w telegraficznym skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

- Nota od autora

- Słowo wstępne K. Johara

- 1. Chromosom X

- 2. A ja mam moją mamę

- 3. Dziecko przeznaczenia

- 4. Trudna przeprawa

- 5. Miasto Aniołów

- 6. Miłość w czasach stresu

- 7. Sprytne zagrania

- 8. Zmysłowe usta i gorący seks

- 9. Skarby aktorstwa

- 10. Bardzo gniewny młody człowiek z dołeczkami

- 11. Haha hihi  

- 12. Jestem najlepszy. Ding dong

- 13. „Kabhi Alvida Na Kehna”

- 14. Inni

- 15. Inni 2

- wywiad z M. Shiekhem

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

Rozdział 3. Dziecko przeznaczenia  

"Still Reading Khan"
Autor: Mushtaq Shiekh


Nad Mannatem rozciągnął się zmierzch, a ja siedzę na brzeżku krzesła. W coraz gorszym nastroju zezuję na dyktafon, bo nie mogę dojrzeć, czy to cholerstwo działa. Czy rejestruje ciąg Shah Rukhowych wspomnień z wczesnych lat aktorstwa? O tym, jak zarobił graniem pierwsze pieniądze, mając około 9 lat?

Shah Rukh odgrywa tę scenę tak żywo, że prawie ją widzę. Mówi o ich pierwszym domu, jaki pamięta, na Rajinder Nagar. Na ganku nagle pojawia się chuddar (prześcieradło) i wydaje się żyć własnym życiem, kiedy frunie do góry, żeby w końcu zawisnąć spokojnie na drucie rozciągniętym wzdłuż ganku. Kiedy zjawa nieruchomieje, pięć par brudnych rąk chwyta ją od góry i odsuwa trochę, na tyle, żeby chłopcy mogli zerknąć. Potem wychodzą zza niej, żeby ocenić swoją pracę. Wygląda dobrze.

Ganek był sceną, a chuddar, zwinięty z kufra mamy, udawał kurtynę. Takie były pierwsze sceniczne występy Shah Rukha.

Dziś wydaje się to prorocze, że pierwsze scenariusze z Shah Rukhowego dzieciństwa wywodziły się z sensacyjnych masalowych thrillerów hindi za dwa pajsa, wybieranych często z powodu ich 'interesujących' tytułów. Ich bohaterem był nieustraszony inspektor Vikram, rozwiązujący zagadki kryminalne w książkach jak „Khooni Panja” („Krwawa łapa”) czy „Raat Ke Andhere Main Cheekh” („Krzyk w ciemnościach”).

Scenariusze były pisane i wystawiane przez zespół – Praveen, Teeny, Shah Rukh, Kitty i Bittu. Widownia składała się z chłopców z mohalla, którzy płacili po rupii, żeby obejrzeć przedstawienie. Shah Rukh był już wtedy „popularnym” odtwórcą, choć jego filmy w ogóle nie przypominały kiczowatych tytułów jego wczesnych produkcji. Ale to były czasy, w których Shah Rukh jeszcze nie myślał o zawodowym aktorstwie.

Zakrawa to na fantazję, ale jeśli chcielibyśmy opisać młodego Shah Rukha, to przypominałby on bardzo Raja, bohatera „Dilwale Dulhania Le Jayenge.” Sceny, które w filmie wprowadzają jego bohatera, pokazują go dokładnie takim, jakim był on sam w tamtych czasach.

Tak jak Raj, w szkole interesował się głównie sportem. W Szkole Dla Chłopców świętego Kolumbana lekcje kończyły się około drugiej – trzeciej po południu. Prosto ze szkoły Shah Rukh gnał na boisko – grać w piłkę nożną, hokeja i krykiet.

