pewien,
inaczej siadam do telefonu i zaczynam szukaæ pracy.'
Powiedzia³em, ' Nie, na serio, zrobimy razem film.' A potem
w³o¿yli¶my jego baga¿e do pokoju, siedli¶my przy kawie i
zaczêli rozmawiaæ o filmie. Powiedzia³ mi, ¿e siostra
zamieszka³a u krewnych matki w Bangalore. Potem ju¿ nigdy
nie mówili¶my o jego matce. I zapomnieli¶my o przesz³o¶ci.
Teraz musieli¶my patrzeæ w przysz³o¶æ.”
W tamtym momencie przysz³o¶æ wydawa³ siê niejasna.
G.P.Sippy, z którym Vivek zamierza³ zrobiæ film, zdaje siê
podpisa³ ju¿ z kim innym umowê na „Aatish.” Sanjay Gupta
wzi±³ Sanjaya Dutta do g³ównej roli i poza plecami Vivka
obsada ju¿ zosta³a ustalona. Potem, pewnego dnia Sippy
zadzwoni³ do Vivka i powiedzia³, „Mam dla ciebie prezent,
bêdziesz robi³ 'Aatish.' Vivek odmówi³; Sippy wcze¶niej
umówi³ siê z kim innym, teraz by³oby to nieetyczne. Ale dla
Sippy'ego Vivek by³ w³a¶ciwym cz³owiekiem. W bran¿y filmowej
jeste¶ wart tyle, ile twój ostatni film, a ostatni film
tamtego re¿ysera nie radzi³ sobie zbyt dobrze. Wyczuwaj±c
wahanie Vivka, doda³ argument nie do odparcia, „Je¶li
chcesz, damy rolê twojemu przyjacielowi.” I podczas, kiedy
Vivek zacz±³ na serio rozwa¿aæ propozycjê – jako, ¿e by³aby
to gotowa lokomotywa dla Shah Rukha – ten ostatni sam
odmówi³ pracy w tym filmie. I to by³ koniec tej w³a¶nie
historii.
To mniej w wiêcej w tym czasie zaczêto braæ na serio pod
uwagê pomys³ zrobienia „Raju Ban Gaya Gentleman.” Pomys³ na
ten film kr±¿y³ od kiedy Vivek pozna³ Shah Rukha, choæ nie
jest do koñca jasne, kto go rzuci³. Shah Rukh mówi, ¿e Aziz
planowa³ wspó³czesny remake klasyka Raja Kapoora, „Shree
420” i ¿e trio Vivek, Aziz i Shah Rukh czêsto omawia³o
detale w domu Aziza w Shivai Park. Zaczêli pracowaæ jako
zespó³. „Kiedy Saeed i Aziz byli dzieæmi, ich matka ¶piewa³a
im przy k±pieli. 'Do paisa ki ghadi llagayi, teen paisa ke
chain, Saeeda ban gaya gentleman.' Ta piosenka da³a nam
tytu³, 'Raju Ban Gaya Gentleman,” mówi Shah Rukh.
Jednak Vivek wspomina, ¿e Aziz do³±czy³ jako re¿yser na
pó¼niejszym etapie. Najpierw mia³ nim byæ Kundan Shah, ale
by³ zbyt pogr±¿ony w pracy nad scenariuszem „Kabhi Haan
Kabhi Naa.” Potem rozwa¿ano kandydaturê Saeeda Mirzy, ale on
robi³ wtedy filmy artystyczne. Aziz Mirza by³ dopiero
trzecim kandydatem.
Wkrótce scenariusz zacz±³ przybieraæ konkretne kszta³ty. Ale
trio potrzebowa³o gotówki. Vivek zgodzi³ siê na propozycjê
G.P. Sippy'ego, który da³ dodatkowy warunek. „Je¶li robimy
film z Shah Rukhiem, to musisz zrzec siê udzia³u w zyskach z
'Pathar Ke Phool.' Te pieni±dze pójd± na nakrêcenie tego
nowego filmu,” o¶wiadczy³ Vivkowi. „Z jednej strony – zyski
by³y ogromne, 20-30 lakh rupii, które mog³y ustawiæ mi
¿ycie, kiedy mia³em 26 lat. Ale by³ te¿ ten ch³opak, który
nie mia³ domu i kariery, a ja mia³em rodzinny dom w Cuffe
Parade (zamo¿na i snobistyczna dzielnica Bombaju – przypisek
mój). Postanowi³em wiêc, ¿e robimy film,” mówi Vivek.
Projekt zosta³ przyklepany, jednak grupa mia³a poczucie, ¿e
ekipa Sippy'ego nie potraktowa³a ca³ej sprawy powa¿nie.
