S h a h R u k h K h a n . p l || Forum
Forum poświęcone słynnemu aktorowi

Pomoc dla Asi - Pomoc dla Asi - Galadriel

GosiaJG - 2008-11-03, 20:58
Temat postu: Pomoc dla Asi - Galadriel
Zakładam nowy wątek w porozumieniu z Administratorami i Moderatorami strony www.shahrukhkhan.pl

Asia nie miała okazji zarejestrować się na naszym forum. Ale mam nadzieję - wierzę - że taka chwila nastąpi.
Część z Was na pewno Ją zna z wypowiedzi na forum bollywood.pl, na którym występuje jako Galadriel. Asia jest doktorem prawa, wspaniałą osobą o niesamowitej umiejętności zapamiętywania, wielkim poczuciu humoru i uporze.

Jest też osobą niezwykle mi bliską. Połączyło nas około dwa lata temu kino bollywoodzkie i - jak się potem okazało - mnóstwo wspólnych tematów. Oraz wspólne uwielbienie dla Shah Rukha Khana i jego dokonań. Doskonale się rozumiemy. Wiele razy wspólnie oglądałyśmy filmy - na towarzyskich spędach, w kinie. Najczęściej chyba w Krakowie, gdzie mamy grono przyjaciół.
W listopadzie ubiegłego roku wraz z niesamowitą grupą kilku osób (m.in. także z Gauri i Mowilką) odbyłyśmy szaloną weekendową podróż... do kina w Londynie, by zobaczyć "Om Shanti Om". W październiku miałyśmy pojechać do Berlina na Temptation...

Asia kocha kino indyjskie, a jej mąż Tomek - góry. Wiele razy razem wędrowali po Tatrach. W tym roku postanowili podczas wakacji wybrać się na trekking w indyjskie Himalaje, w rejon Ladakh. To tam między innymi kręcono zdjęcia do "Dil Se".
Przygotowania trwały kilka miesięcy i pod koniec czerwca Asia i Tomek razem ze zorganizowaną grupą odlecieli do Delhi.

Niestety, po kilku dniach otrzymaliśmy dramatyczne informacje o stanie zdrowia Asi.
Był to wynik łańcuchowej reakcji związanej z niewykrytym atakiem cukrzycy, chorobą wysokościową i osłabieniem, które spowodowały udar i obrzęk mózgu. Asia przeszła w Indiach operację mózgu, przez miesiąc leżała w stanie śpiączki w delhijskim szpitalu, pod opieką tamtejszych lekarzy. Potem wróciła wraz z mężem do Polski. Tu, w szpitalu w Warszawie, po prawie trzech miesiącach wybudziła się ze śpiączki. Obecnie przebywa w domu opieki w Konstancinie.

Jej stan jest poważny - prawie się nie rusza, nie mówi. Teraz może jej pomóc rehabilitacja. Nie wiadomo, ile będzie trwało leczenie - może dwa lata, może trzy, może więcej.
Potrzeba Jej wielu dobrych myśli, modlitw - i pomocy materialnej. Rehabilitacja jest kosztowna. W akcję pomocy Asi już włączyło się mnóstwo osób. W najbliższych miesiącach zostaną zorganizowane różne akcje, z których dochód zostanie przekazany na Jej rehabilitację.

Dla chętnych, którzy zechcą udzielić Asi pomocy, podaję numery kont:

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
nr: 75 1240 1037 1111 0010 0957 3199
z dopiskiem: darowizna na rzecz Joanny Zakolskiej

Bank PKO S.A. Oddz. 1 w W-wie
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
nr: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
z dopiskiem: darowizna na rzecz Joanny Zakolskiej

Będę też w tym temacie na bieżąco informować o wydarzeniach mających na celu pomoc Asi.

Jeszcze dwa zdjęcia.
Listopad ubiegłego roku, w londyńskim Mme Tussauds:

Tegoroczna warszawska premiera "Om Shanti Om" w Muranowie:

marzenka - 2008-11-04, 08:34

Gosiu JG , jest mi tak bardzo przykro z powodu nieszczęścia, które spotkało Asię. Oczywiście, że pomogę, przepraszam, ale nie jestem w stanie w tej chwili napisać nic więcej, łzy same cisną mi się do oczu. Pomimo, że nie znam Asi osobiście to przez Twój opis stała mi się tak bliska jak ktoś z rodziny. Życzę Asi aby znalazło się wiele, wiele osób dobrego serca i chętnych do pomocy, a przede wszystkim powrotu do zdrowia.
Bettina - 2008-11-04, 19:57

Mnie również jest bardzo przykro z powodu takiego nieszęścia, ale mam nadzieję, że Asia po intensywnej rehabilitacji wróci do pełnej sprawności. Oczywiście postaram się pomóc i wierzę, że znajdzie się wielu ludzi o dobrym sercu, również chcących pomóc Asi. Wracaj do zdrowia dziewczyno !
adzia - 2008-11-04, 21:07

Bardzo mi przykro z powodu Asi, ale ja niestety nie mogę pomóc ponieważ jeszcze nie pracuję, więc nie mam środków, ale życzę Asi, aby szybko wracała do formy, trzymaj się.
avoid - 2008-11-09, 20:28

W nadchodzącą sobotę odbędzie się kolejne krakowskie Bollywood Party.
Jakiś czas temu rozmawiałam z jedną z organizatorek - Victorią (nick z bol.pl), co moglibyśmy zrobić dla Asi podczas tej imprezy. Organizatorzy ze swojej strony zrobią płatny koncert życzeń, ale są otwarci na wszelkie inne propozycje.
Ja podobno nieźle tapetuję, więc wymyśliłam, że będę robić bollywoodzki makijaż. Victorii ten pomysł się podoba, ale nie wiem jeszcze, czy da się to technicznie rozwiązać (potrzebne spokojne miejsce z dobrym światłem, etc.).
Jedna osoba zaproponowała również, żeby zrobić loterię fantową. Uważam, że to dobry pomysł, ale do tego potrzeba pomocy co najmniej kilku osób. W związku z tym nasuwają mi się takie pytanio-prośby:
1) Czy można liczyć na przedstawicielstwo Babwulonów na rzeczonej imprezie?
2) Czy można liczyć na Ich wsparcie w postaci podarowania jakiś okołobollywoodzko-indyjskich fantów?
3) ...oraz na inne pomysły, w jaki sposób można by zebrać parę groszy na rehabilitację Asi?

Proszę, pomyślcie o tym.