Unoszę brwi. Wszystkie trzy? „Wszystkie trzy. Byłem dokładnie taki jak teraz. Mogę robić pięć rzeczy naraz. Jestem wszechstronnie uzdolniony,” mówi, rozpierając się na krześle. Ale w czym był dobry? „We wszystkich trzech,” mówi. „I byłem kapitanem. We wszystkich trzech drużynach.”

Pochyla się do przodu przesuwa przedmioty na stole i wypala we mnie futbolowymi startegiami. „W piłce nożnej czasami grałem na lewym skrzydle, ale lepszy byłem na prawym. To była formacja 4-2-4. Wcześniej mieliśmy 5-3-2. W 4-2-4 skrzydłowy przejmuje zadania środkowego napastnika i lewego pomocnika W 5-3-2 był jeden środkowy napastnik, jeden obrońca a przodu na prawym skrzydle, jeden na lewym i dwóch bocznych z tyłu, na prawym i na lewym skrzydle. Pięciu graczy.

Kiedy formacja zmienia się na 4-2-4, tych dwóch gości przejmuje zadania napastnika a tych dwóch staje się skrzydłowymi. Grałem więc zwykle na pozycji lewego skrzydłowego. Z drugiej strony grał prawy skrzydłowy. Przy 4-2-4 nie ma środkowego napastnika, dwóch gości gra ze środka pola a czterech w defensywie, albo zmienia się ustawienie na 4-4-2.

Gapię się nerwowo na palec Shah Rukh przesuwający imaginacyjnych graczy po stole, a w głowie mam kompletną pustkę. Siedzę jak na tureckim kazaniu. Mam nadzieję, że łapie to choć mój wkurzający dyktafon. Shah Rukh już spieszy na boisko krykietowe. Był łapaczem. I kapitanem oczywiście. Nie był świetnym pałkarzem. Ale nadrabiał to swoim talentem do łapania. „Mam niesamowity refleks,” wyjaśnia.

W hokeju Shah Rukh był środkowym napastnikiem. Choć krykiet był jego ulubioną grą, to doskonałość osiągnął w hokeju. I wyznaje go bez cienia skromności. „Byłem fantastyczny w hokeju. Byłem świetnym łapaczem w krykiecie. Ale z punktu widzenia dobra zespołu, byłem fantastycznym napastnikiem. Potrafię zdobyć bramkę z każdej pozycji.”

Ale ta umiejętność przysporzyła mu też kłopotów. Kiedy raz grał w drużynie Hans Raj College, przeprowadził mistrzowską operację desperackiej szansy w ostatniej chwili i poprowadził swój zespół do zwycięstwa przeciwko faworytom, Khalsa College. Zespół z Khalsa był nieziemski, miał wielu graczy, którzy w ogóle nie interesowali się niczym więcej poza kijem i piłka, niektórzy zawalili egzaminy trzy razy z rzędu. Było pięć minut do końca, kiedy młodemu chłopakowi w czerwonych spodenkach udało się to trzeci raz z rzędu. Po pierwszym golu, mimo, że drużyna Khalsy wpadła w szał wrzeszcząc 'łap tego w czerwonych spodenkach”, lekkostopy chłopak zdobył jeszcze dwa gole i wygrał mecz dla swojej drużyny. Jednak zespół Khalsy przygotował niezłe lanie za stracone gole. A do pobicia Shah Rukha wyznaczono nie kogo innego, jak brata Gauri! Ale to inna historia, do której wrócimy później.

Czy wspominałem, ze Shah Rukh był też lekkoatletą? Tysiąc metrów, 200 metrów, 400 metrów, na każdym z tych dystansów był mistrzem. „Byłem bardzo szybki,” wyznaje. To właśnie ten talent zapewnił mu przezwisko „Pociąg Pocztowy.”