Debiutuj±cy re¿yser, smarkaty gwiazdor i producent z jednym
filmem na koncie to na pewno nie by³a idealna kombinacja. A
G.P Sippy nie by³ zachwycony tym, ¿e Shah Rukh gra g³ówn±
rolê. Byæ mo¿e dzia³o siê tak dlatego, ¿e wed³ug niego Shah
Rukh nie mia³ „wygl±du g³ównego bohatera,” a szczególnie nie
podoba³y mu siê jego w³osy. Swoj± drog±, co chodzi z t±
obsesj± na temat w³osów Shah Rukha? „Facet ze ¶mieszn±
fryzur±” z czasów teatralnych zacz±³ teraz byæ nazywany
„go¶ciem z w³osami jak futro nied¼wiedzia.”
Jakakolwiek by³aby przyczyna, Sippy podobno naciska³ na
Vivka, ¿eby wzi±³ Aamira do tej roli. Aamir by³ na planie,
kiedy Vivek przyszed³ do niego, z Shah Rukhiem ukrytym
bezpiecznie na zapleczu. Vivek zaoferowa³ mu rolê, ale
otwarcie powiedzia³, ze kto inny zosta³ wybrany jako
pierwszy. Aamir zachowa³ siê bardzo mi³o. Zgodzi³ siê nie
graæ w filmie, ale poprosi³ Vivka, ¿eby powiedzia³
Sippy'emu, ¿e przez najbli¿szy rok nie ma wolnych terminów.
Sippy zdecydowa³ siê w zwi±zku z tym daæ rolê Vivkowi
Mushranowi, ale z racji na „Saudagar” to tak¿e nie wypali³o.
Ostatecznie korona spoczê³a na w³osach Shah Rukha.
Natychmiast po „Raju Ban Gaya...” przysz³a oferta zagrania w
„King Uncle.” Stardust urz±dza³ przyjêcie na cze¶æ Amitabha
Bachchana, zwi±zane z premier± filmu „Jumma Chumma,”
dokumentuj±cego jego zagraniczn± trasê koncertow±. Lista
go¶ci przygotowana przez Jayê Bachchan i naczeln± Stardusta,
Nishi Prem, obejmowa³a praktycznie ca³± bran¿ê. Przyjêcie po
premierze odbywa³o siê w China Garden w Piano Bar. „Vivek
Vaswani podszed³ do mnie i powiedzia³ rado¶nie,
'Przepraszam, Nishi, przyszed³em bez zaproszenia.'
Powiedzia³am mu wiêc, 'Nie wyg³upiaj siê.' 'I
przyprowadzi³em przyjaciela,' powiedzia³ i przedstawi³ mi
Shah Rukha. Czu³ siê trochê niezrêcznie. Przywita³ siê ze
mn± bardzo niepewnie. Mo¿e by³o tak dlatego, ¿e by³ nowy,
nie zna³ nikogo i nie wiedzia³, jak rozmawiaæ z lud¼mi, mo¿e
dlatego, ¿e Vivek powiedzia³, ¿e przyszli bez zaproszenia,”
opowiada Nishi Prem. A chodzi³o tylko o to, ¿e zaproszenie
by³o przeznaczone dla G.P. Sippy'ego, który da³ je Vivkowi.
Podczas przyjêcia ci dwa wpadli na Rakesha Roshana, który
zaprosi³ ich na nastêpny dzieñ do swojego biura. Szuka³
kogo¶, kto móg³by zagraæ m³odszego brata Jackiego Shroffa w
„King Uncle” i podpisa³ kontrakt z Shah Rukhiem.
Za kilka dnia zadzwoni³a Hema Malini. Aamir odrzuci³ rolê w
„Dil Aashna Hai,” podobnie jak kilku przed nim. Shah Rukh
te¿ nie by³ zainteresowany. Nie przestawa³ glêdziæ, ¿e nie
zagra w tym filmie i niechêtnie zgodzi³ siê na wizytê w domu
Hemy. Vivek nigdy nie zapomni chwili, w której on i Shah
Rukh tam weszli. „Dharmaji siedzia³ czytaj±c gazetê, w
okularach na nosie i ona tam by³a, chyba w³a¶nie wysz³a z
k±pieli, ubrana w jasno czerwone jedwabne lunghi i tunikê.
Esha bawi³a siê lalkami – doskona³y obraz domowej sielanki.
Mi³a zwyczajna rodzina. To ustawi³o ca³e moje ¿ycie. To byli
Dharmendra i Hema Malini. Shah Rukh mia³ oczy jak spodki,”
¶mieje siê Vivek.
Hema by³a szczera do bólu. Co za ¶mieszne w³osy! Nie zap³aci
wiêcej ni¿ 50.000 rupii. G³ówn± bohaterkê gra Divya Bharati.
Przyjd¼ jutro na sesjê zdjêciow±. Shah Rukh w milczeniu na
wszystko siê zgadza³. Kiedy wyszli na zewn±trz, Shah Rukh
powiedzia³ w zadziwieniu, „Jak mo¿na odmówiæ Hemie Malini!”
I tak siê sta³o, ¿e pierwszym filmem komercyjnym, na który
Shah Rukh podpisa³ kontrakt i który zacz±³ krêciæ na
pocz±tku czerwca 1991 by³ „King Uncle,” do którego Nagma i
on nakrêcili sekwencjê w Kenii. Ale pierwszy mahurat by³ siê
dla „Dil Aashna Hai.” A w sprawie „Raju...” nic siê jeszcze
nie dzia³o.
