Rozdział 3. Dziecko przeznaczenia
"Still Reading Khan"
Autor: Mushtaq Shiekh
Nad Mannatem rozciągnął się zmierzch,
a ja siedzę na brzeżku krzesła. W coraz gorszym nastroju
zezuję na dyktafon, bo nie mogę dojrzeć, czy to cholerstwo
działa. Czy rejestruje ciąg Shah Rukhowych wspomnień z
wczesnych lat aktorstwa? O tym, jak zarobił graniem pierwsze
pieniądze, mając około 9 lat?
Shah Rukh odgrywa tę scenę tak żywo, że prawie ją widzę.
Mówi o ich pierwszym domu, jaki pamięta, na Rajinder Nagar.
Na ganku nagle pojawia się chuddar (prześcieradło) i wydaje
się żyć własnym życiem, kiedy frunie do góry, żeby w końcu
zawisnąć spokojnie na drucie rozciągniętym wzdłuż ganku.
Kiedy zjawa nieruchomieje, pięć par brudnych rąk chwyta ją
od góry i odsuwa trochę, na tyle, żeby chłopcy mogli
zerknąć. Potem wychodzą zza niej, żeby ocenić swoją pracę.
Wygląda dobrze.
Ganek był sceną, a chuddar, zwinięty z kufra mamy, udawał
kurtynę. Takie były pierwsze sceniczne występy Shah Rukha.
Dziś wydaje się to prorocze, że pierwsze scenariusze z Shah
Rukhowego dzieciństwa wywodziły się z sensacyjnych
masalowych thrillerów hindi za dwa pajsa, wybieranych często
z powodu ich 'interesujących' tytułów. Ich bohaterem był
nieustraszony inspektor Vikram, rozwiązujący zagadki
kryminalne w książkach jak „Khooni Panja” („Krwawa łapa”)
czy „Raat Ke Andhere Main Cheekh” („Krzyk w ciemnościach”).
Scenariusze były pisane i wystawiane przez zespół – Praveen,
Teeny, Shah Rukh, Kitty i Bittu. Widownia składała się z
chłopców z mohalla, którzy płacili po rupii, żeby obejrzeć
przedstawienie. Shah Rukh był już wtedy „popularnym”
odtwórcą, choć jego filmy w ogóle nie przypominały
kiczowatych tytułów jego wczesnych produkcji. Ale to były
czasy, w których Shah Rukh jeszcze nie myślał o zawodowym
aktorstwie.
Zakrawa to na fantazję, ale jeśli chcielibyśmy opisać
młodego Shah Rukha, to przypominałby on bardzo Raja,
bohatera „Dilwale Dulhania Le Jayenge.” Sceny, które w
filmie wprowadzają jego bohatera, pokazują go dokładnie
takim, jakim był on sam w tamtych czasach.
Tak jak Raj, w szkole interesował się głównie sportem. W
Szkole Dla Chłopców świętego Kolumbana lekcje kończyły się
około drugiej – trzeciej po południu. Prosto ze szkoły Shah
Rukh gnał na boisko – grać w piłkę nożną, hokeja i krykiet.
Unoszę brwi. Wszystkie trzy? „Wszystkie trzy. Byłem
dokładnie taki jak teraz. Mogę robić pięć rzeczy naraz.
Jestem wszechstronnie uzdolniony,” mówi, rozpierając się na
krześle. Ale w czym był dobry? „We wszystkich trzech,” mówi.
„I byłem kapitanem. We wszystkich trzech drużynach.”
Pochyla się do przodu przesuwa przedmioty na stole i wypala
we mnie futbolowymi startegiami. „W piłce nożnej czasami
grałem na lewym skrzydle, ale lepszy byłem na prawym. To
była formacja 4-2-4. Wcześniej mieliśmy 5-3-2. W 4-2-4
skrzydłowy przejmuje zadania środkowego napastnika i lewego
pomocnika W 5-3-2 był jeden środkowy napastnik, jeden
obrońca a przodu na prawym skrzydle, jeden na lewym i dwóch
bocznych z tyłu, na prawym i na lewym skrzydle. Pięciu
graczy.