Vera - 2008-11-09, 23:02

Avoid, bardzo dobrze, że napisałaś o tym, bo ja się właśnie od jakiegoś czasu zastanawiałam, do kogo uderzyć. Chodzi o to, że mogę przekazać na sprzdedaż dla Asi kilka filmów. Jednak nie są to tylko dvd z boliłudami.
Na dzień dzisiejszy na pewno mogę przekazać :
bolly :
"Serce jest szalone (2 dvd) "
"Rebeliant"
"Hum tumhare hain sanaam" (z angielskimi napisami)
nie-bolly :
"Miłość! Nie przeszkadzać"
" Pokojówka na Manhattanie"
"Uwierz w miłość"

Wszystkie filmy są oryginalne, rozfoliowane, ale w stanie idealnym (bez uszkodzeń płyt czy opakowań).
Jeśli mogą się przydać, to daj znać proszę. Prześlę je pocztą (wszystkie lub tylko bolly - jak uważasz).

avoid - 2008-11-09, 23:19

Vera, wielkie dzięki. Jak tylko ustalimy szczegóły co do loterii, dam znać.
Aczkolwiek nie wiem, czy paczka zdąży dotrzeć do Krk przed sobotą. Ale pomysł z filmami przedni. :)

Vera - 2008-11-09, 23:22

OK.
Myślę, że gdyby wysłać najpóźniej w środę jakąś szybką wysyłką , to w piątek powinny być.

Cigana - 2008-11-10, 10:06

Rozesłałam wieści o Asi a moja mama prowadzi akcje agitacyjną w trójmieście i okolicach.
Asiu!!! Jesteśmy z Tobą!!!

agawolf - 2008-11-10, 19:21

Ja mogę odstapic pełne wydanie OSO wydanie bez polskich napisów i lektora
avoid - 2008-11-12, 10:56

Z braku czasu (i lenistwa) przeklejam tutaj post, który zamieściłam na bollywood.pl. Post dotyczy loterii fantowej, która odbędzie się podczas Bollywood Party w Krakowie, w nadchodzącą sobotę (15 listopada).

Cytat:
W porozumieniu z Szanownymi Organizatorami :) pragnę poinformować, że na imprezie odbędzie się loteria fantowa!!!
Oczywiście, dochody ze sprzedaży losów na loterię zostaną przeznaczone na rehabilitację Asi.

Ale żeby pomóc Asi, musimy zaangażować się wszyscy.
Dlatego ogromnie Was prosimy, abyście wspomogli loterię fantową i...podarowali jakieś 'fanty'!

'Fantem' może być cokolwiek, co ma związek z bollywood i Indiami, np. plakat, dupatta, słonik, bransoletka, film (działający i oryginalny), CD z muzyką, cokolwiek...

Przez pierwsze dwie godziny imprezy, czyli do ok. 22.00 można będzie 'składać dary' w oznaczonym loteryjnym miejscu.;)

Zatem, poszukajcie okołoindyjskich zbędnych gadżetów. Mogą komuś jeszcze sprawić wiele radości, a co najważniejsze, pomóc Asi.:)


p.s. W ramach pomocy dla Asi, wykonywany będzie również makijaż bollywoodzki (cena 5zł).



Vera, agawolf, myślę, że dziś już jest za późno na wysyłanie filmów pocztą. Raczej marne szanse, że dotrą przed sobotą. Ale może w Waszych miastach będą organizowane podobne akcje na rzecz Asi. Albo możecie opchnąć filmy na Allegro, a pieniądze przekazać na konto fundacji.

Nagina, Suvali, dziękuję za poratowanie mnie kosmetykami. :D

agawolf - 2008-11-12, 12:05

Coś się wymyśli:)
avoid - 2008-11-19, 12:42

Zdaję raport finansowy z krakowskiego Bollywood Party. ;)

Udało mi się pomalować 10 twarzyczek, co dało sumę 50 zł.
Twarzyczkom serdecznie dziękuję, że się zdecydowały, szczególnie tym babwulonim, czyli Suvali i Gauri-ja. :mrgreen:
(Chyba wypadałoby wrzucić tu zdjęcia. :mrgreen: )

Z loterii zebrałyśmy 60 zł, czyli razem 110.
Cóż, kwota mało zawrotna, ale co zrobić... Nie od dziś wiadomo, że Krakusi to centusie. ;)

Pieniądze zostaną przelane na konto fundacji.

GosiaJG - 2008-12-05, 14:13

Zaczyna się Bilet do Bollywood i w związku z tym chciałam przypomnieć, że w niektórych kinach będą organizowane zbiórki pieniędzy na rehabilitację Asi - Galadriel. Wiem, że jutro będzie ona mieć miejsce w warszawskim Muranowie, w klubie studenckim Kwadraty w Katowicach także odbędzie się zbiórka (na loterię fantową w kinie nie zgodziła się nadzorująca placówkę instytucja Silesia Film w osobie wicedyrektora Michała Zabłockiego).
Jutro też pojawi się dokładna informacja o internetowej aukcji filmów na rzecz Asi.

Jeśli ktoś z użytkowników tego forum chciałby się włączyć w pomoc - zapraszam. Jednocześnie dziękuję za już podjęte działania. :kwiaty:

GosiaJG - 2008-12-06, 21:33

Właśnie zaczęła się na allegro aukcja filmów, z których dochód będzie wpłacony na konto rehabilitacji Asi. Wiem, że wiele z Was pewnie wystawione filmy już posiada, ale być może w okresie świątecznym będziecie chcieli zrobić komuś prezent w postaci płyty dvd - przy okazji pomagając Asi wrócić do zdrowia.

Link do aukcji:
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=1254320
Na pierwszej stronie naszego forum jest tez już banner prowadzący do aukcji:
http://shahrukhkhan.pl/
Dzięki, larina! :kwiaty:

GosiaJG - 2008-12-07, 11:04

WAŻNE!
Żeby nie było żadnych niedomówień, chcę poinformować, że aukcje z podobnym zestawem filmów, jak ta, odbędą się jeszcze w styczniu i lutym, ponieważ otrzymaliśmy od Allegro zgodę na organizowanie aukcji charytatywnych przez 3 miesiące. Blink przekazał na rzecz Asi całe pudło dvd. Aukcja teraz trwa tydzień, bo chcemy zdążyć z wysyłką płyt przed świętami, następne będą prawdopodobnie dłuższe. Rehabilitacja Asi potrwa długo i chcemy, aby wpływy na konto fundacji "Zdążyć z pomocą" miały miejsce także w kolejnych miesiącach.

Jeszcze jedno - na każdej płycie znajdzie się naklejka (przyklejona na folii opakowania! :) ) informująca o tym, że kupione dvd pomogło w rehabilitacji Asi.