26 czerwca 1991: pierwsze zdjêcia Shah Rukh w Convent Villa.
Mahurat odbywa³ siê w Centaurze w Juhu, a potem wszyscy
przeszli do Convent Villa. Shah Rukh wspomina, ¿e do
garnituru nosi³ pomarañczow± koszulê. „A Hemaji pokaza³a mi,
jak to robiæ. To piêkne, w pierwszym dniu nowego ¿ycia
patrzeæ, jak Hema Malini mówi ci, jak graæ, choæby¶ nawet
nie by³ ca³kiem nowy w tej bran¿y.”
Zdjêcia posz³y dobrze, mimo obaw Hemy Malini o w³osy Shah
Rukha. Ekipa charakteryzatorska t³oczy³a siê wokó³ aktora,
próbuj±c okie³znaæ jego niesfornego mopa. Potrzebuje
trwa³ej, zdecydowa³a stylistka fryzur, ale ten pomys³ od
razu odrzucono. Re¿yserka w koñcu siê podda³a. Niech
zostanie tak jak jest, by³a to decyzja, któr± w ci±gle
powstaj±cej od nowa przez nastêpne lata kwestii w³osów inni
re¿yserzy wydawali siê podzielaæ.
Potem przyszed³ czas na „Chamatkar.” Film re¿yserowa³ Rajiv
Mehra, z którym Vivek robi³ „Gawahi.” Chcia³ on zaanga¿owaæ
Sachina lub Rishiego Kapoora. Ale rola dosta³a siê Shah
Rukhowi. Teraz, kiedy mia³ w gar¶ci kontrakty na trzy filmy,
filmowcy traktowali go o wiele lepiej. Obiecano mu 50,000 za
„Raju...” dosta³ 75.000 za „King Uncle,” a teraz by³ jeszcze
ten, za który ga¿a osi±gnê³a 1 lakh. Shah Rukh zarobi³
wystarczaj±co du¿o, ¿eby wys³aæ pieni±dze siostrze do
Bangalore.
Pisanie scenariusza do „Raju... by³o w toku, choæ pieni±dze
wci±¿ nie nadesz³y. Dzieñ zaczyna³ siê od dyskusji o
scenariuszu u Aziza, jednym czy drugim spotkaniem z
producentami rozwa¿aj±cymi wysoko¶æ kontraktu, mierzeniem
kostiumów i kolejnym dniem harmonogramu zdjêciowego. Nocami
ogl±da³ filmy - „Saudagar” z trzeciego rzêdu w Satyam,
„Benaam Badshah” w Dreamland, „Kevin sam w domu 2” i
„Po¶lubiona mafii” w Sterling, „Lamhe” w Bahaar i tak dalej.
A potem dom, kolacja i spanie. Nastêpnego dnia wczesnym
rankiem jechali do domu Sippy'ego ¿eby wydostaæ od niego
pieni±dze. Takie by³y pierwsze dni „Raju Ban Gaya
Gentleman.”
Oko³o sierpnia 1991 zakoñczy³y siê prace nad scenariuszem, a
ekipa i obsada aktorska by³y gotowe. Operatorem by³ Vinod
Pradhan, monta¿yst± Saeed, muzykê komponowa³ duet Jatin –
Lalit, a Juhi Chawal zosta³a zaanga¿owana do zagrania
ukochanej g³ównego bohatera. Powiedziano jej pocz±tkowo, ¿e
bêdzie pracowaæ z Aamirem Khanem i w zwi±zku z tym niezbyt
u¶miecha³o jej siê granie z ¿ó³todziobem. Pó¼niej jednak
zgodzi³a siê spotkaæ z Shah Rukhiem. Spotkanie up³ynê³o na
wymianie niezobowi±zuj±cych grzeczno¶ci. Wieczorem w¶ciek³a
Juhi zadzwoni³a do Vivka. „Chyba ¿artujesz! To ma byæ
nastêpny Aamir Khan? Rzuci³o ci siê na mózg? Co za g³upota!”
Ale poniewa¿ podoba³a jej siê narracja Aziza, podoba³a jej
siê kultura filmu i fakt, ¿e mia³ on pochodziæ ze stajni
G.P. Sippy'ego, ostatecznie powiedzia³a „tak.”