Kiedy formacja zmienia się na 4-2-4, tych dwóch gości
przejmuje zadania napastnika a tych dwóch staje się
skrzydłowymi. Grałem więc zwykle na pozycji lewego
skrzydłowego. Z drugiej strony grał prawy skrzydłowy. Przy
4-2-4 nie ma środkowego napastnika, dwóch gości gra ze
środka pola a czterech w defensywie, albo zmienia się
ustawienie na 4-4-2.
Gapię się nerwowo na palec Shah Rukh przesuwający
imaginacyjnych graczy po stole, a w głowie mam kompletną
pustkę. Siedzę jak na tureckim kazaniu. Mam nadzieję, że
łapie to choć mój wkurzający dyktafon. Shah Rukh już spieszy
na boisko krykietowe. Był łapaczem. I kapitanem oczywiście.
Nie był świetnym pałkarzem. Ale nadrabiał to swoim talentem
do łapania. „Mam niesamowity refleks,” wyjaśnia.
W hokeju Shah Rukh był środkowym napastnikiem. Choć krykiet
był jego ulubioną grą, to doskonałość osiągnął w hokeju. I
wyznaje go bez cienia skromności. „Byłem fantastyczny w
hokeju. Byłem świetnym łapaczem w krykiecie. Ale z punktu
widzenia dobra zespołu, byłem fantastycznym napastnikiem.
Potrafię zdobyć bramkę z każdej pozycji.”
Ale ta umiejętność przysporzyła mu też kłopotów. Kiedy raz
grał w drużynie Hans Raj College, przeprowadził mistrzowską
operację desperackiej szansy w ostatniej chwili i
poprowadził swój zespół do zwycięstwa przeciwko faworytom,
Khalsa College. Zespół z Khalsa był nieziemski, miał wielu
graczy, którzy w ogóle nie interesowali się niczym więcej
poza kijem i piłka, niektórzy zawalili egzaminy trzy razy z
rzędu. Było pięć minut do końca, kiedy młodemu chłopakowi w
czerwonych spodenkach udało się to trzeci raz z rzędu. Po
pierwszym golu, mimo, że drużyna Khalsy wpadła w szał
wrzeszcząc 'łap tego w czerwonych spodenkach”, lekkostopy
chłopak zdobył jeszcze dwa gole i wygrał mecz dla swojej
drużyny. Jednak zespół Khalsy przygotował niezłe lanie za
stracone gole. A do pobicia Shah Rukha wyznaczono nie kogo
innego, jak brata Gauri! Ale to inna historia, do której
wrócimy później.
Czy wspominałem, ze Shah Rukh był też lekkoatletą? Tysiąc
metrów, 200 metrów, 400 metrów, na każdym z tych dystansów
był mistrzem. „Byłem bardzo szybki,” wyznaje. To właśnie ten
talent zapewnił mu przezwisko „Pociąg Pocztowy.”
Doskonałość wydawała się być jego mottem w każdej dziedzinie
życia szkolnego. Ale osiągał ją tylko dzięki ciężkiej pracy.
Miał wstręt do robienia notatek, wolał słuchać. Jeśli na
jakikolwiek temat zadawano mu pytanie, na które nie umiał
odpowiedzieć, skręcał się ze wstydu. Po prostu musiał znać
odpowiedzi. I ciągle musi znać wszystkie odpowiedzi. Ciągle
czuje się zdenerwowany i zawstydzony, kiedy nie rozumie, o
czym mówi jego rozmówca.