:)

Wczoraj w Muranowie aukcję prowadziła Asiek, a w przygotowaniu technicznym (puszki ;) ) pomógł jej Quentin. Zebrano 650 złotych. W kinie jeszcze dziś będzie stała puszka, więc jeśli ktoś chce się dołączyć do zbiórki - zapraszam. :)

khosia - 2008-12-07, 23:56

Gosiu pytanie techniczne, bo pierwszy raz uczestniczę w aukcji charytatywnej. Chciałam wylicytować Dil Se, ale nie wiem na jakich zasadach się to odbywa. Wprawdzie zaproponowałam swoją cenę, ale nie wiem, kto otrzyma te filmy. Dziesięc osób z najwyższą proponowaną ceną?
Elyshia - 2008-12-08, 20:19

Widzę, że minęła prawie doba, a odpowiedzi ze strony Gosi brak, więc pozwolę sobie odpowiedzieć. Tak Khosiu, dziesięć osób, które zaproponują najwyższą cenę dokonują zakupu. Dla ułatwienia, lista tych osób podświetlona jest na zielono w ogólnym zestawieniu ofert kupujących. W przypadku "Dil Se", gdzie już zgłosiło się kilkanaście osób, bardzo czytelnie widać, kto wygrałby aukcję, gdyby zakończyła się w tej chwili.
khosia - 2008-12-08, 20:24

Dzięki Elyshiu - właśnie widziałam, że Krasnoludka podbiła cenę - no to trzeba pilnować :D
GosiaJG - 2008-12-08, 21:32

Elyshia, dziękuję za odpowiedź dla khosi, ja dopiero teraz wróciłam do domu, a poza tym sama musiałam się skonsultować, bo to mój mąż orientuje się w kwestiach licytacji bardziej niż ja. :)
Jeszcze jedna istotna informacja: aukcja charytatywna działa tak samo, jak inne aukcje, na których dostępna jest duża ilość tych samych przedmiotów w ramach jednej aukcji. Oznacza to, że licytację wygrywa taka ilość osób, ile jest przedmiotów, a wylicytowana cena, którą muszą zapłacić osoby, które wygrały, jest taka, jak cena wylicytowana przez ostatnią osobę, która załapuje się do grupy wygranych.
Tu jeszcze link z informacjami:
http://www.allegro.pl/help_item.php?item=163

Elyshia - 2008-12-08, 21:51

O, to bardzo przydatne informacje, dziękuję, Gosiu.
khosia - 2008-12-08, 21:59

Ja pierwszy raz uczestniczę w takiej licytacji i też nie wiedziałam czym to się je :) Dzięki dziewczyny :)
virgo - 2008-12-09, 10:16

Ja jeszcze samodzielnie nic na allegro nie kupiłam, zawsze robiła to za mnie siostra, dla której to chleb powszedni.Ale tym razem, po raz pierwszy od dwóch lat się zalogowałam i będę "walczyć".W razie trudności technicznych liczę na pomoc Babwulonów.
Każdego roku w okesie świątecznym wysyłam pieniądze na konto jakieś fundacji, więc nawet jeśli nie powiedzie mi się na allegro, zobowiązuję się pomóc Asi.

GosiaJG - 2008-12-20, 13:05

Aukcja filmów firmy Blink na allegro przyniosła 821 złotych dla Asi.
Dwie osoby, które wylicytowały filmy, wpłaciły na konto Asi pieniądze i poprosiły o przekazanie swoich egzemplarzy "Dil Se" do dalszej licytacji.
Bardzo wszystkim dziękuję za zainteresowanie - w imieniu mojego męża i swoim. :)

Kolejne aukcje charytatywne filmów na allegro będą miały miejsce w styczniu.

GosiaJG - 2008-12-27, 23:34

Od 9 grudnia przez miesiąc w sanktuarium w Licheniu są odprawiane msze w intencji zdrowia Asi. Informuję, gdyby ktoś w tym czasie chciał się przyłączyć do modlitw.
Hermia - 2008-12-28, 23:04

Gosiu chciałam podziękować za "Shah Rukh Khan Król Bollywood", licytowałam ten zestaw szczerze mówiąc dla podbicia stawki, ale okazało się, że wygrałam te licytacje. I 23 grudnia przyszła paczka, zajęła honorowe miejsce na mojej półce.
Postaram się co miesiąc wpłacać pieniądze na konto Asi, bo wiem co znaczy długie leczenie i jak ważna jest pomoc.
Natomiast profesjonalizm z jakim podeszliście do aukcji wzbudził mój ogromny szacunek. Piszę o tym dopiero dziś, bo dopiero teraz wlazłam na ten wątek i odkryłam, że nalepka na filmach jest Twoim pomysłem.

GosiaJG - 2008-12-29, 00:21

Hermia, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa, ale naprawdę niewiele tu naszej zasługi. Blink podarował filmy, Wy wylicytowaliście. :kwiaty:
Rzeczywiście ważne, żeby co jakiś czas o Asi przypominać i na pewno będę to robić - bo leczenie potrwa długo.
Bardzo dziękuję Tobie i wszystkim innym za pomoc oraz włączenie się do aukcji i zbiórek. :kwiaty:

khosia - 2009-01-02, 11:11

Właśnie porzed chwilą rozmawiałyśmy z Krasnoludką na ten temat, to niesamowite, jak to się rozwija. My z Krasnoludką bardzo się cieszymy z naszego Dil Se :)

Ma nadzieję, że już niedługo Asia do nas tutaj dołączy.

Mowilka - 2009-01-04, 19:39

Dziewczyny, jesteście kochane :kwiaty: Dziękuję wam dil se za serce dla całej akcji i mam wielką nadzieję, że Asia naprawdę do nas dołączy. To jest dziewczyna, w której Shahrukh zawsze miał największą, oddaną wielbicielkę. Na dodatek Asia mnóstwo wie i pięknie się tą wiedzą umie dzielić. Na razie jest zależna od innych ludzi. Ale jestem pewna, ze w bezradnym ciele jest nasza, niepowtarzalna Galadriela, która wydobędzie się na zewnątrz. Tylko trzeba jej czasu i dobrej rehabilitacji.
Dobre rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom. Niech Wam też przydarzą się jak najlepsze, a filmy cieszą potrójnie. Dziękuję Wam :kwiaty:

jagasia - 2009-01-15, 00:13

Chciałam się jeszcze upewnić odnośnie przekazania 1% podatku na rzecz Asi.

Jak rozumiem, w tym wypadku, organizacją pożytku publicznego jest Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą" ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, nr KRS 0000037904.
http://www.dzieciom.pl/1procentopp.html

W informacjach uzupełniających (PIT 28 poz. 133, PIT 36 poz. 309, PIT 36L poz. 109, PIT 37 poz. 128, PIT 38 poz. 62, PIT 39 poz. 55) należy podać cel szczegółowy 1% podatku: "na rzecz Joanny Zakolskiej".

I, jak mniemam, pieniążki trafią na rzecz Asi, tak?

Kwota może niewielka, ale jak to mówią, grosz do grosza... ;)

Asiu, jesteśmy z Tobą! Trzymaj się! Czekamy tu na Ciebie!