Do tego czasu Bombaj przesta³ byæ dla Shah Rukh obcym
miastem. Mia³ przyjació³, jak Aziz, Vivek, Haroun, Rishi i
Anwar (który potem zosta³ jego sekretarzem). Trzeba by³o
chodziæ na mahuraty i filmowe przyjêcia, udzielaæ wywiadów i
spieraæ siê z lud¼mi. Po Bombaju je¼dzi³y lokalne poci±gi,
którymi siê porusza³. Media nagle zamar³y i zaczê³y mu siê
przygl±daæ, g³ównie z powodu jego g³o¶nych wywiadów. Mniej
wiêcej w tym czasie i ja go pozna³em. Bombaj, co Shah Rukh
stwierdzi³ ze zdziwieniem, wita³ go z otwartymi ramionami i
gor±cym sercem. „Wszyscy byli dla mnie mili, nie s±dzê, ¿e
dlatego, ¿e by³em gwiazd± telewizji. Dzia³o siê tak dlatego,
¿e byli¶my zawodowcami, po prostu gawêdz±cymi i
dyskutuj±cymi wspólnie. A mo¿e po prostu uznali, ¿e nie
jestem tak g³upi jak inne gwiazdeczki.”
Dla mediów zarozumia³y, arogancki ton wypowiedzi Shah Rukha
by³ jak powiew ¶wie¿ego powietrza. Wywiady by³y rozkosz± dla
wydawców, a publiczno¶æ poch³ania³a je. Oto pojawi³ siê
aktor nie tylko elokwentny, ale i bystry i dowcipny. By³
ambitn±, zapalczyw± m³od± gwiazd± i nie stara³ siê ukrywaæ
talentu pod przykrywk± fa³szywej skromno¶ci.
Nishi, w owych czasach wydawca Stardusta, wspomina, ¿e
przyszed³ do niej wspó³pracownik, dziennikarz Showtime
(pisma zajmuj±cego siê produkcj± telewizyjn±), prosz±c j±,
¿eby przeprowadzi³a wywiad z Shah Rukhiem. „To za du¿o, nie
oddam mu sprawiedliwo¶ci w Showtime. Mo¿e ty z nim
pogadasz?” mówi. Kilka sekund pó¼niej Shah Rukh i Vivek
zjawili siê w pokoju Nishi, w którym on zaskoczy³ j±
pytaniem, którego nigdy nie s³ysza³a od nowicjusza: „Czumu
chcesz przeprowadziæ wywiad ze mn±? Nie jestem gwiazdorem.
Nawet nie zacz±³em jeszcze krêciæ filmów. Ca³kiem mo¿liwe,
¿e go¶cie, z którymi podpisa³em kontrakty, nakrêc± jednak te
filmy z kim innym. Czemu chcesz rozmawiaæ ze mn±?”
Nishi ¶mieje siê, „Powiedzia³am, chcê, bo wydajesz mi siê
interesuj±cym cz³owiekiem. Przywyk³am do tego, ¿e debiutanci
przychodz± i daliby sobie uci±æ rêkê i nogê za mo¿liwo¶æ
udzielenia wywiadu. Sam fakt, ¿e on spyta³ 'dlaczego?' by³
zdumiewaj±cy. Pomy¶la³am, ¿e jest on oryginalny. Mówi³ innym
jêzykiem, rzadko s³yszy siê nowicjusza mówi±cego jak on,
prawdê powiedziawszy, nawet aktor o ju¿ ustalonej renomie
rzadko tak siê wypowiada. Mia³ w³asny punkt widzenia, mia³
swoje zdanie, bardzo oryginalne, wypowiadane pewnie.
Wypowiada³ siê bez wahania. Pomy¶la³am, ¿e za chwilê co¶ siê
wydarzy w przemy¶le filmowym. W tamtej chwili ju¿
wiedzia³am, ¿e nie chcê ju¿ tego cz³owieka spu¶ciæ nigdy z
oka.”
Jego wywiady powodowa³y te¿ k³opoty. Na przyjêciu Hari Singh
(w tamtym czasie sekretarz Sridevi) poczu³ siê ura¿onym Shah
Rukhowym doborem s³ów (w wywiadzie). Upiera³ siê, ¿e Shah
Rukh obra³ z³± drogê. („Idziesz w z³ym kierunku. W ten
sposób nigdy nie zostaniesz gwiazd±. Jestem sekretarzem
Sridevi, wiem co mówiê. Co ty wygadujesz w wywiadach, ¿e w
takim filmie zagrasz a w innym nie zagrasz?”) Rozz³oszczony
Shah Rukh odpowiedzia³, ¿e powinni siê spotkaæ za piêæ lat i
wtedy pogadaæ o tym, kto siê myli³, a kto nie. Wiele s³ów
pad³o z obu stron, zanim Vivek w koñcu nie wszed³ pomiêdzy
nich i nie odci±gn±³ Shah Ruhka od Hariego Singha.
Choæ Shah Rukh ju¿ wcze¶niej docenia³ potêgê prasy, to teraz
zacz±³ dowiadywaæ siê o takim jej dziale, który wspomaga siê
wyobra¼ni±, tam, gdzie nie zna siê faktów. Po premierze
„Mayi Memsaab,” w CineBlitz pokaza³ siê oble¶ny artyku³
dotycz±cy pewnej pewnej sceny z filmu. Po tym artykule Shah
Rukh zacz±³ groziæ jednemu z dziennikarzy Cineblitza i na
skutek jego skargi musia³ spêdziæ noc w wiezieniu.