Ta cecha działała w szkole na jego korzyść. Nigdy nie brał
korepetycji, wolał sam spróbować zrozumieć problem. Czytał
tekst i próbował go sam rozpracować. Co, jak wyznaje, nie
zawsze zdawało egzamin w przypadku matematyki. Mówi, że było
to tak skomplikowane że nie był w stanie ani doczytać do
końca, ani samodzielnie znaleźć rozwiązania.
Shah Rukh zdobył kilka szkolnych nagród. Dostał nagrodę
Raviego Subramaniana w 12 klasie, którą przyznawano
studentom za wybitne osiągnięcia we wszystkich latach nauki.
Rok wcześniej dostał Sujit Memorial Prize. Niestety, na rok
przed tym, zanim ją otrzymał, uniwersytet w Oxfordzie,
fundator, wycofał związane z nią stypendium.
W szkole poczynił także pierwsze kroki w stronę zajęć
twórczych, żeby wkupić się w łaski pani Hudm, znakomitej
nauczycielki, w której większość uczniów się kochała.
„Chciałem chyba być jej ulubieńcem i kochałem ją.” A jedynym
sposobem żeby być jej ulubieńcem, było wzięcie udziału w
konkursie oratorskim. Po konkursie przyszły różne
międzyklasowe przedstawienia i jakoś, nie wiadomo jak, sam
zaczął pisać drobiazgi sceniczne. Shah Rukh jednakowoż
zaczynał od pisania dwuwierszy. „Kiedy pochodzisz z rodziny
islamskiej, każdy wokół mówi w urdu. Mój ociec czytał nam do
poduszki opowieści w urdu, a czasami recytował poematy
Ghaliba i Iqbala. Chyba moje zainteresowanie pisaniem
wierszy wzięło się właśnie stąd. Mój ojciec zachęcał mnie do
wymyślania dwuwierszy i pisania poematów. Założył nawet
zeszyt, w którym własnoręcznie zapisywał to, co ja
recytowałem w urdu. Wciąż go mam. To jedna z najdroższych mi
rzeczy,” mówi Shah Rukh.
Kiedy był dzieckiem, ojciec dał mu pozwolenie na pójście do
Chavva Saab Ki Ram Leela, który występował tuz przed domem.
Przedstawienia trwały do drugiej czy trzeciej nad ranem.
Czasami Shah Rukh odczytywał na głos swoje „shayari”
(dwuwiersze w urdu), lub brał udział w przedstawieniu,
grając rolę małpy. Około drugiej lub trzeciej nad ranem,
kiedy trupa Ram Leela robiła sobie przerwę na herbatę,
herold o oczach czerwonych z niewyspania, ogłaszał ze sceny,
„Ab Ayega ek chota są bacha saath saal ka, Sharook, jo aapko
thodi si shayari sunayega ('A teraz ten oto siedmiolatek
będzie recytował swoją poezję'). I Shah Rukh wchodził na
scenę, mówiąc swoje „shayari, ” takie na przykład jak ten:
„Parinde udthe hain main dekhta hoon
Log chalte hain main dekhta hoon
Apne hulyie ko dekh kar main rota hoon
Kise kya malum main kin sapnon main khota hoon”
(Patrzyłem na ptaki w locie
Patrzyłem jak chodzą ludzie
patrzyłem na siebie ze łzami
Kto wie, w jakich marzeniach zatonąłem)
A potem zapowiadacz ogłaszał małą nagrodę pieniężną dla
dziecka „Gupta sahib ki taraf se bache ke lyie” ('Drobny
upominek dla dziecka, od pana Gupty'). Czasami było to całe
500 rupii. Ściskając pieniądze Shah Rukh szedł do domu,
obmyślając następny wiersz.
Jako siedmiolatek Shah Rukh podbił serce cioci, która
nalegała, żeby napisał dla niej „tukbandi.” „Używała bardzo
jaskrawej szminki, pamiętam jasną, różową szminkę. Pamiętam,
że jej zarecytowałem,
„Log kehta hain ki meri aunty ke hont gulabi hain
Main kehta hoon ki meri aunti ke ankhen sharabi hain”
„Mówią, że usta cioci są jak róża,
a ja im mówię, że jej oczy są czarujące.”