Anaru - 2009-01-15, 11:45

O, widzę, że idealnie na czasie mam wiadomość (to tak zamiast lub w ramach przywitania, bo chyba pierwszy post tutaj) ;)

Tomek, mąż Asi podesłał mi dzisiaj ulotki, które będą wydrukowane - jest w nich dokładnie pokazane gdzie, w której rubryce i jak wpisać Asi nazwisko, żeby ten 1% poszedł na jej konto. Ze swojej strony dodam, że już kolejny rachunek za rehabilitację został wystawiony na Fundację, w imieniu Asi i Tomka bardzo dziękuję. I mam ogromną nadzieję, że te rehabilitacje pozwolą jej faktycznie wrócić do zdrowia, choć to jeszcze bardzo długo chyba potrwa.

jagasia - 2009-01-15, 12:05

Bardzo dziękuję za te informacje. :)

Anaru napisał/a:
I mam ogromną nadzieję, że te rehabilitacje pozwolą jej faktycznie wrócić do zdrowia, choć to jeszcze bardzo długo chyba potrwa.

Bardzo mocno wierzę w to, że Asia wygra walkę z chorobą. Powoli, małymi kroczkami wróci do pełni sił. :)

Anaru, witamy na forum! :)

GosiaJG - 2009-01-15, 20:15

Zaczęła się na allegro kolejna aukcja filmów firmy Blink, z której dochód będzie wpłacony na konto rehabilitacji Asi. Wiem, że wielu z Was pewnie wystawione filmy już posiada, ale mimo to zapraszam do licytacji. Dzięki temu pomożecie Asi.

Link do aukcji:
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=1254320

GosiaJG - 2009-01-19, 21:58

Mam prośbę - jeśli macie możliwość, zareklamujcie charytatywne aukcje internetowe dla Asi, gdzie tylko się da. Na razie zainteresowanie jest niewielkie - a pieniądze na rehabilitację potrzebne.
Dziękuję. :kwiaty:

GosiaJG - 2009-01-30, 21:50

Serdecznie dziękuję wszystkim za udział w aukcji dla Asi, naprawdę ekspresowe wpłacanie pieniędzy na konto fundacji. Wielu z licytujących "zaokrągla w górę" wpłacane kwoty, za co też dziękuję.
Zgodnie z tym, co otrzymaliście w automatycznym powiadomieniu po zakończeniu licytacji - w poniedziałek wyślemy przesyłki.
Pozdrawiam serdecznie. :)

I jeszcze raz podziękowania dla firmy Blink za przekazane filmy. :)

Dodatkowa informacja - wkrótce rozpocznie się kolejna licytacja charytatywna filmów indyjskich (i nie tylko filmów :) ).

Hermia - 2009-01-30, 22:37

To super, daj znać o następnych aukcjach.
Wczoraj listonosz przyniósł "Dil se". Nawet mój mąż, raczej obojętny na bollywood stwierdził, że pięknie wydany film. <3
Dziękuję za możliwość brania udziału w aukcjach.

Anaru - 2009-02-16, 11:38

Artykuł o Asi i Tomku - Taka miłość się zdarza...
http://www.isanok.pl/inde...=1694&Itemid=53

khosia - 2009-02-16, 12:33

Dzięki Anaru :) Czy wiadomo coś więcej? Czy jest już w Bydgoszczy?
Mowilka - 2009-02-18, 20:08

Odpowiem za Anaru, bo ona zalatana jest.
Przez te nieszczęsne odleżyny, które nie poddają się za nic, wyjazd Asi do Bydgoszczy odwleka się. A to niedobrze. Tam miałaby intensywną terapię i rehabilitację dążącą do poprawienia jej stanu. Tutaj - po prostu jest pod opieką.

GosiaJG - 2009-02-18, 20:39

Rozpoczęły się kolejne aukcje charytatywne dla Asi - Galadriel; tym razem przedmiotem aukcji są filmy przekazane przez firmę Epelpol - a także standy SRK: :)
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=1254320

Zapraszam do udziału w licytacjach. :)

Anaru - 2009-02-19, 10:53

Asia miała jechać w marcu :( , nie pojedzie bo odleżyny :( , następny termin ma za kilka miesięcy, może do tego czasu się wyleczy, bo jednak ponoć jest poprawa...
A odleżyny się leczą źle, bo cukrzyca :(

Anaru - 2009-02-19, 11:43

Sorry, że post pod postem zamiast edycji, ale ważne.

Do zdjęć w artykule się jakieś dziadostwo przyczepiło, na które mi antyvir pyskuje, więc najlepiej nie otwierajcie, pisałam do redakcji. Zdjęcia są w Asinych artykułach na forum bollywood.pl, a zdjęcie ulotki w moim pierwszym poście, więc jakby co, to skorzystajcie z niego zamiast z tego na stronie.

Anaru - 2009-02-22, 20:31

Spotkanie z himalaistą Tomkiem Kobielskim
akcja charytatywna
03.03.2009, godz. 18:00 (wtorek)
klub wytwórnia Toya Łódź
Łódź, Łąkowa 29, wjazd od Al. Mickiewicza


organizator: adventure24.pl i Akademia Wychowania Fizycznego im.
Jerzego Kukuczki w Katowicach

ilość miejsc ograniczona

Spotkanie z himalaistą Tomkiem Kobielskim - akcja charytatywna na rzecz Asi Zakolskiej
Sen o zdobyciu Korony Ziemi rozpala wyobraźnię entuzjastów wspinaczki na całym świecie. O udręce i olśnieniu, rozpaczy i ekstazie opowiada ten, któremu udało się stanąć na najwyższych szczytach wszystkich kontynentów. Himalaista, podróżnik, członek grupy Bergson Team: Tomasz Kobielski jest w piątce Polaków, którym się do tej pory to udało.

Jaka była droga do Korony Ziemi Tomka Kobielskiego - opowie o tym on sam. Będziemy mogli posłuchać o przygodach Tomka Kobielskiego, zapytać, jaka jest motywacja, co sprawia, że ludzie sięgają po niemożliwe, często ryzykując życiem.
W czasie spotkania zaprezentowany zostanie także film-reportaż z wiosennej wyprawy Darka Załuskiego - “Annapurna na lekko”.
Spotkanie jest kontynuacją akcji charytatywnej na rzecz Asi Zakolskiej, młodej dziewczyny, która uległa wypadkowi w Himalajach.

Spotkaniu towarzyszy będzie prezentacja sprzętu alpinistycznego, używanego przez Tomka w czasie wyprawy na Mt. Everest.
http://www.toyastudios.pl...4&ide=246&ln=pl

Bardzo, bardzo warto jeżeli ktoś z Was tam mieszka w okolicy.

Gauri-ja - 2009-02-22, 20:35

Ana - a to spotkanie będzie w Katowicach? Bo podano tylko, że organizatorem jest AWF w Katowicach, ale dokładnego miejsca nie ma :( Albo nie widzę.

