w skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

przemówienia

o filmach

Still Reading Khan

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

Tylko bicie serca

Przyjaciele Shah Rukha mówią wszystko.

Autor: Purnima Lamchhane
CineBlitz, listopad 2000

Od czasu do czasu pojawia się ktoś, kto pokazuje nam, czym jest prawdziwy sukces. I Shah Rukh jest taką właśnie osobą. Opuszczał Delhi mając 50 rupii w kieszeni. Towarzyszył im kapitał jego ambicji, pewności siebie i gotowości do ciężkiej pracy. Dziś jego historia jest jedną z największych opowieści o sukcesie w Bollywood.
Ale wznosimy dziś toast nie za Shah Rukha supergwiazdora, ale raczej za Shah Rukha, człowieka, za zwykłego faceta, któremu uało się zdobyć sławę, fortunę, a przede wszystkim ludzką życzliwość - i przyjaciół.
Piątka spośród tych najbliższych, Farah Khan, Karan Johar, Aziz Mirza, Vivek Vasvani i Shashilal Nair dzieli się z nami rozgrzewającymi serce anegdotami o człowieku, którego kochają kochać.

„Znam Shah Rukha od kiedy rozpoczęłam karierę” wspomina z czułością Farah.” Spotkaliśmy się na planie „Kabhi Haan Kabhi Naa i natychmiast nawiązało się między nami porozumienie. Był najpogodniejszą osobą na planie. A to nie byle co, zanim go spotkałam, uważałam go za aroganckiego i niemiłego człowieka, bo ludzie mnie już przed nim ostrzegali. Ale ku mojemu zdumieniu, okazał taki kochany, taki miły. Ponieważ „Kabhie Haan...” był moim drugim filmem, a nie było pieniędzy na asystentów czy tancerzy, Shah Rukh dosłownie został moim asystentem. Byłam wtedy straszną choleryczką i wrzeszczałam na wszystkich, ale Shah Rukh pojawiał się gdzieś za mną, obejmował mnie i uspokajał. Pamiętam też, że do udziału w jednej z piosenek namówili mieszkańców Goa, którzy nie mówili w hindi. Dostawałm szału, bo mieliśmy dwa dni na dokończenie piosenki, a oni wciąż nie znali słów. Załamana, z furią zeszłam z planu, a kiedy wróciłam, ku mojemu zdumieniu, zobaczyłam Shah Rukha uczącego ich mówić „Chalo bhi ji hua, jaane do...”. Byłam wzruszona.”
„Była też taka scena, podczas której dwóch gości, statystów, miało wyskoczyć z łodzi w tej samej chwili. Ponieważ nie było tancerzy, wzięliśmy dwóch pomocników operatora i ubraliśmy ich w kostiumy. Ale okazało się, że nie mają kompletnie wyczucia czasu. Doprowadzali mnie do szału. Więc Shah Rukh położył się w łodzi i kazał tym gościom dosłownie usiąść na sobie. W odpowiedniej chwili szczypał ich w tyłki, żeby zerwali się na czas! Od tamtego czasu zostaliśmy przyjaciółmi.”

„Jeśli ktoś powie przy mnie coś złego o nim, zabiję go! Od tamtego czasu jesteśmy towarzystwem wzajemnej adoracji. Uwielbiam go. Wiem, że jest ode mnie młodszy o pół roku, ale dla mnie jest jak starszy brat, którego nie mam. Ilekroć potrzebuję rady albo ramienia do wypłakania sie, albo kogoś, żeby ze mną pogadał, wiem, ze na Shah Rukha zawsze mogę liczyć.” Kiedy ona mówi, czuję wszystkie te ciepłe uczucia, jakie ma dla Shah Rukha. To samo deklaruje Vivek... (Vivek Vasvani bardzo pomógł Shah Rukhowi w karierze. To on wprowadził go w środowisko bollywoodzkie, kiedy ten przyjechał do Bombaju, ale grywał tylko w serialach telewizyjnych. Pisze o tym Anupama Chopra w KoB. To Vivek produkuje nieszczęsny „Dulha Mila Gaya”, na planie którego Shah Rukh nabawił się obecnej kontuzji... Znacie go? To ten śmieszny pan, któremu Max Diaz dosłownie wyjął z rąk Rose Anne w „Josh” – przypisek tłumacza) „Początkowo Shah Rukh nie był zbyt skłonny żeby grać w filmach. Ciągle go do tego namawiałem i naciskałem, a on wciąż się wykręcał, 'Nie chcę kręcić filmów, bo Gauri niezbyt się to podoba.' Zgodził się tylko wystąpić w 'Mayi Memsaab' Ketana Mehty. Ale po śmierci matki, pewnego dnia, o piątej rano, stanął u moich drzwi z dwiema torbami w ręku. Pierwszymi słowami były: „Róbmy filmy!” Tak narodził sie „Raju Ban Gaya Gentleman”.

