w skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

Transkrypcja wypowiedzi Shah Rukha Khana i Karana Johara, który moderował dyskusję podczas sesji „Bollywood: Czy sztuka może przezwyciężyć nienawiść?” w ramach India Today Conclave 7 marca 2009 roku

 

Karan Johar: „Dobry wieczór, to mój trzeci raz na IT Conclave i to zawsze jest dla mnie ogromna przyjemność i przywilej, że mogę być tutaj. Sądzę, że ci ludzie, którzy mówią i ci, którzy mogą posłuchać o konsekwencjach zjawisk zachodzących w dzisiejszym świecie, daleko wyprzedzają innych w swej świadomości. Niezmiernie się cieszę, że tutaj jestem. Tematem dzisiejszego wieczoru jest: „Czy sztuka może przezwyciężyć nienawiść?” Nienawiść, jak sądzę, może zostać pokonana, permanentnie żarzące się źródła gniewu i ignorancji mogą zostać wygaszone. A metodami w tym są: edukacja, rozmowa, wyrażanie myśli i uczuć i oczywiście sztuka. A w ostatnim czasie nasz kraj aż wrze od palących tematów. Niedawne ataki na zagraniczną drużynę krykieta, spadająca, a raczej pełzająca kondycja światowej gospodarki, Pakistan, islam, wybory, terroryzm – to zasmucające, że kraj, że świat ma się bardzo, bardzo źle. Ale jest coraz więcej wyprzedaży, można kupić dobrą książkę, posłuchać piosenki, która daje ci nadzieję, przeczytać poemat, który roztacza nad tobą swój baldachim, obejrzeć film, który pozwoli ci uciec. Tak naprawdę kino w Indiach jest niekwestionowanym numerem jeden pośród różnych form ucieczki. Czy ucieczka może leczyć? Czy dzisiejsze kino jest trafnym odzwierciedleniem stanu, w jakim się znajdujemy? Czy artyści mogą użyć swych rekwizytów, żeby upleść gniazdo akceptacji i tolerancji? Czy artysta powinien dokładać wysiłków, żeby swoją pracą zapewnić rozrywkę, podstawę dialogu będącego w stanie zaowocować jakąś formą szczęścia? Jest wiele pytań, na które wciąż nie ma odpowiedzi. Pozwolę sobie przedstawić jednego z najbardziej szanowanych artystów, jakich kiedykolwiek nasz kraj wydał na świat. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych i pożądanych osobowości, która pomoże nam stawiać kroki naprzód w tak wspaniale idealistycznym i pełnym nadziei temacie – czy sztuka może przezwyciężyć nienawiść? Panie i panowie, Shah Rukh Khan.
 