By³ te¿ wywiad, w którym cytowano jego wypowied¼, ¿e Hema
Malini nie jest dobr± re¿yserk±. Nastêpnego dnia wezwa³a ona
Shah Rukha na plan; poszed³ tam z pewn± rezerw±.
„Powiedzia³a mi, 'albo ty bêdziesz bardzo s³awny, albo ja.
Takie rzeczy pisz± tylko o s³awnych ludziach. Bardzo to
wszystko u³atwi³a mówi±c, pisz± tak o tobie bo wchodzisz w
strefê s³awy. Nie przejmuj siê. Stajesz siê s³awny.”
I taki siê stawa³. Pocz±tek lat 90 to okres, w którym
pojawi³o siê ca³e grono debiutantów: Ajat Devgan („Phollu
Aur Kaante,” 1991); Armaan Kohli („Dushman Zamaana,” 1993),
Saif Ali Khan („Pehchaan,” 1993) i Ayub Khan („Mashooq,”
1992). Po kilku niewypa³ach, które nadesz³y po decyduj±cym o
jego karierze hicie z 1988, „Qayamat Se Qayamat Tak,” Aamir
powróci³ z „Dil” (1990) i „Dil Hai Ki Manta Nahin”(1992).
Salman zadebiutowa³ jako aktor pierwszoplanowy filmem „Maine
Pyar Kiya” (1989), a jego nastêpnym wielkim hitem by³
„Sajaan,” trzy lata pó¼niej. (Swoj± drog±, wszyscy trzej,
Aamir, Salman i Shah Rukh urodzili siê w 1965 roku). Po
kilku filmach niewartych zapamiêtania, Akshay Kumar pokaza³
siê w 1992 w przebojowym „Khiladi.”
Ale to Shah Rukh by³ pomiêdzy nimi jedynym, którego karierê
publiczno¶æ ¶ledzi³a z zainteresowaniem. Ten ch³opak nie
potrzebowa³ patronów; ca³y naród czeka³ na jego nadchodz±cy
film fabularny. „Fauji” ju¿ da³ mu znan± i kochan± twarz.
Telewizja zapewni³a mu popularno¶æ w ca³ym kraju. Nie by³
rzecz jasna w Bombaju jedynym aktorem z Delhi. Kole¿anka z
TAG, Divya Seth, tak¿e siê tu przenios³a, podobnie aktor,
który gra³ rolê jego starszego brata w „Fauji.” Ale
entuzjazm Shah Rukha i jego nieposkromiona wiara w siebie
wyró¿nia³y go z t³umu.
W trakcie rozmów przeprowadzanych na potrzeby tej ksi±¿ki,
powiedzia³ mi o pewnym wydarzeniu, które pokazuje jaki
naprawdê jest ten cz³owiek. To by³ pierwszy dzieñ na planie
„Chamatkar,” pierwsze ujecie tego dnia. Scena rozgrywa³a siê
w wiezieniu, w którym Shah Rukh dzieli³ pe³en emocji dialog
z postaci± gran± przez Nareerudina Shaha. Kamera przesunê³a
siê w stronê Naseeruddina, który nagle odwróci³ siê do F.C
Mehry i poprosi³ o pó³godzinn± przerwê. Powiedzia³, „za
moment zagram, muszê tylko od nowa przeczytaæ swoje kwestie”
i wyszed³. Zespó³ popatrzy³ po sobie, lekko zdziwiony, a
Shah Rukh odczyta³ to jak najwiêkszy komplement dla siebie.
Patrzy³ na mnie opowiadaj±c mi o tym wydarzeniu, „Nie wiem,
czy zrobi³ to z mojego powodu, czy w tamtym momencie po
prostu nie chcia³ tego zrobiæ, czy po prostu potrzebowa³
ma³ej przerwy.” „Albo,” dodaje kpi±co, „mia³ po prostu
wzdêcie.”
„Ale nie pamiêtam, ¿ebym pomy¶la³, kiedy wróci³ na plan, jak
ten go¶æ teraz zagra tê scenê ze mn±. Dzi¶ on jest bogiem
aktorstwa, ja ani o jotê siê równam siê z nim. Ale mam
przekonanie, ¿e Naseer potrzebowa³ pó³ godziny na próbê
przed scen± ze mn± i w tamtej chwili czu³em, ¿e ¶wiat nale¿y
do mnie”
W miêdzyczasie Vivek popad³ w desperacjê na temat „Raju...
15 sierpnia 1991, po poranku spêdzonym na brodzeniu przez
wody powodzi, ¿eby dotrzeæ do domu Sippy'ego, w koñcu
eksplodowa³. Up³ynê³o pó³ roku od kiedy ekipa rozpoczê³a
pracê nad „Raju....” i wszystko by³o ju¿ sfinalizowane z
wyj±tkiem spraw pieniê¿nych. Ale jego wybuch tego dnia
pomóg³ wreszcie ustaliæ datê rozpoczêcia zdjêæ – 1 wrze¶nia.