„Shah Rukh łatwo wpada w entuzjazm i jest bardzo energetyczny,” mówi Vivek pobłażliwie.” Jest też świetnie wykształcony. Ma MA (Master of Arts, tytuł akademicki – przypisek tłumacza) z literatury. Opuścił college, bo nie miał on mu już nic do zaoferowania. W college był gwiazdą lekkiej atletyki, a także koszykówki i piłki nożnej. Sam opiekował się siostrą i matką. Dziś ma Gauri i dwoje dzieci, wielką posiadłość i Dreamz Unlimited, a wszystko to nadal utrzymuje sam. Zawsze podziwiałem jego pewnośc siebie. Zawsze powtarzał, 'Będę największą gwiazdą, jaką ten kraj iedykolwiek znał' i tak się stało”

„Po tym, jak odniósł ten oszałamiający sukces, stał się pokorniejszy,” zdradza Farah. „Jego postawa to 'Bóg dał mi tak wiele, powinienem być za to wdzięczny.” Wcześniej miał butę i arogancję, jaką powinna cechować się gwiazda. Ale teraz jest pokornieszy, serdeczniejszy. Podczas ostatnich zdjęć, jeden z tancerzy miał wypadek. Shah Rukh natychmiast dał mu 50.000 rupii, zabrał go do szpitala Nanavati i był tam z nim. Mało kto o tym wie, bo on tego nie rozgłasza, a to się przecież dzieje prawie codziennie. Znam tylu statystów, których matkom Shah Rukh opłacił operację kolana, u najlepszych lekarzy, tych, u których sam się leczy!”
„Pewnego dnia podszedł do niego młody chłopak i dosłownie padł mu do stóp. Miałam minę pod tytułem, „Shah Rukh, co to niby miało być?” Nic mi nie powiedział, ale póżniej dowiedziałam się, że Shah Rukh zapłacił za operację jego matki. To dla mnie niesamowite, jak hojny jest, jak wielkie ma serce. Jest jedną z najmilszych osób w branży, przynajmniej według mnie”
„Shah Rukh ma wielkie serce, największe, jakie znam” dodaje Shashilal (Shashilal Nair , reżyser, między innymi „One 2 Kaa 4” – przypisek tłumacza), rozkładając ręce, żeby podkreślić swoje słowa. „Byłabyś zdumiona, gdybyś wiedziała, że od lat wysyła ciężarówki zabawek i ubrań do różnych sierocińców, bo nikt o tym nie wie. To ludzka strona jego natury. Nie robi tego, żeby sobie zrobić zdjęcie z podpisem „Tak, działam charytatywnie”. Ma otwarte konto w szpitalu Nanavati (a wiesz, jakie to kosztowne) dla każdego potrzebującego z branży. A myślicie, że w jaki sposób w ciągu 10 wyrósł tak bardzo w branży? Stał się wielki, bo ma wielkie serce. I próbuje to trzymać w tajemnicy. Jego prawa ręka nie wie, co robi lewa.”
”A inną uderzającą rzeczą jest jego podejście do producentów.” Shashi mówi dalej. „Producenci są zaszokowani, kiedy stykają się z nim po raz pierwszy, bo on nigdy nie bierze pieniędzy, kiedy podpisuje kontrakt. Podczas, gdy inne gwiazdy stawiają warunek 'najpierw kasa', on mówi, "Jeżeli film zarobi, wtedy mi zapłacisz. Teraz ich nie chcę. Wezmę zapłatę, kiedy będę robił dubbing, zamiast gaży za film. Zapłać  ekipie, innym aktorom, zapłać reszcie, ja i tak mam dużo!" Pomyśl, że wiele gwiazd nie przyjdzie nawet na plan, póki im się nie zapłaci. On wyznaje filozofię, "Nakręcę reklamówkę Pepsi, lub jakąś inną, zatańczę na jakimś pokazie i zarobię, po co mam obciążać producenta?" Farah wyjaśnia, „Nie sądzę, żeby Shah Rukh kiedykolwiek myślał lub zachowywał się jak gwiazda. „Kiedy kręciliśmy 'Dil Se', mieszkaliśmy w okropnych warunkach, w rządowym hotelu. A Shah Rukh w dodatku oddał swój pokój Manishy Koirali, a sam spał w hallu, razem ze swoim chłopcem na posyłki. Nie wpadał w histerię w rodzaju, "Jestem gwiazdą i mam przywileje". Nigdy nie widziałam, żeby się czegoś domagał. Nawet jeśli nie mogliśmy mu dostarczyć tego, czego chciał, prosił na boku swoją własną produkcję, żeby mu to zorganizowała i sam za to płacił. Chyba nie zapłacono mu za połowę filmów, które nakręcił! On po prostu chce pracować i widzieć, że praca została dobrze wykonana.”