Shah Rukh Khan: Dobry wieczór wszystkim. Chciałbym was prosić, błagam, przestańcie wyglądać tak poważnie, stresuje mnie to. To z pewnością nie jest miejsce, w którym chciałbym przebywać. Bo zazwyczaj kręcą się wokół mnie roznegliżowane panienki tańczące do utworów tak wspaniałych i intelektualnie wzniosłych, jak na przykład „Love Mera Hit Hit Soniye”. Jestem artystą, a raczej chciałbym wierzyć, że jestem jakimś tam typem artysty. Naszym zadaniem jest radzić sobie z różnymi sytuacjami i z ludźmi. Przenosimy ich do innego świata, a to obecnie jest dość ważne. Chciałbym poruszyć kilka kwestii, ale nie wiem, czy nie odbiegnę od tematu. Żyjemy w dość niepewnym świecie. Nie możemy czuć się pewnie, niezależnie od tego, czy śpimy w Mumbaju, czy w Delhi, czy w Jerozolimie, Teheranie czy w Kabulu, gdzie większość naszych braci i sióstr nie może sobie praktycznie pozwolić na sen. Tego wieczoru, kiedy rozważamy nad sztuką, religią, pokojem i nienawiścią, miejmy w sercach i pamięci naszych przyjaciół pozbawionych spokojnego snu, bo szczerze powiedziawszy, wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Zachorowałem, kiedy 26 listopada Mumbajem wstrząsnęły zamachy. W jednym z tych hoteli byłem umówiony na wideokonferencję z trenerem Kolkata Knight Riders, który przebywał w Australii. Źle się poczułem, musiałem zatem odwołać spotkanie i nigdzie nie poszedłem. Nie poszli więc nigdzie również moi przyjaciele i rodzice przyjaciół moich dzieci. Mieliśmy niewyobrażalne szczęście w ogromie tego nieszczęścia, które się później wydarzyło. Wkrótce po zamachach podwyższyliśmy ogrodzenie wokół domu, ochrona przy bramie została wzmocniona, zaangażowano więcej psów, ale w tym wszystkim jedna rzecz uwidoczniła się aż nadto – nie ma na świecie miejsca, gdzie można się ukryć. Wszyscy jesteśmy jednakowo narażeni na niebezpieczeństwo. To jest oczywiście całkiem nowa sytuacja. Mam nadzieję, że na nowo docenicie tę odskocznię, jaką daje sztuka w naszym życiu pośrodku oceanu niepewności. A czuję, że ten świat tak szybko się nie zmieni. Po pierwsze, co sztuka ma w sobie takiego, że przyciąga i zawłaszcza naszą uwagę? Każdy rodzaj sztuki dysponuje całym wachlarzem środków zdolnych do zaskarbienia sobie naszej uwagi. Sztuka pociąga nas poprzez przedstawienie nowych wzorów, materiałów, kolorów, nut, rytmów lub światłocieni. Fizyczny kształt Gopiego i Kishana w filmie „Gopi Kishan”, głos wielkiego A. R. Rahmana, muzyka Hussaina Sahaba, występy niesamowitego Dipipa czy pana Bachchana. Po drugie sztuka przykuwa naszą uwagę, bo wiąże się z nastrojami i uczuciami tkwiącymi głęboko w nas, które gwałtownie wypływają na wierzch, gdy nawiązujemy kontakt ze sztuką. I trzeci sposób, w jaki sztuka nas przyciąga, najbardziej subtelny i subiektywny, a przez to chyba najważniejszy – piękno. Piękna nie da się pognębić, jest niczym miłość, która potrafi totalnie zdominować wszystkie sfery naszego życia, a przy tym jeszcze wcale nie ustępuje. Wiec, podobnie jak to jest z miłością, nie wiem skąd pochodzi piękno, ale wiem, że kiedy je widzę, ono mnie całkowicie obezwładnia. Piękno może być obecne zarówno w dziele stworzonym ludzką ręką, jak i w wytworze natury, w obrazie, w symfonii lub w balecie, w pojedynczym kwiatku, w koniu lub w powleczonym mgłą szczycie góry. Jak zatem ma się sztuka do punktu wyjścia dzisiejszego wieczoru, do niepewności, do nienawiści, do bólu i straty? Przygoda ze sztuką po prostu nas odmienia, na pewien czas odrywa nas od niedającego się uniknąć i zagłuszyć strachu i braku poczucia bezpieczeństwa. Sztuka nie jest w stanie zatrzymać przemocy, choroby czy wojny, ale może nas zabrać w podróż do nowego miejsca, zupełnie innej czasoprzestrzeni. Sztuka nie może zmienić złej sytuacji, w której tkwimy, ale może zmienić nas samych, daje nowe poczucie wolności, daje możliwość odetchnąć, daje nam przestrzeń, która co prawda nie trwa wiecznie, ale odnawia nas do głębi, tak że możemy podjąć na nowo walkę z niepewnością i nienawiścią, wiedząc, że na świecie istnieje nie tylko ból i zło. Wielkie dzieło Boga obejmuje zarówno miłość i nienawiść, piękno i stratę, cierpienie i radość, więc pewnie pierwszym życiowym zadaniem jest rozróżnienie, a nie negacja obecności i siły zarówno ciemnej, jak i jasnej strony życia.