Pierwszy plan dla „Raju Ban Gaya Gentleman” wybudowano w R.K
Studios i zaczê³o siê krêcenie filmu na serio. To by³
wariacki, szalony czas. Zaraz pierwszego dnia zdjêciowego
Amrita Singh, graj±ca jedn± z g³ównych bohaterek, po¶lubi³a
Saifa Ali Khana, wprawiaj±c tym G.P Sippy'ego w napad
w¶ciek³o¶ci. W koñcu uda³o siê jako¶ dokoñczyæ 14 dniowy
blok zdjêciowy obejmuj±cy sceny biurowe. Za to kolejny blok
posypa³ siê zupe³nie, bo tym razem Shah Rukh postanowi³
po¶lubiæ Gauri.
Pomiêdzy dniami zdjêciowymi Shah Rukh wci±¿ kursowa³ do
Bangalore i Delhi. Jego siostra, Shehnaz Lala Rukh, by³a
sama w Bangalore, a jemu siê to bardzo nie podoba³o. Inn±
osob±, której nie podoba³ siê fakt, ¿e Shah Rukh jest w
Bombaju, by³a Gauri. Zapewnienia Shah Rukha jej nie
zadowala³y. Mówi³ jej, ¿eby jeszcze trochê poczeka³a, on
jeszcze trochê zarobi i bêd± mogli siê pobraæ. „I w jaki¶
przewrotny sposób, mog³em przed ni± usprawiedliwiæ ten
wyjazd. To by³o co¶ jak 'ty pojecha³a¶ do Bombaju beze mnie,
ja pojadê do Bombaju bez ciebie. To jest w porz±dku. Nigdzie
nie uciekam. Powtarzam ci, ¿e mam zamiar graæ. I dzwoniê do
ciebie codziennie, trzy razy dziennie. Piêæ razy dziennie.'
Mówi³em jej, daj mi piêæ lat, Gauri, a bêdziemy urz±dzeni. A
ona odpowiada³a, 'A je¶li to nie wypali w ci±gu piêciu lat,
co wtedy?'”
Dlaczego akurat piêæ lat? Shah Rukh przeprowadzi³ sobie
takie dziwne wyliczenie wyznaczaj±c swoj± datê opuszczenia
przemys³u filmowego. Po 22 filmach lub piêciu latach,
cokolwiek nast±pi wcze¶niej, on odejdzie. Za liczb± 22 kry³a
siê pewna historia, je¶li nawet nie logiczna to jednak
uzasadniona. Shah Rukh czêsto ogl±da³ filmy w domu
Chunky'ego Pandeya. Kiedy¶ zauwa¿y³, ¿e pude³ka z filmami
idealnie mieszcz± siê w szufladach Chunky'ego – po 22 w
ka¿dej. „Postanowi³em, ¿e bêdê Chunkym, ¿e to mi wystarczy.”
„Zabieganie o dziewczynê, nadskakiwanie jej rodzicom.
Biegiem z powrotem na plan „Raju Ban Gaya Gentleman.” Powrót
do Delhi i szukanie sposobów na zmiêkczenie jej rodziców.
Chwile w±tpliwo¶ci, co bêdzie jak siê nie uda. Co zrobiê?
Jak bêdê ¿y³? Próba zdobycia domu. Nie wiem sam, jak j±
po¶lubi³em,” wspomina Shah Rukh.
Decyzja wp³ynê³a te¿ na jego harmonogram krêcenia
„Chamatkar.” F.C Mehra nie uznawa³ faktu, ¿e jego
romantyczny bohater bierze sobie urlop, ¿eby siê o¿eniæ.
Poza tym by³ on nowicjuszem, dopiero co wst±pi³ do bran¿y
filmowej, a ju¿ robi³ co¶ nie do pomy¶lenia. Pomniejsi
aktorzy rujnowali sobie kariery przez co¶ takiego. Grozi³,
ze film siê opó¼ni. Ma³o przejêty tym Shah Rukh zdecydowa³,
¿e po¿egna siê grzecznie z filmem. Ale Rajeev Mehra
za³agodzi³ sprawy i kontynuowano krêcenie.
Shah Rukh o¿eni³ siê z Gauri 25 pa¼dziernika 1992. Zaraz
nastêpnego dnia wróci³ do Bombaju z ¶wie¿o po¶lubion± ¿on±.
Tego wieczoru Vivek Vaswani, Juhi Chawla i jej matka wydali
przyjêcie na ich cze¶æ. Dla Shah Rukha punktem kulminacyjnym
przyjêcia by³a oferta Ramesha Sippy'ego. „Popatrzy³ na mnie
i powiedzia³, ”s³ysza³em o tobie mnóstwo rzeczy i mam zamiar
zrobiæ z tob± film. To by³ jego prezent dla mnie. Ramesh
Sippy mówi±cy przy stole, bêdziesz gwiazd± mojego nastêpnego
filmu, to by³ dla mnie prezent. Wszyscy spojrzeli po sobie
jakby mówili, Ramesh Sippy w³a¶nie powiedzia³ Shah Rukhowi,
¿e zagra on w jego nastêpnym filmie. Czy to ja by³em tak
dobry, ¿e ludzie mnie lubili, czy to ci ludzie byli tak
mili, ¿e traktowali mnie dobrze?”
zastanawia siê Shah Rukh.