W domu Taj Meer Mohhamad często nazywał syna „brahmachari.”
„Tu brahmachari hai, yaar, mere ghar main brahmachari aaya
hai” ('Jesteś kawalerem, kawalera mam w domu'). I choć nigdy
nie rozmawiał o tym z młodym Shah Rukhiem, chłopiec
wiedział, ze „bhahmachari” to młodszy brat ojca, który tak
kochał sztukę, że nigdy się nie ożenił. W domu rodzice
często prosili Shah Rukha, żeby śpiewał ulubione piosenki.
Jego ulubiona aktorką była Mumtaz i to właśnie jej piosenki
często wykonywał.
Skłonność do teatralności cechowała go już w dzieciństwie.
Czarował nauczycielkę chemii, żeby dawała mu lepsze oceny,
mówiąc jej, że jest jak jej syn. „Często stosowałem też
sztuczkę z udawanym atakiem padaczki. 'Mdlałem' w klasie i
nauczyciele musieli zdejmować buty, żebym mógł je powąchać.
Kiedyś przyszedł nowy nauczyciel, a ja 'zemdlałem' i inne
dzieci przekonały go, że jeśli nie da mi zamszowych butów,
które miał na nogach, umrę. Musiał chodzić an bosaka do
końca dnia.”
Z czasem jego talent doprowadził go do grania głównych ról w
takich sztukach, jak „Smike” Nicolasa Nickelby i adaptacji
„Czarnoksiężnika z Oz” wystawianej pod tytułem „Wiz,” w
której grał rolę Czarnoksiężnika. Anshuman Swami, obecnie
dyrektor generalny w Applause Entertainment grał
Tchórzliwego Lwa, a Palash Sen, obecnie wokalista Euphorii
(http://www.dhoom.com/theband.htm), był Blaszanym Drwalem.
To przedstawienie, przygotowane przez uczniów bardzo
profesjonalnie , było grane przez miesiąc i okazało się
sukcesem komercyjnym; z dochodów urządzono w szkole
pracownię komputerową.
Mniej więcej w tym czasie powołano do życia C-Gang.
Członkowie gangu byli kumplami od drugiej klasy, ale dopiero
w szkole średniej stali się jedną ekipą. Wcześniej Bikash
Mathur, Raman Sharma i Vivek Khushalani chodzili do jednej
klasy, a Shah Rukh i Ashok Vasan do innej. W szkole średniej
wszyscy, z wyjątkiem Vivka, który zdecydował się na
ekonomię, wybrali nauki ścisłe ze specjalizacją w
elektronice, czyli klasę C. Stąd znani byli pod nazwą
C-Gang.
Były to czasy „Grease”, kolorowej telewizji,
nabrylantynowanych włosów i kroku macho. W szkole średniej
mnożyły się wszelakie „gangi”, większość zupełnie
nieszkodliwych, zainteresowanych raczej zachowaniem stylu i
pozą niż czymkolwiek innym. C Gang wyróżniał się jednakowym
strojem: dżinsami, białym t-shirtem wyciągniętym na wierzch
(podstawowy strój Shah Rukha w jego życiu nastoletnim i
dorosłym), butami Nike i kartą członkowska, laminowaną!