Doskonałość wydawała się być jego mottem w każdej dziedzinie życia szkolnego. Ale osiągał ją tylko dzięki ciężkiej pracy. Miał wstręt do robienia notatek, wolał słuchać. Jeśli na jakikolwiek temat zadawano mu pytanie, na które nie umiał odpowiedzieć, skręcał się ze wstydu. Po prostu musiał znać odpowiedzi. I ciągle musi znać wszystkie odpowiedzi. Ciągle czuje się zdenerwowany i zawstydzony, kiedy nie rozumie, o czym mówi jego rozmówca.

Ta cecha działała w szkole na jego korzyść. Nigdy nie brał korepetycji, wolał sam spróbować zrozumieć problem. Czytał tekst i próbował go sam rozpracować. Co, jak wyznaje, nie zawsze zdawało egzamin w przypadku matematyki. Mówi, że było to tak skomplikowane że nie był w stanie ani doczytać do końca, ani samodzielnie znaleźć rozwiązania.

Shah Rukh zdobył kilka szkolnych nagród. Dostał nagrodę Raviego Subramaniana w 12 klasie, którą przyznawano studentom za wybitne osiągnięcia we wszystkich latach nauki. Rok wcześniej dostał Sujit Memorial Prize. Niestety, na rok przed tym, zanim ją otrzymał, uniwersytet w Oxfordzie, fundator, wycofał związane z nią stypendium.

W szkole poczynił także pierwsze kroki w stronę zajęć twórczych, żeby wkupić się w łaski pani Hudm, znakomitej nauczycielki, w której większość uczniów się kochała. „Chciałem chyba być jej ulubieńcem i kochałem ją.” A jedynym sposobem żeby być jej ulubieńcem, było wzięcie udziału w konkursie oratorskim. Po konkursie przyszły różne międzyklasowe przedstawienia i jakoś, nie wiadomo jak, sam zaczął pisać drobiazgi sceniczne. Shah Rukh jednakowoż zaczynał od pisania dwuwierszy. „Kiedy pochodzisz z rodziny islamskiej, każdy wokół mówi w urdu. Mój ociec czytał nam do poduszki opowieści w urdu, a czasami recytował poematy Ghaliba i Iqbala. Chyba moje zainteresowanie pisaniem wierszy wzięło się właśnie stąd. Mój ojciec zachęcał mnie do wymyślania dwuwierszy i pisania poematów. Założył nawet zeszyt, w którym własnoręcznie zapisywał to, co ja recytowałem w urdu. Wciąż go mam. To jedna z najdroższych mi rzeczy,” mówi Shah Rukh.

Kiedy był dzieckiem, ojciec dał mu pozwolenie na pójście do Chavva Saab Ki Ram Leela, który występował tuz przed domem. Przedstawienia trwały do drugiej czy trzeciej nad ranem. Czasami Shah Rukh odczytywał na głos swoje „shayari” (dwuwiersze w urdu), lub brał udział w przedstawieniu, grając rolę małpy. Około drugiej lub trzeciej nad ranem, kiedy trupa Ram Leela robiła sobie przerwę na herbatę, herold o oczach czerwonych z niewyspania, ogłaszał ze sceny, „Ab Ayega ek chota są bacha saath saal ka, Sharook, jo aapko thodi si shayari sunayega ('A teraz ten oto siedmiolatek będzie recytował swoją poezję'). I Shah Rukh wchodził na scenę, mówiąc swoje „shayari, ” takie na przykład jak ten:

„Parinde udthe hain main dekhta hoon
Log chalte hain main dekhta hoon
Apne hulyie ko dekh kar main rota hoon
Kise kya malum main kin sapnon main khota hoon”

(Patrzyłem na ptaki w locie
Patrzyłem jak chodzą ludzie
patrzyłem na siebie ze łzami
Kto wie, w jakich marzeniach zatonąłem)

A potem zapowiadacz ogłaszał małą nagrodę pieniężną dla dziecka „Gupta sahib ki taraf se bache ke lyie” ('Drobny upominek dla dziecka, od pana Gupty'). Czasami było to całe 500 rupii. Ściskając pieniądze Shah Rukh szedł do domu, obmyślając następny wiersz.

