w telegraficznym skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

- Nota od autora

- Słowo wstępne K. Johara

- 1. Chromosom X

- 2. A ja mam moją mamę

- 3. Dziecko przeznaczenia

- 4. Trudna przeprawa

- 5. Miasto Aniołów

- 6. Miłość w czasach stresu

- 7. Sprytne zagrania

- 8. Zmysłowe usta i gorący seks

- 9. Skarby aktorstwa

- 10. Bardzo gniewny młody człowiek z dołeczkami

- 11. Haha hihi  

- 12. Jestem najlepszy. Ding dong

- 13. „Kabhi Alvida Na Kehna”

- 14. Inni

- 15. Inni 2

- wywiad z M. Shiekhem

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

 

Słowo wstępne Karana Johara

"Still Reading Khan"
Autor: Mushtaq Shiekh


Miałem 16 lat i właśnie zdałem egzaminy ICSC, a Anand Mahendru szukał mężczyzny do roli w serialu „Indrahanush.” Mama zaproponowała, żebym poszedł na przesłuchanie, a ja, żeby sprawić jej przyjemność, zgodziłem się. Zanim przesłuchanie się zaczęło, zobaczyłem bardzo poważnego pana, siedzącego naprzeciwko mnie, w tym samym pokoju. Miał potargane włosy, trzymał otwartą gazetę i rozglądał się wokoł. Wszedłem do środka, spotkałem się z reżyserem, zrobiłem, co miałem zrobić. Potem ten mężczyzna pogadał z Anandem i wyszedł. Pamiętam, jak Anand mówił, że przyszedł on odmówić roli, którą mu zaproponowano.
Moja pierwszą myślą było, jak ten aktor, taki niechlujny, może odrzucać rolę? I zaraz potem nadszedł następny aktor telewizyjny, trochę schludniejszy, wyglądający bardziej świeżo, gładko ogolony i poszedł na spotkanie z Anandem. Na jego widok pomyślałem, o - tak właśnie aktor powinien wyglądać.” Mężczyzną z rozczochranymi włosami, który wyszedł wtedy z sali był Shah Rukh Khan, a tego, który wszedł po nim, nikt dziś nie pamięta. A więc nie miałem wtedy daru dostrzeżenia ani talentu, ani Shah Rukha. Nawet kiedy obejrzałem „Deewana,” nie zapaliła mi się żadna lampka w głowie.
Poznałem go w 1993, kiedy byłem na planie „Karan Arjun” z moim ojcem. Ojciec chciał zaproponować mu rolę w „Duplicate.” W ciągu jednej godziny zrobił na mnie wielkie wrażenie. Pełen energii, pełen życia, z tym nieprawdopodobnym poczuciem humoru. Ale co mnie w nim ujęło najbardziej to to, że mojemu ojcu, któremu nie wiodło się wtedy najlepiej, okazał tyle szacunku, na ile on zasługiwał. Bylem wtedy bardzo wyczulony na to, jak ludzie traktują mojego ojca. I poczułem, że on obszedł się z tatą z pełną wrażliwością i uczuciem. To podniosło jego notowania u mnie o tysiące oczek.
Shah Rukh skazany był na bycie jednym z dwojga – albo największą gwiazdą w kraju, albo duchowym przywódcą. Innej drogi nie było. Zmieniał się. Osiągnął własny rodzaj nirwany, przez lektury i przemyślenia. Shah Rukh czyta więcej, niż mógłby to zrobić jakikolwiek bibliofil. Czyta książkę dziennie. Jego przemyślenia są bardzo glębokie. Gdyby nie był aktorem, mogę sobie wyobrazić, jak miliony ludzi siedzą wokół niego i słuchają, co ma do powiedzenia o życiu, byciu człowiekiem i na każdy inny temat. Shah Rukh Khan to mój darmowy kurs Sztuki Życia, na jakim codziennie studiuję.
Dzięki niemu rozumiesz silę dobroci, jakiej nie uczą na żadnym uniwersytecie. Żaden stopień naukowy ci tego nie da. Nie odda tego żadna praca. Jego siła, to siła dobra. Wszystko inne emanuje właśnie z tego.
Miałem znakomitą sposobność poznać go, słuchać go, przebywać z nim. Jeśli istnieje jakikolwiek format, przez który można osiągnąć to samo, to świetnie, bo w ten sposób więcej osób pozna magię Shah Rukha Khana. „Still Readng Khan” jest książką, która mnie oczarowała. Dlatego myślę, że to świetny pomysł, mieć na półce czy przy nocnej szafce książkę o człowieku, który ma tyle do zaoferowania, jako osoba, członek rodziny, znakomity aktor. Shah Rukh ma mnóstwo do zaoferowania w kategoriach swoich myśli, uczuć, emocji. Jeśli dzięki książce dostanie się wam z tego choćby cząstka, to będziecie jak obdarowani.
Mushtaq przyjaźni się z Shah Rukhiem od lat i poznał Kahnów z bardzo bliskiej perspektywy. Obserwował go na jego własnym terenie i pojął drobne niuanse, których mogą być świadomi tylko ludzie bardzo bliscy. Siedział z nim przy stoliku do kawy – kto więc lepiej napisałby książkę „do czytania przy kawie” niż sam Mushtaq Shiekh?

Cieszcie się tą podróżą

Z poważaniem
Karan Johar.


Tłumaczenie: Mowilka

© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"