Bikash Mathur, który teraz jest szefem sprzedaży i
marketingu firmy Polaris w Japonii, był najbarwniejszy,
Ashok Vasan, obecnie mieszkający w Singapurze, szef działu
Azji i Pacyfiku w I2 Technologies, był tym spokojnym, Raman
Sharma, dziś pilot w Jet Airways (pamiętamy go z OSO, grał
hiroła w „Maa Bharati” i nie chciał skakać w ogień za
Deepiką – przypisek mój), był cichy, a Vivek, właściciel
firmy produkującym sprzęt dla przemysłu olejowego, był
najbardziej wyluzowany. Shah Rukh, obecnie super gwiazdor
przemysłu filmowego hindi, był rozsądny. Jak mówi Vivek: „Ja
byłem najbardziej 'niegrzeczny,' Ashok był dobrym chłopcem,
a Shah Rukh rozwiązywał wszystkie problemy. Wiecznie
mieliśmy jakieś kłopoty, ciągle się z kimś biliśmy, a Shah
Rukh jakoś to wszystko załatwiał.”
Tym co bardzo połączyło grupę, był koszmarny wypadek, jaki
miał Ashok. Mieszkał wtedy w Safdarjung, w którym domy
połączone były ze sobą tworząc rodzaj labiryntu. Chłopcy
skracali sobie drogę przeskakując przez mury lub
przeskakując z dachu na dach. Pewnego dnia Ashok wszedł na
kładkę pokrytą kawałkami azbestu, a ta nie się pod nim
załamała. Spadł z wysokości trzech pięter, cudem omijając
metalowe pręty sterczące ze ścian. Ashok spędził w szpitalu
kolejnych sześć miesięcy, które naprawdę zjednoczyły grupę.
Gang przesiadywał w Panchshell Club, dzięki Ramanowi, który
był jego członkiem. To było świetne miejsce do zabawy,
pływania, grania w tenisa i oczywiście, spotkań z Pink
Ladies Gauri (jak prosto z „Grease”). Albo spotykali się w
domu Shah Rukha, jedynym domu, w którym mogli sobie po
prostu posiedzieć.
Anshuman wspomina, jak grywał w przedstawieniach z Shah
Rukhiem i resztą grupy, w aresztach śledczych, którymi
zarządzała Fatima. Szkoła wymagała, aby uczniowie brali
udział w zajęciach w kołkach zainteresowań. Podczas gdy
Anshuman interesował się zwierzętami domowymi i fotografią,
Shah Rukh zdecydował się na opiekę społeczną.
Jednak nastoletnie lata Shah Rukha zdominował sport. Co do
rodziców, to byli po prostu szczęśliwi, kiedy syn miał
jakieś zajęcie. Skoro on był czymś zajęty, oni byli
szczęśliwi. Czasami biegł do pobliskiego obozu ćwiczebnego
RSS (Rashtryia Swayamsevak Sangh, Krajowy Korpus Ochotników,
organizacja nacjonalistyczna o nastawieniu anty-islamskim.
Jej członkowie działają jako rodzaj ochotniczej służby
społecznej – przypisek mój), żeby grać z chłopcami w
kabaddi. „Pamiętam modlitwę RSS, którą wyśpiewywał chłopak
prowadzący obóz.”mówi Shah Rukh. Meer Taj Mohammad nie miał
obiekcji, uważał, że wysiłek fizyczny zrobi chłopakowi
dobrze.
Nieustanne zajmowanie się czymś było jego mantrą, pozbywanie
się nadmiaru energii, powrót do domu w stanie zmęczenia i
szczęśliwości. „Nawet teraz tak właśnie robię. Tego uczę
moje dzieci... Nie ma musztry, ale jest bungee. Czasy się
zmieniły.”
Latif Fatima nie zamartwiała się o przyszłą karierę syna.
Rodzice wiedzieli, że na pewno coś będzie w życiu robił. Po
śmierci ojca, Fatima poprowadziła rodzinne interesy i
restaurację. Prawdopodobnie liczyła na to, że syn jej w tym
pomoże. Ale potem przedstawiała go swoim kontrahentom jako
aktora. Kiedy zaczynał grac w telewizji, przedstawiła Shah
Rukha Ramanandowi Sagarowi w Delhi, mówiąc, „Yeh hero
banega, aap picture main isko leh lo.” ('Ten chłopak będzie
kiedyś aktorem pierwszoplanowym, mógłby go pan angażować do
swoich filmów'). Ramanand Sagar popatrzył na chudego jak
szczapa chłopaka z włosami jak futro niedźwiedzia i
przytaknął pospiesznie, „Haan, haan, milega, haan, haan, ban
jayega.” ('Pewnie, czemu nie, tak, tak, będzie aktorem').