Shashi mówi z zachwytem na twarzy, „Zwykle dowiadujemy się po czasie, że coś go boli. Nie domaga się współczucia, jak niektórzy artyści, którzy robią wiele wrzawy i płaczą, żeby ich wszyscy żałowali.” „Jest jedynym aktorem, który potrafi znieść ogromny ból.” Aziz rozwija ten temat. „Kręciliśmy kiedyś w dotkliwym upale. Wszyscy siedzieli w cieniu, a scena wymagała, żeby on biegał w słońcu. Biegał w dojmującym żarze bez słowa protestu, choć po każdej powtórce lekko utykał. W końcu, kiedy zdjęcia się skończyły i zbadano jego nogę, okazało się, że kostkę ma połamaną w 26 miejscach. Wyobraź sobie, jak to musiało boleć! Innym razem miał wystąpić w jakiejś scenie przebrany za dziewczynę. Udrapowali coś na nim. Robił ujęcie za ujęciem, choć widzieliśmy, że się wciąż drapie. Kiedy tylko ogłoszono koniec zdjęć, zauważyłem, że ciało ma pokryte ropnymi bąblami. Ale nie powiedział ani słowa skargi.” To mówi wiele o jego oddaniu pracy, choć nie tylko jego dokonania zawodowe sprawiają, że jest tak popularny.
„Jest bardzo hojny dla ludzi, którzy z nim pracują,” wyznaje Vivek. „Ma szeroki gest. Jest normalnym człowiekiem. Czasami jest niecierpliwy i trudno z nim wytrzymać, ale to dlatego, że pozostaje pod olbrzymią presją. Na plan przychodzą setki ludzi, tylko po to, żeby się z nim spotkać. Jednak znosi skutki swojego sukcesu z łatwością. Kocha Gauri. Od kiedy tylko go znam, jego życie rozpoczyna się, kiedy Gauri się budzi, a zamiera, kiedy ona śpi. Gauri jest dla niego wszystkim. To dla niej wszystkiego dokonał. Zawsze powtarzał, 'Przywiozłem Gauri z Delhi. Poślubiłem bogatą dziewczynę (jej rodzina ma dom w Delhi), chcę dać jej wszystko, do czego przywykła'.
Czapki z głów przed człowiekiem, którego związek pozostał nienaruszony, który tak dumnie obnosi swą miłość do żony, kocha swoje dzieci i jest lojalnym przyjacielem.
„Shah Rukh jest bardzo prorodzinny,” zdradza Aziz. „Jest bardzo przywiązany do swojej rodziny, siostry, żony i dzieci. Czuje się bardzo odpowiedzialny za nich wszystkich, a biorąc pod uwagę, że tę odpowiedzialność podjął w tak młodym wieku, jest to fenomenalne. Miał 24-25 lat, kiedy, niestety, zmarła jego matka. To jest godne podziwu, że po jej śmierci przejął odpowiedzialność za całą rodzinę. Bardzo zwraca uwagę na innych ludzi i jest opiekuńczy, zwłaszcza w stosunku do tych, na których mu zależy. Oprócz członków swojej rodziny, jest tak samo troskliwy w stosunku do Juhi i mnie, bo czuje się z nami bardzo związany. Czasami wydaje mi się, że to bardziej on jest ojcem dla mnie, niż ja dla niego
(Aziz Mirza sprowadził Shahrukha do Bombaju po tym, jak dał sie on zauważyć w serialu „Fauji”. Dał mu pracę w produkcjach telewizyjnych swojej firmy „Iskra”, m.im „Circus”, a także użyczył mieszkania. On i żona byli zastępczymi rodzicami dla młodego aktora, a ich syn się z nim przyjaźnił. Aziz reżyserował filmy Shahrukha, RBGG, „Yes Boss”, PBDHH i „Chalte Chalte”, jest wraz z Juhi Chawlą jego partnerem biznesowym - przypisek tłumacza).