Jako siedmiolatek Shah Rukh podbił serce cioci, która nalegała, żeby napisał dla niej „tukbandi.” „Używała bardzo jaskrawej szminki, pamiętam jasną, różową szminkę. Pamiętam, że jej zarecytowałem,

„Log kehta hain ki meri aunty ke hont gulabi hain
Main kehta hoon ki meri aunti ke ankhen sharabi hain”

„Mówią, że usta cioci są jak róża,
a ja im mówię, że jej oczy są czarujące.”


W domu Taj Meer Mohhamad często nazywał syna „brahmachari.” „Tu brahmachari hai, yaar, mere ghar main brahmachari aaya hai” ('Jesteś kawalerem, kawalera mam w domu'). I choć nigdy nie rozmawiał o tym z młodym Shah Rukhiem, chłopiec wiedział, ze „bhahmachari” to młodszy brat ojca, który tak kochał sztukę, że nigdy się nie ożenił. W domu rodzice często prosili Shah Rukha, żeby śpiewał ulubione piosenki. Jego ulubiona aktorką była Mumtaz i to właśnie jej piosenki często wykonywał.

Skłonność do teatralności cechowała go już w dzieciństwie. Czarował nauczycielkę chemii, żeby dawała mu lepsze oceny, mówiąc jej, że jest jak jej syn. „Często stosowałem też sztuczkę z udawanym atakiem padaczki. 'Mdlałem' w klasie i nauczyciele musieli zdejmować buty, żebym mógł je powąchać. Kiedyś przyszedł nowy nauczyciel, a ja 'zemdlałem' i inne dzieci przekonały go, że jeśli nie da mi zamszowych butów, które miał na nogach, umrę. Musiał chodzić an bosaka do końca dnia.”

Z czasem jego talent doprowadził go do grania głównych ról w takich sztukach, jak „Smike” Nicolasa Nickelby i adaptacji „Czarnoksiężnika z Oz” wystawianej pod tytułem „Wiz,” w której grał rolę Czarnoksiężnika. Anshuman Swami, obecnie dyrektor generalny w Applause Entertainment grał Tchórzliwego Lwa, a Palash Sen, obecnie wokalista Euphorii (http://www.dhoom.com/theband.htm), był Blaszanym Drwalem. To przedstawienie, przygotowane przez uczniów bardzo profesjonalnie , było grane przez miesiąc i okazało się sukcesem komercyjnym; z dochodów urządzono w szkole pracownię komputerową.

Mniej więcej w tym czasie powołano do życia C-Gang. Członkowie gangu byli kumplami od drugiej klasy, ale dopiero w szkole średniej stali się jedną ekipą. Wcześniej Bikash Mathur, Raman Sharma i Vivek Khushalani chodzili do jednej klasy, a Shah Rukh i Ashok Vasan do innej. W szkole średniej wszyscy, z wyjątkiem Vivka, który zdecydował się na ekonomię, wybrali nauki ścisłe ze specjalizacją w elektronice, czyli klasę C. Stąd znani byli pod nazwą C-Gang.