Jako chłopiec, Shah Rukh prawdopodobnie zetknął się po raz
pierwszy z filmami, podczas wyjazdów do domu rodzinnego
matki w Bangalore. Mehmood, legendarny komik, aktor i
reżyser, był właścicielem ogromnego domu wiejskiego w
Bangalore, zamieszkanego przez jego własną rodzinę i
niezliczonych krewnych. Wyprawy do Bangalore były czasem
szalonych zabaw, podczas których Shah Rukh i Shahnaz ganiali
z dziećmi Mehmooda, jak inni członkowie rodziny. „Mama
zawsze mówiła, że Mikey, najstarszy syn wujka Mehmooda, miał
jako pierwszy kamerę video. nagrywał mnie nią.” mówi Shah
Rukh.
Podczas jednej z takich wypraw, spotkały się dwie przyszłe
super gwiazdy kina hindi. Mehmood pracował nad produkowanym
przez siebie filmem, „Bombay To Goa.” W domu dzieci bawiły
się jak zawsze, kiedy usłyszały szeptaną rozmowę ciotek.
Zerkały one na zewnątrz na wysokiego, szczupłego młodego
człowieka, który siedział sącząc herbatę. Dzieci przyglądały
mu się zaciekawione, zastanawiając się, o co ten cały
zgiełk. „To aktor,” powiedziała jedna z cioć, „Mówię wam,
będzie wielką gwiazdą.” Inne nie były tak tego pewne,
spoglądając na młodego człowieka z powątpiewaniem. „Wszyscy
mówili, że wygląda trochę dziwnie, wysoki i niezręczny. Lala
i ja podeszliśmy do niego, a on poczęstował nas cukierkami
Parle G.” wspomina Shah Rukh. Wysokim młodzieńcem był nie
kto inny, jak Amitabh Bachchan, który właśnie przystępował
do zagrania pierwszej głównej roli w swojej karierze.
„Bombay To Goa,” zwariowana, głośna komedia była komercyjnym
sukcesem, a reszta, jak mówią, jest milczeniem.
Dla Shah Rukha – nastolatka, przejście od sportu do sztuki,
było kwestią wypadku. Uszkodził sobie kręgosłup w części
lędźwiowej grając w piłkę nożną i lekarz zakazał mu dalszej
kariery sportowej. Następne pół roku było bolesne. Był to
najbardziej depresyjny okres jego życia. „Płakałem.
Siedziałem w domu przez pół roku.' Młoda Gauri nie umiała
pojąć męki sportowca. Shah Rukh nagle zaczął mieć bardzo
dużo czasu, z którym nie wiedział, co zrobić. Nie można być
zbyt długo kapitanem, który nie gra.
Wtedy ktoś mu powiedział, że w żeńskim College Shri Ram
odbywają się przesłuchania do sztuki, w której potrzebni są
męscy aktorzy. Shah Rukha najbardziej pociągały godziny, w
których odbywały się próby, czyli między trzecią po
południu, a ósmą wieczorem. Było to niezłe wyjście dla
chłopaka, który miał mnóstwo czasu do zabicia. Zdecydował
się iść na przesłuchanie.
Potężny mężczyzna o szeroko rozstawionych oczach siedzący na
brzegu krzesła w audytorium, wydawał się być szefem.
Mężczyzna tym był Barry John, który miał zostać pierwszym i
jedynym nauczycielem rzemiosła młodego aktora.
Tłumaczenie: Mowilka
© Tekst chroniony prawem autorskim.
Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
Więcej informacji w dziale "strona"