Pomimo wielu przeciwności, osiągnął w życiu bardzo wiele. Jednym z jego największych zahamowań jest to, że choć jest wielką gwiazdą, jest wyjątkowo nieśmiały. Sprawia ważenie, ze panuje nad wszystkim, a prawda jest taka, że jest bardzo wstydliwy, szczególnie w obecności dziewczyn!”
„Uważam go za najlepszego ojca,” przerywa Farah z entuzjazmem. „Jest naprawdę świetny. Nie popada w paranoję, a syna traktuje jak przyjaciela. I bardzo go cieszy rola ojca. Przychodzisz na imprezę do jego domu, a tam Shahrukh na czworakach bawi się z Aryanem i ty po prostu mu odpuszczasz... Jest łagodniejszy, spokojniejszy, ale tak się zdarza. Ma już dwoje dzieci. Ma przepiękny dom i świetnie sobie z wszystkim radzi. Jedyna zmiana jaka w nim zaszła, to taka podstawowa równowaga umysłowa i osobista.” „Jego syn uważa tatę za supermana,” chichocze Shashi. „Ale trudno się dziecku dziwić. Kiedy włącza telewizję, widzi tam ojca, kiedy jedzie do szkoły, wzdłuż całej drogi ma bannery z jego filmów, a gdziekolwiek tato się pojawi, ludzie wrzeszczą histerycznie, 'Shah Rukh, Shah Rukh!' Gauri i on są razem, od czasów, kiedy jeszcze nikt o nim nie słyszał, aż do dziś. Skoro jest tak kochający w stosunku do ludzi z zewnątrz, pomyśl, jaki musi być dla żony!”
„Jest fantastycznym ojcem,” zgadza się Karan. „Widzisz to choćby po reakcji jego dzieci. Dla nich z jednej strony jest świat, a z drugiej – ich tato. Dla Aryana ojciec jest całym światem. Shah Rukh i Gauri są naprawdę idealną parą. Uwielbiam ich wzajemne relacje. Uwielbiam normalność, jaka między nimi panuje. Uwielbiam tę przestrzeń, którą sobie nawzajem dają, a najbardziej to, jak się wzajemnie wspierają. Szczerze uważam ich za idealną rodzinę.” Karan zachwyca się dalej, „Najlepsza w nim jest dobroć jego serca, współczucie, jego miłość. Uważam go za najpiękniejszą istotę ludzką, jaką kiedykolwiek poznałem. Mój ojciec pracował z wieloma ludźmi, jest w branży od 40 lat, a jedyną osobą, której nigdy nie zapomni, ze względu na to, jak dobry był dla nas jako gwiazdor, jest Shah Rukh. To tylko dzięki Shah Rukhowi „Duplicate” ujrzał światło dzienne. Wszyscy inni odżegnywali się od robienia tego filmu. Ojciec nie nie młodniał przecież, ale wciąż walczył o doprowadzenie tego projektu do końca. Nigdy nie zapomnę, jak wielki był wkład Shah Rukha i ile włożył wysiłku w to, żeby „Duplicate” w końcu pojawił się w kinach. Pracował nad nim, jakby to był jego własny film. Traktował nas, jakbyśmy byli jego własną rodziną. A to nie jest coś, o czym mój ojciec i nasza rodzina mogłaby kiedykolwiek zapomnieć. Widzimy, z jaką miłością mój ojciec zawsze patrzy na Shah Rukha. Jako rodzina rozumiemy, jaki on jest piękny, jak nas kocha, jak żyje naszymi problemami.”
„Wielu ludzi lubi rozgłaszać, jakimi są filantropami,” Karan uśmiecha się ironicznie. „Shah Rukh nie mówi czasem nawet własnej żonie o tym, ile daje na dobroczynność. Zapytaj jego personel, jakim jest człowiekiem. Jakie ma wielkie serce. On uważa, że dobra materialne nie mają wielkiego znaczenia. Najważnieszy jest spokój i szczęście. Nawet ci nie będę mówił, kto czasami przychodzi do niego po pomoc, jakie sumy on po prostu rozdaje, a najlepsze, że w żaden sposób nie czerpie z tego profitów. Po prostu nie może znieśc widoku czyjegoś nieszczęścia. Lubi, kiedy