W tym czasie wszystkie jego terminy siê wymiesza³y,
szczególnie te dotycz±ce dubbingu do „Deewana.” Ten film
zaproponowano Shah Rukhowi jeszcze w czasie, kiedy pracowa³
w telewizji w Mumbaju. Rola ewidentnie zosta³a napisana z
my¶l± o Nagarjunie. Ale problemy z ustaleniem terminów
po³udniowo indyjskiego gwiazdora postawi³y re¿ysera w
trudnej sytuacji. To w³a¶nie wtedy zdecydowa³ siê na tego
m³odego ch³opaka, którego zobaczy³ w serialu „Dil Daryia.”.
„Powiedzia³em o nim mojemu producentowi i obaj pojechali¶my
do Delhi, ¿eby spotkaæ siê z Shah Rukhiem. Potem ju¿
wszystko pouk³ada³o siê na swoich miejscach,” opowiada
re¿yser Raj Kanwal. Shah Rukh postanowi³ zagraæ w tym filmie
ju¿ po podpisaniu kontraktu na „Chamatkar,” bo potrzebowa³
pieniêdzy. Dosta³ za niego 5 lakh i zu¿y³ je jako zadatek w
Sudha Kutir, w którym mieszka³ przez dwa lata. Jednak pod
koniec zdjêæ przesta³ siê czuæ komfortowo w zwi±zku z tym
filmem i przez d³ugi czas nie chcia³ go nawet obejrzeæ.
By³ to czas, w którym dostawa³ mnóstwo ofert i wiêkszo¶æ
odrzuca³. Omówi³ Maheshowi Bhattowi, odrzuci³ Pashê Khana.
Napyta³ sobie tak¿e k³opotów. Sushil Agarwal z Ultra Videos
podpisa³ z nim umowê na film z Ayesh± Jhulk±. Wzi±³ udzia³ w
kilku dniach zdjêciowych, kiedy projekt zosta³ zawieszony.
Pó¼niej producenci próbowali zrobiæ z tego pe³nometra¿owy
film i wpu¶ciæ go do kin, ale nie uda³o siê. Inny taki film,
do którego Shah Rukh odby³ kilka dni zdjêciowych z Raveen±
Tandoon, mia³ w koñcu premierê w 2004 roku. Producenci
dokoñczyli zdjêcia z innymi aktorami, pod³o¿yli d¼wiêk i
wypu¶cili film do kin.. Mia³ tak¿e wyst±piæ w jeszcze jednym
filmie, robionym przez Vishwa Music, pod tytu³em „Jadoo.”
Odby³ siê nawet mahurat w Juhu Centaur, nad basenem. Ale i
ten projekt wyparowa³ gdzie¶ po drodze.
Prace nad „Raju Ban Gaya Gentleman” wznowiono, kiedy z biura
szefa nadesz³y kolejne pomruki gniewu. „Deeawana”, film,
który Shah Rukh lubi³ najmniej, by³ gotów do premiery jako
pierwszy. Ukaza³y siê materia³y reklamowe tego filmu, a
obecno¶æ w nim Shah Rukha zosta³a zaznaczona ma³ym dopiskiem
na plakacie. Shah Rukh wzruszy³ ramionami i przeszed³ nad
tym do porz±dku dziennego. Ale G.P. Sippy wpad³ w furiê:
cz³owiek, który za chwilê mia³ wyst±piæ w jego filmie jako
g³ówny bohater, mia³ byæ tutaj zaprezentowany jak jaki¶
podrzêdny dodatek. Oto on, wielki producent, wpuszczaj±cy
w³a¶nie do kin pe³nometra¿owy film, „Raju Ban Gaya
Gentleman,” dowiaduje siê od dzia³u reklamy innej firmy, ¿e
jego bohater jest dla nich jakim¶ aktorem trzeciego planu.
By³, co z przyczyn oczywistych, autentycznie zdenerwowany.
„Jak my ciê mamy lansowaæ?” w¶cieka³ siê na Shah Rukha. „W
materia³ach reklamowych z 'Deewana' jeste¶ na przyczepkê. A
ty masz byæ u nas bohaterem!” Shah Rukh by³ zdumiony, nie
mia³ bladego pojêcia, ¿e taka rzecz mo¿e mieæ jakiekolwiek
znaczenie dla jego kariery, nie pojmowa³ te¿ gwa³towno¶ci
oburzenia producenta. Odpowiedzia³ wiêc w jedyny sposób, w
jaki móg³, „Wystarczy, ¿e siê pojawiê, nawet je¶li tylko w
po³owie filmu, ¿eby ud¼wign±æ ca³y film.”