Edit: nieaktualne :oops: Już wiem, jest w Łodzi ;) Niestety za daleko dla mnie (zwłaszcza w tygodniu) :(

Anaru - 2009-02-22, 20:53

W Łodzi, sorry, zauważyłam, że tam nie ma adresu jak wkleiłam, a to stronka tej TV, więc uznali za pewnik, że każdy wie, gdzie mają wszystkie spotkania ;)

Tu mapka dojazdowa:
http://www.toyastudios.pl...4&ide=101&ln=pl

Ja bym chętnie pojechała raz jeszcze, ale to nie dość, że daleko, to jeszcze w środku tygodnia, odpada... :(

GosiaJG - 2009-02-27, 17:50

Przypominam o charytatywnej licytacji przekazanych przez firmę Epelpol filmów i standów. Do końca pozostał jeden dzień:
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=1254320
:)

agawolf - 2009-03-03, 13:51

Mój 1% juz zaklepany:) dla Asi..
GosiaJG - 2009-03-24, 17:02

Licytacja filmów i standów firmy Epelpol przyniosła 985 złotych. Pieniądze trafiły na konto rehabilitacji Asi - Galadriel. Dziękuję.
Hermia - 2009-03-24, 23:21

A ja dziękuję, że dane mi było w tych aukcjach uczestniczyć.
Anaru - 2009-04-16, 00:46

Część z Was pewnie wie już, że Asia od dzisiaj jest w Izabelinie, nie w Konstancinie.
Są tam lekarze, którzy chcą ją leczyć, więc próbujemy.
Horrendalnie to drogie, ale chyba warto.
Za kilka dni pewnie będzie coś bardziej wiadomo.
Na razie trzymajcie za nią kciuki.

Tomek napisał więcej o powodach przenosin z Konstancina tutaj: http://bollywood.pl/temat.php?id=4933&str=6 (na końcu)

khosia - 2009-04-16, 01:00

Tak, czytałam posty, mam nadzieję, że będzie dobrze. Wierzę, że będzie :)
jagasia - 2009-04-16, 07:20

Trzymamy kciuki! Będzie dobrze, coraz lepiej. Na pewno. Wierzę w to. :)
jagasia - 2009-04-26, 22:56

Są nowe wieści o Asi. Pomyślne, z czego cieszę się niezmiernie. :D
I potrzebna jest nasza pomoc.
Tomek napisał o wszystkim tutaj:
http://bollywood.pl/temat...=4933&str=7#221

Mowilka - 2009-04-26, 23:08

Będziemy myśleć pozytywnie, dla Asi. Teraz zresztą przychodzi to z łatwością, kiedy są postępy, przybywa nadziei.
pogoda - 2009-04-26, 23:13

Nie miałam okazji poznać Asi, ale bardzo się cieszę, że są postępy i mam nadzieję, że całkowicie wyzdrowieje oraz też będę brać udział w myślowym bombardowaniu.
Anaru - 2009-04-27, 00:33

A konkretnie post Tomka jest ciut wyżej, tutaj: http://bollywood.pl/temat...=4933&str=7#212
Nie wiem jak działa ta terapia, ale działa :mrgreen: - mam na myśli terapię zbiorową, niezależną od oczywiście leków, które Asia też dostaje. A widać różnicę nawet gołym okiem - Asia dużo lepiej wygląda, zupełnie inaczej patrzy, wracają odruchy i ruchy, wyniki badań krwi są coraz lepsze - czekam na jeszcze. :mrgreen:
I dzięki za Waszą pomoc, wszelaką :D

khosia - 2009-04-27, 11:41

Anaru napisał/a:
A widać różnicę nawet gołym okiem - Asia dużo lepiej wygląda, zupełnie inaczej patrzy, wracają odruchy i ruchy, wyniki badań krwi są coraz lepsze - czekam na jeszcze.
Tak się cieszę, tak się cieszę, wierzę, że wszystko idzie ku dobremu. Tak długo na to czekamy, a każdy modli się, trzyma kciuki i myśli pozytywnie, to musi przynieść efekty. Asiu, czekamy na Ciebie.
Anaru - 2009-04-30, 09:28

Na bollywood.pl padła propozycja, żeby pomyśleć o Asi nie tylko w indywidualnych momentach, ale wspólnie, tak bardziej intensywnie np. 1 maja w piątek o 20:00.
http://bollywood.pl/temat...=4933&str=7#234

Pomysł super, tym bardziej, że akurat wtedy będziemy wszyscy u jej lekarza, więc na 100% będziemy o niej myśleć :-D, tylko nie mam pojęcia ile takie seanse powinny trwać.

A gdyby ktoś miał problem z wyobrażeniem sobie Asi, to tutaj są jej zdjęcia:
http://bollywood.pl/temat...=4933&str=7#244
(w większości w tym właśnie celu podesłane przez Asinego Tomka) ;)

GosiaJG - 2009-05-02, 22:29

Kolejne wypowiedzi Tomka - przeczytajcie, trzymajcie kciuki i pomagajcie, jeśli możecie: :mrgreen:
http://bollywood.pl/temat.php?id=4933&str=8

Suvali - 2009-05-05, 21:23

Kochane Babwulony!
Może trochę późno, ale podobno lepiej późno niz wcale. Pewnie większość z Was widziała już ten plakat na sąsiednim forum

Jako współorganizatorka chciałam zaznaczyć, że połowa dochodu z całej imprezy (czyt. z biletów, makijażu i dedykacji muzycznych) zostanie przekazana na konto Asi. Druga połowa trafi do Kam- użytkowniczki sąsiedniego forum, która w ostatnim czasie również przeżyła tragedię.
W Tarnowie jest to zupełnie nowe przedsięwzięcie dlatego nie liczymy na cuda, ale staramy się i mamy nadzieję, że chociaż w ten sposób zdołamy pomóc.

GosiaJG - 2009-05-05, 23:13

Suvali, dzięki. :kwiaty:

Kolejne dobre wieści od Tomka:
http://bollywood.pl/temat.php?id=4933&str=8
Myślcie pozytywnie i działajcie na tyle, na ile możecie - Asia jest uparta, jeśli trochę pomożemy, da radę i wróci.

Anaru - 2009-05-16, 22:52

Suvali napisał/a:
Jako współorganizatorka chciałam zaznaczyć, że połowa dochodu z całej imprezy (czyt. z biletów, makijażu i dedykacji muzycznych) zostanie przekazana na konto Asi.