ludzie się śmieją. Czasami ktoś mógłby powiedzieć, „Och, jest taki zamknięty w sobie i zachowuje dystans” ale tak nie jest. To po prostu nieśmiałość. Każdy, kto go zna powie ci, że to jeden z najmilszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkał.” „Czuje empatię z ludźmi.” Wtrąca Farah. „Nikogo nie osądza. Ja mogę sobie wrzeszczeć i krzyczeć na kogoś, że nie robi czegoś jak należy, a Shah Rukh wtedy mówi „Może ma zły dzień” i sprawia, że czuję się winna, ze komuś zwróciłam uwagę.”
„Przy nim staję się lepszym człowiekiem, niż byłam wcześniej. Będą blisko niego staję się cierpliwsza... No i mam zawsze masę zabawy! Uwielbiam robić kawały, a najczęściej – mnie. Ciągle kogos w coś wkręca, nie może usiedzieć w spokoju!” „Nie zapomnę, jak mnie nabrał w Norwegii,” wspomina Farah, rycząc ze śmiechu. „Twinkle, Shah Rukh i ja poszliśmy do McDonalda na burgery, ale kiedy próbowałam złożyć zamówienie, sprzedawca, ku mojej irytacji, nie mógł zrozumieć, co mówię. Shah Rukh powiedział, że on po prostu pyta, jak mam na imię. Powiedziałam więc sprzedawcy, że jestem Farah Khan, ale on nadal patrzył na mnie baranim wzrokiem. Byłam już okropnie zła i zaczęłam głośno literować mu moje imię! Nagle popatrzyłam na Shah Rukha, śmiejącego się po prostu wariacko. Ten gość pytał mnie, ile chcę burgerów, a ja mu literowałam moje imię!” „Ma niesamowite poczucie humoru.” potwierdza Aziz. „Lubię jego typ żartów, choć czasami ludzie ich nie rozumieją. No i jest jednym z tych wyjątkowych ludzi, którzy potrafią nabijać się z siebie. W każdym filmie śmieje się ze swoich deformacji – nosa, zębów, brwi, jąkania się. Umie żartować z samego siebie, w przeciwieństwie do wielu innych.”
„Jest bardzo wrażliwy, ale nie daje po sobie poznać, co czuje.” zdradza Aziz z lekką dezaprobatą. „Jeśli się go zrani, nie przyznaje się do tego. Tłamsi to w sobie, a to niedobrze. Nie wolno skrywać swoich uczuć, trzeba je czasem ujawnić. Wiem, bo jestem podobny i mam dziś przez to stargane nerwy. Nie chcę, żeby i on tego doświdczył.” „Shah Rukh jest bardzo wrażliwym człowiekiem.” potwierdza Karan. „Rani go każda negatywna uwaga na jego temat. Ale takie doświadczenia traktuje jak naukę na przyszłość i potrafi kontratakować, kiedy jest okazja. Pamięta wszystko, co powiedziano na jego temat i, na szczęście dla niego, w większości przypadków, zawsze będzie miał taką pozycję, która pozwoli mu oddać z nawiązką tym, którzy go atakują.” „Jego urok tkwi w tym, że nikt nie chce się od niego oddalić.” wtrąca Shashi ciepło. „Nie było jeszcze sytuacji, żeby ktoś wszedł z nim w kontakt i chciał zerwać stosunki na zawsze (mam nadzieję, że i z Salmanem się dogadają - przypisek tłumacza). Każdy próbuje zbliżyć się coraz bardziej i bardziej. Ktokolwiek nawiąże kontakt z tym żywym srebrem, nie opuszcza go już.” „On się powoli robi jak ten staruszek w kinie, który widział już wszystko,” śmieje sie Farah. „Nigdy nie widziałam, żeby był wzburzony czy zaaferowany. Wie doskonale, ze wszystko mija... wie, że będzie miał hity i że trafią się też flopy, ale nie można pozwolić, żeby to cię dotykało! Jest bardzo pewien swoich umiejętności. Nie spotkałam kogoś tak pewnego siebie i tak ambitnego jak Shah Rukh. Jeśli coś robi, musi być w tym najlepszy. I tak jest w każdym filmie, w każdym show, w którym bierze udział”