Drugim zadaniem jest wytyczenie takiej ścieżki pomiędzy siłami światła i ciemności tak, żebyśmy się niej nie potknęli. I trzecie zadanie uczy nas, że jeśli upadniemy, a będzie tak zapewne jeszcze wiele razy, to trzeba po prostu podnieść się i iść dalej. Sztuka gra więc doniosłą rolę w ładowaniu nas energią do dalszego marszu po niepewnej ścieżce nienawiści. Temat, który poruszam, nie dotyczy tylko sztuki i nienawiści, ale również religii. Sądzę, że zgodzicie się ze mną że ogromna część tej nienawiści i strachu, który widzimy wokół siebie łączy się pośrednio lub bezpośrednio z manifestacją swoich przekonań religijnych, złą interpretacją, wprowadzaniem w błąd i zwyczajnym, celowym błędnym odczytywaniem i zwodzeniem. Pewien jegomość z Japonii powiedział, że sztuka jest matką religii, gdyż korzenie słowa „religia” wywodzą się od łacińskiego „religere”, który oznacza „zjednoczyć”. Dzieła sztuki i piękno natury działają jak stymulatory pobudzające najgłębiej skrywane emocje. Religia jest ogólnym łącznikiem niezliczonych w swej różnorodności, kawałków życia, czasem sprzecznych, czasem dobrych, czasem złych. Wszystkie one są subiektywnymi preferencjami w uniwersalnej, pokojowej całości. Czy kiedykolwiek dokonywałeś wyboru w kontakcie ze sztuką? Lubiłeś ją lub nie, bo została stworzona przez hindusa albo muzułmanina? Kiedy byłem młody, nie mówiłem, że słucham Michaela Jacksona, bo jest chrześcijaninem. A teraz jeszcze lepiej, bo przeszedł na islam i nosi imię Mikhail. Przepraszam, jeśli są tu jacyś Amerykanie - Ameryka nie jest zbyt popularnym państwem, ale wszyscy ulubieni superbohaterzy mojego syna pochodzą właśnie stamtąd, nawet jeśli to Afroamerykanie jak na przykład Hancock. Może IPL to nie sztuka, ale jest pewną formą rozrywki, tak jak każda sztuka powinna nią być, jak mniemam. IPL jednoczy graczy z różnych zakątków świata, którzy dzielą ze sobą wspólną szatnię, grają ze sobą po sześć godzin non stop i na Boga – nawet jeśli to zabrzmi zarozumiale – od dwudziestu lat jestem jedną z największych gwiazd tego kraju. Muzułmanin z urodzenia, muzułmanin z wyboru oraz przypuszczalnie wielki gwiazdor i idol narodu zdominowanego przez wyznawców hinduizmu. Wszystko to przemawia za faktem, jak łatwo możemy zaakceptować sztukę bez oglądania się na religię. Co się więc stało z naszym wielkim jednoczeniem podziałów? Co się stało z naszymi religiami? Kiedy dzwony w świątyniach i kościołach wybiły, kiedy muezin z minaretu zawezwał, kiedy buddyści wyśpiewali, kiedy Żydzi wymodlili, kiedy afrykańskie bębny zagrały na znak wszczęcia niezgody? Kiedy? W którym miejscu wielcy nauczyciele i teologowie zawiedli w swojej nauce religii? To się wydarzyło dlatego, że ty i ja wierzymy, że pokój jest pochodną wojny, wstrzymaniem rozlewającego się terroryzmu, zawieszeniem broni po krwawych walkach między narodami i zakazem prowadzenia wojny chemicznej. Sądzę, że wszyscy się mylimy. To jest ludzka koncepcja pokoju. Według wersji Boga, pokój to piękno, które widzisz spoglądając na przyjemne dla oczu widoki, to fotografia tajemniczych, zasnutych chmurą gór, to uczucie, które w tobie kiełkuje na dźwięk muzyki rzek i ptaków, to suficki poemat, to miłość, której doświadczasz wsłuchując się w opowieści o życiu świętych, to hinduskie obcowanie z prawdą. Ten pokój to sztuka. Ten pokój w sztuce rezyduje. Jest sztuką, która z całą swą intensywnością przykuwa do prostoty, jest kluczem, który otwiera najskrytsze emocje związane z każdą religią, tradycją, która wpływa na nasze życie. Allach – najłaskawszy i miłosierny – nigdy nie usankcjonował wojen, ani tych świętych, ani żadnych innych. Biblia naucza nas, żebyśmy nadstawili drugi policzek, jeśli ktoś nas uderzy. A nie wyprawiali krucjatę. Bóg zesłał nam sztukę jako symbol pokoju przezwyciężającego nienawiść i pozwalającego żyć w harmonii. Powtórzę, że sztuka niestety nie jest i nie będzie w stanie przejąć kontroli nad nienawiścią. Minie naprawdę sporo czasu, zanim wszystko się ureguluje. A może i nas zniszczy w dążeniu do poprawy, kto wie. Strach i niepewność się nie rozwieje, ale sztuka oferuje nam wszystkie swoje kolory po to, żebyśmy mogli popatrzeć na życie od jego jaśniejszej i piękniejszej strony. Sądzę, że powinniśmy ją obrać jako nasz styl życia zanim będzie na to za późno, albo przynajmniej za jej pomocą odwrócić się na chwilę, by potem podjąć walkę z otaczającą nas nienawiścią. Chciałbym was opuścić ze smutną sceną na zakończenie – matka sztuka ubolewa nad swym dzieckiem religią, które podąża ścieżką nienawiści, a Bóg Ojciec płacze, by móc dać pokojowi, pięknu i miłości jeszcze jedną szansę. Albo przynajmniej powybijajmy się nawzajem, ale błagam, nie używajmy Jego imienia jako wymówki. Tak, to jest scena, z którą jako artysta indyjskiego kina chcę was zostawić. Mam nadzieję, że wielu ludzi zrozumie tę fabułę i pójdzie na to do kina. Myślę, że to będzie super hit. Jako gwiazda filmowa będę szczęśliwy, jeśli w ogóle ktoś to zrozumie i jeśli oczywiście będę na okładce magazynu India Today.