Och dzięki wielkie w Asi imieniu <3
Zaraz przekażę Asinemu Tomkowi :)

A dzisiejsze wieści tutaj:
http://bollywood.pl/temat...=4933&str=8#271

jagasia - 2009-06-03, 11:13

Nowe (pomyślne! :D ) wieści o Asi:
http://bollywood.pl/temat...=4933&str=9#283

Jak tak czytam te wszystkie pomyślne wieści to i we mnie rodzi się nowa siła i nowa, silniejsza wiara. Trzeba tylko chcieć i walczyć. Tak jak Asia. :)

Brawo Asiu! Oby tak dalej! Jesteśmy z Tobą i trzymamy mocno kciuki!
I musimy przecież w końcu się poznać! Mam nadzieję na jakieś wspólne spotkanie/imprezę na której gościem honorowym będzie SRK. ;) :)

jagasia - 2009-06-08, 20:26

Tomek opisał pierwsze dni pobytu Asi w ośrodku w Bydgoszczy:
http://bollywood.pl/temat...=4933&str=9#288

Anaru - 2009-06-24, 23:57

Wróciłam dzisiaj od Asi - są nowe postępy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
To post Asinego Tomka na bollywood.pl:

***

Galahad, 15 minut temu
Kochani,
długo się nie odzywałem, po części za sprawą Asieńki, u której spędzam codziennie po ok. 8 godz. a po części z powodu pracy, która często pozwala mi oglądać poranny brzask przed zaśnięciem :)

Na weekend była u nas Ania, Asi koleżanka z Krakowa. We trójkę raźniej, można było pogadać sensowniej, a poza tym Asieńka rzeczywiście lepiej reaguje na Anię. Ja się często zapominam i milknę zamiast mówić do Asieńki.

Ćwiczenia tu opierają się głównie na fizjoterapii, którą po pani Basi przejął teraz pan Dawid. Poza tym są jeszcze zabiegi elektryczne na fizykoterapii, konsultacje z logopedą i psychologiem, kąpiele wirowe i rehabilitacja we własnym zakresie. Teraz, w trzecim tygodniu rehabilitacji muszę przyznać, że Asieńka poczyniła znaczne postępy.

1. Zaczęliśmy Asieńkę sadzać na normalnych leżankach, opartą o poduszki, tak aby siedziała wyprostowana. Okazało się, że po kilku próbach Asieńka trzyma głowę.
2. Od kilku dni Asieńka stawiana jest w tzw. parapodium - stelażowym urządzeniu do pionizacji, umożliwiającym także chodzenie na usztywnionych kolanach i biodrach. Tu sprawa już trudniejsza, bo i plecy trzeba trzymać, albo chociaż oprzeć się rękoma z przodu o usztywnienie piersiowe. Za trzecim razem Asieńka poradziła sobie także z tym. Po długim ustawianiu i przyzwyczajaniu Asieńka znajduje pozycję, w której trzyma sama głowę pionowo - z lekkim odchyleniem do tyłu. Próbowałem kołysać parapodium, pchać głowę do przodu, Asia cały czas wraca do pozycji wyjściowej.
3. Pojawiły się now ruchy: Asia zgina palce u nóg do dołu, kręci głową, odwodzi rękę założoną przez czoło za głowę, szczególnie płynne są te ruchy, gdy Asieńkę się drażni np. trawką po twarzy. Wówczas oddala twarz normalnym wzdrygnięciem, bez śladu jakichkolwiek utrudnień ruchu.
4. Asia cały czas ma świadome i inteligentne oczy, przysypia raczej tylko na nudnych zabiegach, na których trzeba siedzieć i czekać, aż upłynie zadany w danym urządzeniu czas.
5. Wzbogaciła się mimika twarzy. Asia unosi obie brwi, wykrzywia usta, zaczyna ruszać policzkami, połyka coraz łatwiej.

Dziś podeszła do mnie lekarka prowadząca Asi leczenie i zaproponowała nowy lek na odbudowę komórek nerwowych - od razu wykupiłem i od jutra zaczną podawać, żeby sprawdzić, czy są jakieś efekty może... Ponadto udostępniła urządzenie do elektrostymulacji mięśni. Powiedziała, że prowadzono eksperymenty, które przy konkretnym ustawieniu wartości prądu oraz pobudzaniu nim prawego nerwu przedramieniowego miały powodować wzrost świadomości ludzi po śpiączce. Zaczęliśmy stosować - jak na razie efektem jest to, że Asia ma w trakcie pobudzania oboje oczu skupione w tym samym punkcie - dotychczas często lewe oko nieznacznie uciekało...

Jutro będę szedł do prof. Hagnera, żeby spytać się o przedłużenie turnusu. Skoro są efekty, to przydałoby się pobyć tu dłużej. Może się uda.

Dawno nie pisałem, lecz wiem, że większość z Was pamięta o terapii zespołowej - to musi działać, w końcu samych ćwiczeń mamy tu zaledwie trzy tygodnie, nie licząc weekendów. Nie ukrywajmy, to dość mało, a pan Dawid był bardzo zdziwiony, że Asieńka tę głowę jednak trzymała. Zachęcam do dalszego stosowania naszego małego eksperymentu. Asieńka bardzo się stara, a jak personel widzi optymizm oraz postępy to wszystko też jakoś lepiej działa - od razu pojawiają się pomysły, pomoc itp.

To na razie tyle ode mnie - dam znać później o kolejnych wieściach,
pozdrawiam serdecznie,
Tomek
http://bollywood.pl/temat...=4933&str=9#295

******

Aż żałuję, że musiałam już wyjechać, dla takich momentów jak np. wczoraj z dłuuugim trzymaniem głowy prosto czy reakcji na drażnienie np. trawką po twarzy warto jechać przez pół Polski. A tych momentów było więcej :mrgreen:

jagasia - 2009-08-29, 22:32

Kolejne dobre wieści o Asi :) :
Tomek, na bollywood.pl napisał/a:
Kochani,
dawno nie pisałem, ale tymczasem uzbierało się trochę nowości. Asieńka już dość konsekwentnie i logicznie komunikuje się z nami poprzez ruchy oczami i powiekami. Na razie literki nie działają, ale pewnie dlatego, że Asieńka nie ma na to ochoty. Za to odpowiedzi typu "TAK", "NIE" są logiczne. Ponadto Asia wykonuje polecenia - stara nam się pomagać podczas ćwiczeń. Potrafi napinać i rozluźniać mięśnie, gdy ją o to poprosimy. Poza tym ma dużo siły. W przypadku silnych bodźców (łaskotanie, kolce) jest w stanie odwrócić głowę, podnieść ręce, podciągnąć nogi, a nawet unieść się na łóżku.

Wciąż czekamy na usunięcie tej nieszczęsnej rurki tracheotomijniej, która uniemożliwia mówienie i utrudnia połykanie. Lekarze deliberują i trzeba będzie ich pospieszyć.
Niedawno przysłali już zamówione parapodium. To taki specjalny endoszkielet do pionizacji. Asia stoi w tym stabilnie, a głowę trzyma sama. Będę musiał jeszcze trochę doregulować urządzenie, ale właściwą funkcję już spełnia. Poza tym Asia wygląda już tak jak wcześniej - sylwetka, mięśnie, tylko włosy na razie do ramion.