„Dziś Shah Rukh jest już na innym poziomie. To już coś wiecej niż tylko granie w filmach. Ma co do siebie duże plany,” wtrąca Farah. „Chce kupić sprzęt, założyć studio, mieć wielki plan zdjęciowy, gdzie będzie można kręcić filmy. Uważam to za fantastyczny pomysł, bo nikt inny nie zwraca branży filmowej tego, co od niej dostał. Nikt inny nie stwarza miejsc pracy i możliwości zatrudnienia dla innych. On to robi i to jest świetne. Odniesie sukces czy nie, Bóg daje mu siłę. Wiem, jak ciężko pracował na każdy element. Tańczył na wszystkich show z myślą, 'Za ten pokaz kupię kamerę, za ten sprzęt do mojego filmu'. Teraz chce kupić helikopter z podwieszaną kamerą, więc działa tak, 'Jeszcze dwa występy i już na to zarobię'. Ostatnio robi 30.000 rzeczy na raz. Założył to wielkie imperium... i rozwija je w przeróżnych kierunkach.”

„I zasługuje na każdy kawałek swojego sukcesu,” oświadcza lojalnie Shashi. „Jest wspaniałym facetem! Mieszkam o cztery domy za nim. Widziałem tłumy zbierające się codziennie przed jego domem po wsparcie. Wszystkim pomaga. Opowiem ci o pewnym zdarzeniu, które rzuca więcej światła na to, jaki jest. Shah Rukh, Mukul i ja wracaliśmy z planu „Trimurti” w Kulu Manali. To był już ostatni dzień zdjęciowy, a Shah Rukh miał się stawić na planie kolejnego filmu w Bombaju. Niestety, na skutek obfitych opadów deszczu i śniegu, ziemia się obsuwała. Powiedziałem, 'Zawróćmy', ale Shah Rukh miał w głowie tylko to, że czekają na niego w Bombaju. I wiesz, co zrobił? Kazał zatrzymać samochód, wysiadł, oparł się o mur i zaczął własnymi rękami spychać kamienie i kawałki skał. Oczyścił w ten sposób 10 takich osuwisk i dzięki niemu dojechaliśmy na lotnisko. W ogóle się nie bał. Kamienie ciągle spadały, ale dla niego liczyło się tylko to, że nie może się spóźnić na plan. My byliśmy przerażeni, ale nie on. Subash Ghai był przekonany, że nie przejedziemy. Ale Shah Rukh miał w głowie tylko jedną mantrę, 'Dalej, ludzie, ruszmy się. Ja przetrę drogę. Nie bójcie się'. Ta postawa do dziś rzuca światło na jego charakter. Kiedy zakładał biuro, wykupił caly budynek, zamiast jednego pomieszczenia, czy piętra. Dla siebie kupił największy dom, niemal pałac w Bandstand, ale to cały Shah Rukh...””
„Ten człowiek nie zapomniał także o prostych przyjemnościach życia. Spytaj Vivka, a na pewno zacznie mamrotać... Chicken makhanwala (kawałki kurczaka gotowane w sosie pomidorowym). Żyje na stekach, chicken makhanwala, chipsach, Pepsi. Papierosach Classic, kawie. Nie lubi wymyślnych smaków”, choć cechą, jaka określa go najlepiej, jest jego szeroko omawiana energia. „Shah Rukh nie musi sypiać, cierpi na bezsenność,” oznajmia Karan. „Lubi siedzieć do późna, gawędząc i pijąc 20 filiżanek kawy. My następnego dnia wyglądamy jak z krzyża zdjęci, a on jest tak samo rześki jak zawsze. To zabawne, ale za to kiedy zasypia, wygląda na wyczerpanego.” Shashi zbiera to wszystko razem. „Ludzie mówią o rywalizacji między Shah Rukhiem i Hrithikiem (pamietajmy, mamy rok 2000! - przypisek tłumacza). Ale mało kto wie, że to właśnie Shah Rukh zasugerował Rakeshowi Roshanowi, żeby ze swojego syna zrobił bohatera filmowego. Wcześniej Hrithik asystował ojcu i widywałem tego chłopca, jak stał pod drzwiami Shah Rukha jak każdy inny asystent reżysera w czasie kręcenia 'Koyla' czy 'King Uncle'. Ale Shah Rukh zawsze wiedział, że Hrithik ma potencjał i miał rację. Shah Rukh lubi wyzwania i ostatnia rzecz, o jaką można go oskarżyć, to brak pewności siebie.”
Cóż, jedno jst pewne. Jeśli już nie co innego, to na pewno to pośrednie spotkanie z prawdziwym Shah Rukhiem przysporzyło mu jeszcze jedną życzliwą i fankę – mnie!


Tłumaczenie: Mowilka

© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"