Dziękuję panu Aroonowi [Aroon Purie, redaktor naczelny India Today – przypis tłumacza], panu Prabhu i pani Kaveri [Prabhu Chawla i Kaveri Bamzai, redaktorzy IT – przypis tłumacza] oraz wszystkim z India Today. Zanim usiądę, to powiem wam, czego nowego się dziś nauczyłem. Nie wiedziałem, co to jest conclave. Najbliższe słowo, jakie znam, to Safdarjung Enclave [nazwa dzielnicy w Delhi – przypis tłumacza]. A zatem conclave – jest to przyjęcie lub bankiet, podczas którego wszyscy siedzą, uśmiechają się do siebie i żartują. Więc dziękuję wam, że wprowadziliście mnie w świat conclave. Dziękuję sponsorom, Aditya Birla Group, SRM… szukam sponsora dla Kolkata Knight Riders… Jeszcze raz wielkie dzięki. Trzymajcie się ciepło.
 
 
Tłumaczenie: www.shahrukhkhan.pl na podstawie: "Session Bollywood: Can Art Overcome Hate?" - conclave.digitaltoday.in


 

Shah Rukh Khan na IT Conclave 2009 - video ze strony India Today (4 części)

 
&
 
Shah Rukh Khan na IT Conclave 2009 - video z youtube.com - Część 1:



Część 2:

 
 
Część 3:
 

 
Część 4:
 
 
 


© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"