Były to czasy „Grease”, kolorowej telewizji, nabrylantynowanych włosów i kroku macho. W szkole średniej mnożyły się wszelakie „gangi”, większość zupełnie nieszkodliwych, zainteresowanych raczej zachowaniem stylu i pozą niż czymkolwiek innym. C Gang wyróżniał się jednakowym strojem: dżinsami, białym t-shirtem wyciągniętym na wierzch (podstawowy strój Shah Rukha w jego życiu nastoletnim i dorosłym), butami Nike i kartą członkowska, laminowaną! Bikash Mathur, który teraz jest szefem sprzedaży i marketingu firmy Polaris w Japonii, był najbarwniejszy, Ashok Vasan, obecnie mieszkający w Singapurze, szef działu Azji i Pacyfiku w I2 Technologies, był tym spokojnym, Raman Sharma, dziś pilot w Jet Airways (pamiętamy go z OSO, grał hiroła w „Maa Bharati” i nie chciał skakać w ogień za Deepiką – przypisek mój), był cichy, a Vivek, właściciel firmy produkującym sprzęt dla przemysłu olejowego, był najbardziej wyluzowany. Shah Rukh, obecnie super gwiazdor przemysłu filmowego hindi, był rozsądny. Jak mówi Vivek: „Ja byłem najbardziej 'niegrzeczny,' Ashok był dobrym chłopcem, a Shah Rukh rozwiązywał wszystkie problemy. Wiecznie mieliśmy jakieś kłopoty, ciągle się z kimś biliśmy, a Shah Rukh jakoś to wszystko załatwiał.”

Tym co bardzo połączyło grupę, był koszmarny wypadek, jaki miał Ashok. Mieszkał wtedy w Safdarjung, w którym domy połączone były ze sobą tworząc rodzaj labiryntu. Chłopcy skracali sobie drogę przeskakując przez mury lub przeskakując z dachu na dach. Pewnego dnia Ashok wszedł na kładkę pokrytą kawałkami azbestu, a ta nie się pod nim załamała. Spadł z wysokości trzech pięter, cudem omijając metalowe pręty sterczące ze ścian. Ashok spędził w szpitalu kolejnych sześć miesięcy, które naprawdę zjednoczyły grupę.

Gang przesiadywał w Panchshell Club, dzięki Ramanowi, który był jego członkiem. To było świetne miejsce do zabawy, pływania, grania w tenisa i oczywiście, spotkań z Pink Ladies Gauri (jak prosto z „Grease”). Albo spotykali się w domu Shah Rukha, jedynym domu, w którym mogli sobie po prostu posiedzieć.

Anshuman wspomina, jak grywał w przedstawieniach z Shah Rukhiem i resztą grupy, w aresztach śledczych, którymi zarządzała Fatima. Szkoła wymagała, aby uczniowie brali udział w zajęciach w kołkach zainteresowań. Podczas gdy Anshuman interesował się zwierzętami domowymi i fotografią, Shah Rukh zdecydował się na opiekę społeczną.

Jednak nastoletnie lata Shah Rukha zdominował sport. Co do rodziców, to byli po prostu szczęśliwi, kiedy syn miał jakieś zajęcie. Skoro on był czymś zajęty, oni byli szczęśliwi. Czasami biegł do pobliskiego obozu ćwiczebnego RSS (Rashtryia Swayamsevak Sangh, Krajowy Korpus Ochotników, organizacja nacjonalistyczna o nastawieniu anty-islamskim. Jej członkowie działają jako rodzaj ochotniczej służby społecznej – przypisek mój), żeby grać z chłopcami w kabaddi. „Pamiętam modlitwę RSS, którą wyśpiewywał chłopak prowadzący obóz.”mówi Shah Rukh. Meer Taj Mohammad nie miał obiekcji, uważał, że wysiłek fizyczny zrobi chłopakowi dobrze.

Nieustanne zajmowanie się czymś było jego mantrą, pozbywanie się nadmiaru energii, powrót do domu w stanie zmęczenia i szczęśliwości. „Nawet teraz tak właśnie robię. Tego uczę moje dzieci... Nie ma musztry, ale jest bungee. Czasy się zmieniły.”