Zbliża się też wrzesień - pewnie zastanawialiście się, co dalej, bo pisałem o wyjeździe na stypendium. Otóż podjąłem ważną decyzję. Nie jadę. Półroczna nieobecność z rzadkimi wizytami źle by wpłynęła na Asi kondycję psychiczną. Zresztą powiedziała mi, że nie chce, abym jechał. Ja sądzę, że też czułbym się tam źle - zamknięty w kręgu stancja-czytelnia, bez kontaktu z ludźmi. Trudno byłoby mi się skupić na nauce, szczególnie teraz, gdy nie miałbym z Asią żadnego kontaktu. Poza tym późniejsza praca na uczelni we Wrocławiu związałaby mnie z tym miejscem dość mocno, zresztą nie wiem, czy w ogóle bym taką pracę dostał. A ja pewnie będę potrzebny w Warszawie przez jakiś czas. Doktorat mogę zrobić później - zastanawiam się, czy da się te studia jakoś wstrzymać, czy będę musiał je rzucić... ale to omówię we Wrocławiu z kierownikiem studiów doktoranckich.

Za to mam nowy plan. Będę się ubiegał o miejsce na IPSKT (Interdyscyplinarnym Podyplomowym Studium Kształcenia Tłumaczy) na Uniwersytecie Warszawskim. Są to podyplomowe studia zaoczne przygotowujące do egzaminu tłumacza przysięgłego. Zajęcia odbywają się weekendy. Mam tylko nadzieję, że zdam egzamin. W ten sposób mogę zdobyć dobrze płatny zawód (a pieniądze na leczenie się przydadzą) i będę cały czas przy Asi.

Jak na razie mamy już 3,5 miesiąca terapii. W tym czasie udało nam się:
1. nawiązać i utrzymać z Asią kontakt,
2. wzmocnić Asię fizycznie, tak że obecnie ma tyle siły co wcześniej,
3. ustabilizować parametry biologiczne (infekcje, pracę organów itp.),
4. wzmocnić odruchy,
5. uzyskać u Asi ruchy rękoma i nogami zgodne z wolą - co z tego, że na razie nieporadne, trochę opóźnione... ale zawsze jest to coś, co Asieńka robi na własne polecenie,
6. wypracować odruch przełykania i rozpocząć pracę z głosem. Na razie rurka właściwie uniemożliwia mówienie, ale słychać czasem pojedyncze westchnienia i jęki,
7. postawić Asieńkę na nogi - na razie w parapodium, ale to dopiero początek.

Dlatego proszę Was, uczestniczcie dalej w terapii, to działa, może powoli, ale działa.

To na razie tyle nowości ode mnie. Napiszę jeszcze, co z tego wyszło.
Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam,
Tomek

PS.: Co do konta nic się nie zmieniło.


http://bollywood.pl/temat...=4933&str=9#313

:brawo:

Trzymam kciuki i za Asię i za Tomka! Trzymajcie się!
Wierzę, że wszystko ułoży się pomyślnie. :)

GosiaJG - 2009-11-30, 22:02

Tomek dziś, na bollywood.pl:

Cytat:
Kochani,

napiszę krótko: byliśmy czwartek u prof. Talara. On jak najbardziej daje Asi szansę, ale tylko, gdy będzie w domu i będą nad nią intensywnie pracować 3 osoby. Tymczasem mamy tu sajgon w Izabelinie, bo ośrodek po śmierci doktora ma zablokowane konta, brak pełnomocnika, prokurenta, wspólników - nic. Firma nie istnieje, trzeba sie likwidować na dniach. A młody doktor pazerny na kasę i spadek grozi pracownikom w Izabelinie prokuraturą, bo całość działa teraz bez podstawy prawnej, posługuje się Asią, że jest ponoć bez opieki lekarskiej (podziękowaliśmy mu) oraz wypiera się, że leczył kiedykolwiek Asię. Pojechaliśmy do Wrocławia spotkać się z rodzicami i omówić sprawę. Trzymajcie kciuki. Więcej napiszę, jak coś się wyjaśni.

Pozdrowienia,
Tomek


Cytat:
Udało się! Asieńka wraca w czwartek do Wrocławia. Spróbujemy tej rodzinnej i domowej rehabilitacji zgodnie z zaleceniami prof. Talara. Ponoć efekty mają być szybkie :) Tata Asi zamieszka tu ze mną i z Asią, Ania pomoże, potem mama, potem wynajmie się kogoś i będziemy kombinować, żeby cały czas były przy niej 3 osoby.


Ze swojej strony mogę powiedzieć, że jeśli tylko będziemy mieć zgodę na kolejną aukcję charytatywną na allegro, dam Wam znać. Ruszyliśmy tę sprawę już jakiś czas temu, żeby zdążyć na aukcje przedświąteczne, ale trochę to wszystko trwa...
Mamy jeszcze numerowane wydania "Dil Se" wydane przez Blink, więc gdyby ktoś chciał kupić film i w ten sposób zasilić konto Asi, zanim jeszcze rozpoczną się aukcje - zapraszam po informacje na pw. :)

jagasia - 2009-11-30, 22:35

Mówią, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. ;)
Cały czas, nieprzerwanie, trzymam kciuki za to, by ta walka, walka o zdrowie Asi, została uwieńczona sukcesem.
Asi, Tomkowi, rodzinie i przyjaciołom życzę siły, dużo siły i wytrwania.
Myślami jestem z Wami. Trzymajcie się!


I jeszcze przy okazji. Kończy nam się kolejny rok podatkowy. Czy sprawa przekazania 1% podatku na rzecz Asi jest cały czas aktualna? Czy coś w tej kwestii się zmieniło?

Mowilka - 2009-11-30, 22:37

Aktualna! Jak najbardziej aktualna!Na pewno jeszcze będziemy o tym przypominać.
GosiaJG - 2009-12-08, 21:53

Info dla osób z Warszawy, które chciałyby wspomóc leczenie Asi (z postu Tomka z bollywood.pl):
Tymczasem chciałbym Was serdecznie zaprosić na pokaz slajdów pt.: "Namaste India!"

Cytat:
Namaste India! - Pomoc dla Asi Zakolskiej
(pokaz slajdów Katarzyny i Andrzeja Mazurkiewiczów)
sobota, 12 grudnia godz. 15.00
kino Luna, ul. Marszałkowska 28, Warszawa
bilet wstępu 14 zł
Dochód z pokazu przeznaczony jest na pomoc dla Asi Zakolskiej

NAMASTE INDIA!

