w telegraficznym skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

- Nota od autora

- Słowo wstępne K. Johara

- 1. Chromosom X

- 2. A ja mam moją mamę

- 3. Dziecko przeznaczenia

- 4. Trudna przeprawa

- 5. Miasto Aniołów

- 6. Miłość w czasach stresu

- 7. Sprytne zagrania

- 8. Zmysłowe usta i gorący seks

- 9. Skarby aktorstwa

- 10. Bardzo gniewny młody człowiek z dołeczkami

- 11. Haha hihi  

- 12. Jestem najlepszy. Ding dong

- 13. „Kabhi Alvida Na Kehna”

- 14. Inni

- 15. Inni 2

- wywiad z M. Shiekhem

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

Nota od autora

"Still Reading Khan"
Autor: Mushtaq Shiekh


Shah Rukh nie jest supergwiazdorem z powodu tego, jak wygląda, czy dlatego, że jest najlepszym aktorem jakiego mamy, czy z powodu energii, która jest jego znakiem firmowym. Jest supergwiazdorem, bo ma niezwykłą zdolność tworzenia więzi. On staje się członkiem twojej rodziny. Ludzie nie chodzą na filmy Shah Rukha, żeby zobaczyć gwiazdorski popis, chodzą, żeby zobaczyć najbardziej przebojowego krewnego. Potrafi bez trudu przekonać cię, że mieszka tuż obok, że jest na wyciągnięcie ręki. W ten sam sposób wiąże się z milionami ludzi na całym świecie.
Nie sądzę, żeby on sam wiedział, jak to się dzieje. Nie sądzę, żeby specjalnie nad tym pracował, bo czegoś takiego po prostu wypracować się nie da. Jego gwiazdorstwo ma związek z tym, że on staje się częścią ciebie. Jest różnica między czcią, a miłością. On budzi miłość, nie cześć. To właśnie czyni z niego mega-gwiazdę, jaką jest.

Spotkałem go niemal 11 lat temu, kiedy zaczynałem pracę reportera w magazynie G. Nie wiem sam, kiedy zwykła znajomość zmieniła się w przyjaźń, a przyjaźń – w wyjątkową więź. Ale on zawsze był otwarty na mnie, a to naprawdę się liczyło. W jego przypadku daty nie mają znaczenia, bo on przychodząc nie ma terminu ważności. Każdy, kto zakosztował fenomenu zwanego Shah Rukh Khan może za to ręczyć. Ta książka jest zapisem mojej wędrówki z tym człowiekiem. Nazwijcie ją dziennikiem podróży, nazwijcie przelewaniem szczęścia na papier, nazwijcie próbą uchwycenia minionych lat. Nazwijcie jak chcecie. Ja sam wciąż próbuję nadać temu jakąś nazwę.

Świetnie się go ogląda, bo jest fantastyczny. Jest ujmujący, bo spełnia oczekiwania. Kiedy ludzie spotykają Shah Rukha, mówią „Jaki on jest drobny.” To dlatego, że jego ekranowa aura jest niemal magiczna. Jest filmowym olbrzymem, jest wielkim ekranowym facetem. Tego nie da mu się odebrać. Każdy centymetr z jego metra siedemdziesięciu ośmiu wraz z każdym zwichrzonym włosem jest największym, najrozleglejszym Mount Everestem jaki widzieliście w filmie. Kiedy widzisz go na ekranie, a potem poza nim, uświadamiasz sobie, jak on absorbuje każdy centymetr przestrzeni, jaką celuloid ma do zaoferowania.

Kiedy człowiek pisze o kimś jak on, zaczyna się zastanawiać, kim jest prawdziwy Shah Rukh? Czy to ten, który siedzi po dwie godziny w łazience, bo lubi mieć przestrzeń dla siebie? Czy to ten, który zabawki kocha bardziej niż jego syn, czy ten, który mówi, że wróci za pięć minut, a wraca po pięciu dniach? Czy może jest to ten mężczyzna, który, kiedy przychodzą do niego goście, spędza więcej czasu na odprowadzaniu ich do wyjścia, niż na witaniu w drzwiach? Czy prawdziwy Shah Rukh obnaża duszę, kiedy bawi się z psami, czy z dziećmi, czy rozmawia z żoną? Czy raczej znajdziesz go w aktorze, który wolałby raczej, żeby jego film zrobił klapę, niż on miałby przegrać w Pictionary? Czy prawdziwy Shah Rukh pragnie mieć tak wiele przestrzeni, bo czuł jej brak przez całe dzieciństwo, czy to jego nieodłączna potrzeba zapewnienia rodzinie nie domu, ale zamku, bo rodzina jest jedynym, co posiada?

Odnalazłem tak wielu Shah Rukhów i tak wielu zagubiłem w procesie czytania go. Wieczna dychotomia, ten człowiek nigdy nie przestał mnie zadziwiać w mojej wspólnej z nim podróży. Jest on w najwyższym stopniu i najbardziej bezinteresownym i najbardziej samolubnym człowiekiem, jakiego w życiu spotkałem.
Cokolwiek twierdzicie, jedno jest pewne: na stronach , które zaraz zaczniecie odwracać, będziecie w dobrym towarzystwie.
Uściski
Mushtaq Shiekh


Tłumaczenie: Mowilka


© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"