Ten ¿ó³todziób uwa¿a³, ¿e wszystko, czego potrzebuje, to po
prostu dobrze zagraæ. By³ w koñcu aktorem i liczy³ na to, ¿e
ludzie bêd± rozpoznawaæ go po „Fauji.” M³ody aktor by³
usprawiedliwiony. „Deewana” wszed³ do kin, a publiczno¶æ nie
spojrza³a przychylnym okiem na podstarza³ego, têgiego
Rishiego Kapoora, pozwalaj±cego sobie na romans z m³odziutk±
Divy± Bharati. Wej¶cie Shah Rukha, m³odego, o d¼wiêcznym
g³osie, mkn±cego po ulicach Bombaju na swoim motocyklu z
piosenk± „Koi na koi chahyie pyar karne wala,” brzmi±c± w
tle, sprawia³o, ¿e publiczno¶æ wydawa³a z siebie okrzyk
aprobaty. Kino ozywa³o w jednej chwili. Piosenka otrzymywa³a
najwy¿szy dowód uznania, jakiego mo¿e oczekiwaæ film hindi:
kiedy Shah Rukh podczas niej wje¿d¿a³ w film na swoim
motocyklu, w ekran ciskano monetami.
„Deewana” sta³ siê hitem.
Widownia go pokocha³a.
Sprawi³ to Shah Rukh, aktor.
A jednak nadal nie chcia³ obejrzeæ „Deewana.” „Bo nie
lubi³em pracy z tymi lud¼mi. Jednak dano mi bardzo jasno do
zrozumienia, ¿e moje wej¶cie traktowane jest (przez
publiczno¶æ) jak gwiazdorskie. Nie robi³em tego dla
gwiazdorstwa, mia³em po prostu przekonanie, ¿e zagra³em
dobrze. Tak¿e i dzi¶, kiedy ludzie krêc± nosem i mówi±, ¿e
robiê ten sam szajs ci±gle od nowa, mam swoje powody, dla
których tak robiê.
„Dajcie mi co¶, a ja sprawiê, ¿e to zadzia³a. My¶l, któr±
mia³em w sobie od dzieciñstwa jest taka, ¿e je¶li wytrwale
siê uczysz, nie mo¿esz oblaæ. Je¶li ciê¿ko pracujesz, z
entuzjazmem i przekonaniem, nie mo¿esz ponie¶æ pora¿ki. Ale
du¿± rolê odgrywa te¿ przeznaczenie. Nie móg³bym siê pod tym
wszystkim podpisaæ, gdybym patrzy³ na swoje ¿ycie jak na
ba¶ñ. Miliony go¶ci pracuj±cych w telewizji s±dz±c, ¿e
mogliby przenie¶æ siê do filmu, miliony go¶ci gra³o role
negatywne, miliony takich którzy mieli mnie gdzie¶ i
poradzili sobie ¶wietnie. Ale w tym wszystkim chodzi o to,
¿e okre¶lony splot przypadków i zdarzeñ ustawi³ ca³e moje
¿ycie. Moja matka zmar³a w pewnym prze³omowym momencie
mojego ¿ycia. By³o tak, fuck, nie mam gdzie mieszkaæ, nie
mam pieniêdzy, nie mam firmy, jestem skoñczony... wiêc co mi
tam, pojadê do Bombaju na rok pograæ w filmach. Wyl±dowa³em
w Bombaju i ju¿ go nie opu¶ci³em. Nie przyjecha³bym, gdyby
matka nie umar³a. Naprawdê nie chcia³em graæ w filmach,”
mówi zdecydowanie.
Dla tego cz³owieka, który naprawdê nie chcia³ graæ w
filmach, który przyjecha³ do Bombaju, ¿eby w nich siê
pokazaæ mo¿e przez rok, a potem postanowi³ zostaæ jeszcze z
piêæ, ¿eby zobaczyæ, co siê wydarzy, przysz³o¶æ ju¿ siê
zaczyna³a. W roku 1992 objawi³ siê w swoim pierwszym filmie
artystycznym, „Ahamak,” jako cz³owiek cierpi±cy na depresjê
maniakaln±, nstêpnie jako pe³en pasji kochanek w „Deewana,”
niewinny, uczciwy m³ody cz³owiek, który przyja¼ni siê z
duchem w „Chamatkar” i m³ody ch³opak, którego ambicje wiod±
go na manowce w „Raju Ban Gaya Gentleman.” A tak, jeszcze
rólka pokroju mrugnij-a-przegapisz w pierwszym filmie, jaki
krêci³ w Bombaju, „Dil Aashna Hai.”
To by³ rok nieszczê¶liwych wypadków, tragedii, pora¿ek,
mi³o¶ci, ma³¿eñstwa, rehabilitacji i sukcesu. Rozpoczê³a siê
droga od Karana w „Dil Aashna Hai” do Mohana Bhargava w
„Swades.”
T³umaczenie: Mowilka
© Tekst chroniony prawem autorskim.
Wykorzystanie i publikacja w ca³o¶ci lub we fragmentach jedynie za zgod± serwisu.
Wiêcej informacji w dziale "strona"