Latif Fatima nie zamartwiała się o przyszłą karierę syna. Rodzice wiedzieli, że na pewno coś będzie w życiu robił. Po śmierci ojca, Fatima poprowadziła rodzinne interesy i restaurację. Prawdopodobnie liczyła na to, że syn jej w tym pomoże. Ale potem przedstawiała go swoim kontrahentom jako aktora. Kiedy zaczynał grac w telewizji, przedstawiła Shah Rukha Ramanandowi Sagarowi w Delhi, mówiąc, „Yeh hero banega, aap picture main isko leh lo.” ('Ten chłopak będzie kiedyś aktorem pierwszoplanowym, mógłby go pan angażować do swoich filmów'). Ramanand Sagar popatrzył na chudego jak szczapa chłopaka z włosami jak futro niedźwiedzia i przytaknął pospiesznie, „Haan, haan, milega, haan, haan, ban jayega.” ('Pewnie, czemu nie, tak, tak, będzie aktorem').

Jako chłopiec, Shah Rukh prawdopodobnie zetknął się po raz pierwszy z filmami, podczas wyjazdów do domu rodzinnego matki w Bangalore. Mehmood, legendarny komik, aktor i reżyser, był właścicielem ogromnego domu wiejskiego w Bangalore, zamieszkanego przez jego własną rodzinę i niezliczonych krewnych. Wyprawy do Bangalore były czasem szalonych zabaw, podczas których Shah Rukh i Shahnaz ganiali z dziećmi Mehmooda, jak inni członkowie rodziny. „Mama zawsze mówiła, że Mikey, najstarszy syn wujka Mehmooda, miał jako pierwszy kamerę video. nagrywał mnie nią.” mówi Shah Rukh.

Podczas jednej z takich wypraw, spotkały się dwie przyszłe super gwiazdy kina hindi. Mehmood pracował nad produkowanym przez siebie filmem, „Bombay To Goa.” W domu dzieci bawiły się jak zawsze, kiedy usłyszały szeptaną rozmowę ciotek. Zerkały one na zewnątrz na wysokiego, szczupłego młodego człowieka, który siedział sącząc herbatę. Dzieci przyglądały mu się zaciekawione, zastanawiając się, o co ten cały zgiełk. „To aktor,” powiedziała jedna z cioć, „Mówię wam, będzie wielką gwiazdą.” Inne nie były tak tego pewne, spoglądając na młodego człowieka z powątpiewaniem. „Wszyscy mówili, że wygląda trochę dziwnie, wysoki i niezręczny. Lala i ja podeszliśmy do niego, a on poczęstował nas cukierkami Parle G.” wspomina Shah Rukh. Wysokim młodzieńcem był nie kto inny, jak Amitabh Bachchan, który właśnie przystępował do zagrania pierwszej głównej roli w swojej karierze. „Bombay To Goa,” zwariowana, głośna komedia była komercyjnym sukcesem, a reszta, jak mówią, jest milczeniem.

Dla Shah Rukha – nastolatka, przejście od sportu do sztuki, było kwestią wypadku. Uszkodził sobie kręgosłup w części lędźwiowej grając w piłkę nożną i lekarz zakazał mu dalszej kariery sportowej. Następne pół roku było bolesne. Był to najbardziej depresyjny okres jego życia. „Płakałem. Siedziałem w domu przez pół roku.' Młoda Gauri nie umiała pojąć męki sportowca. Shah Rukh nagle zaczął mieć bardzo dużo czasu, z którym nie wiedział, co zrobić. Nie można być zbyt długo kapitanem, który nie gra.

Wtedy ktoś mu powiedział, że w żeńskim College Shri Ram odbywają się przesłuchania do sztuki, w której potrzebni są męscy aktorzy. Shah Rukha najbardziej pociągały godziny, w których odbywały się próby, czyli między trzecią po południu, a ósmą wieczorem. Było to niezłe wyjście dla chłopaka, który miał mnóstwo czasu do zabicia. Zdecydował się iść na przesłuchanie.

Potężny mężczyzna o szeroko rozstawionych oczach siedzący na brzegu krzesła w audytorium, wydawał się być szefem. Mężczyzna tym był Barry John, który miał zostać pierwszym i jedynym nauczycielem rzemiosła młodego aktora.


Tłumaczenie: Mowilka

© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"