Opowieść o egzotyce i różnorodności kulturowej północnych Indii. Podróż do Indii jest marzeniem wielu osób pragnących oderwać się od świata zachodniej cywilizacji.
Islamska architektura Wielkich Mogołów, pływające domy w Kaszmirze, pałace maharadżów i pustynia w Radżastanie, Złota Świątynia i waleczni Sikhowie w turbanach w Amritsarze, modlitwy nad brzegiem Gangesu w Varanasi, plantacje herbaty w Dardżylingu, pola ryżowe w Assamie, dżungla i świat kultury plemiennej w Arunachal Pradesh, ośnieżone szczyty Himalajów Garhwalu i wędrujący u ich podnóża pielgrzymi to tylko niektóre elementy różnobarwnej tętniącej życiem indyjskiej mozaiki.
Nie tylko zwiedzanie zabytków czy podziwianie przyrody, ale samo podróżowanie i podglądanie toczącego się tu życia dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń.
Zobaczymy m.in. scenki uliczne (uliczny dentysta!), życie codzienne (jak wziąć prysznic w dzbanku wody?), pełne ekspresji święta (Dzień Kobiet w wersji indyjskiej) , święte krowy (jak je minąć w wąskiej uliczce?), riksze (targuj się!), malownicze bazary (niezwykły targ kwiatów w Kalkucie). Mimo, że zmęczą nas upały, kupno biletu kolejowego (biurokracja!), targowanie na każdym kroku, to wracając do kraju będziemy tęsknić za Indiami.

coolka999 - 2010-01-10, 20:57

Pojawiły się nowe informacje nt. Asi:
http://bollywood.pl/temat...4933&str=11#360

Mowilka - 2010-01-10, 21:01

Na szczęście coraz lepsze.
an87 - 2010-01-10, 21:58

Trzymamy kciuki i pamiętamy o 1%.
GosiaJG - 2010-01-18, 20:31

Zaczęły się kolejne aukcje na rzecz Asi na allegro - zapraszam: :)
http://www.allegro.pl/ite...lmow_z_srk.html
http://www.allegro.pl/ite...sko_siebie.html
http://www.allegro.pl/ite...wna_dil_se.html

I przypominam o 1 %. :)

jagasia - 2010-02-18, 20:04

Właśnie wzięłam się za rozliczenia podatkowe i w związku z tym chciałam się upewnić, czy dane sprzed roku do przekazania 1% podatku na rzecz Asi się nie zmieniły.
Czy te dane są nadal aktualne? http://www.otofotki.pl/im...1065202227u.jpg

A Asia robi postępy! Walczy. Nie poddaje się. :brawo:
Ana/Anaru napisała o tym na bollywood.pl :)
http://bollywood.pl/temat...4933&str=11#375

Mowilka - 2010-02-18, 21:26

Sprawdziłam, nie zmieniły się.
BTW: czy znacie jakiś dobry internetowy program do wypełnienia PITa? Zgapilam się i nie mam płyty, jak co roku.
Ania mówiła, że Asia coraz-coraz lepiej sobie radzi i nabiera sił :jupi:

jagasia - 2010-02-18, 22:13

Dzięki za informację. :)
Mowilka napisał/a:
czy znacie jakiś dobry internetowy program do wypełnienia PITa?

Nigdy nie korzystałam z internetowych programów do wypełniania PIT, ale np. na stronie Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą" jest do pobrania taki program. :)
http://www.dzieciom.pl/

Mowilka - 2010-02-18, 22:16

O ja głupia! Nie wpadłam na to. Dziękuję :kwiaty:
GosiaJG - 2010-03-07, 21:35

Kolejne aukcje filmów na allegro na rzecz Asi:
"Dil Se":
http://www.allegro.pl/ite...wna_dil_se.html
"Trójpak" z SRK:
http://www.allegro.pl/ite...lmow_z_srk.html
"Billu" - filmy podarowane na aukcję przez firmę Blink kilka dni temu:
http://www.allegro.pl/ite...ywna_billu.html

Zapraszam serdecznie do licytowania. :kwiaty:

jagasia - 2010-06-14, 10:13

Co tam słychać u Asi? Są jakieś nowe wieści?
Mam nadzieję, że wszystko jest na dobrej drodze i wierzę, ze Asia już niedługo do nas tutaj dołączy. :)
Nieustannie trzymam kciuki. :kciuki:

Mowilka - 2010-06-14, 10:46

Przekleję post Anaru z forum N&S na temat postępów Asi

Asia sama jeszcze nie siada, tak całkiem sama, bo nie jest w stanie się dźwignąć, ale próbuje. Siada za ręce lub jedną rękę, coraz lepiej te ręce podając i coraz lepiej się trzymając. Trzyma się mocno i podnosi coraz płynniej, czasem niezmordowanie przez godzinę czy półtora i trzeba ja stopować, żeby miała czas odpocząć czy ćwiczyć co innego, bo ma narzucony konkretny rytm serii stymulacji, to jest dodatkowe . Próbowała też stawać na nogi, ale na razie nie była w stanie się jeszcze dźwignąć - mięśnie nie chcą współpracować. Ale determinację ma.

Z mówieniem jest gorzej - Asia nie wymawia słów, chociaż próbuje je czasem naśladować intonacją i brzmieniem głosu - na razie porozumiewa się mruganiem i głosem bez słów. To wymaga jeszcze bardzo dużo pracy, ale najważniejsze, że ten otwór po rurce wreszcie prawie zarósł i Asia jest w stanie w ogóle wydawać głos po tak długim bądź co bądź czasie. Oby coraz precyzyjniej.

A ogólnie czyta, ogląda filmy, słucha muzyki, ćwiczy, stara się pomagać przy pielęgnacyjnych czynnościach, zginać i prostować nogi na prośbę i wedle własnych chęci, podnosić się z łóżka do siedzenia (tez za ręce), obracać (jeszcze trudno), jeść normalnie łyżką (jeszcze niestety większość idzie przez rurkę do żołądka), siedzieć prosto na wózku i przede wszystkim walczyć z nieposłusznym ciałem. Najważniejsze, że chce pracować. I najważniejsze, że jej się udaje, to ją (no i nas) naprawdę motywuje do dalszych działań.

Zła wiadomość jest taka (napiszę to, trudno), że Tomek, mąż Asi właśnie się wyprowadził i opuścił ją, mówiąc, ze już dłużej nie może... Niestety, odbiło się to na jej psychice i chęci do działania.
Ale są przy niej rodzice i przyjaciółka. Mam nadzieję, ze nawet rozczarowanie czy złość może być dla Asi motywacją do pracy.

jagasia - 2010-06-14, 11:22

Brawo dla Asi! :brawo:
Jest silna, da radę! Wierzę w to! :D

A Tomek... No cóż, nie wytrzymał, nie dał rady, jest zbyt słaby. Nie znam go, więc nie chce i nie będę go oceniać, aczkolwiek przykro, bardzo przykro... :(

Dobrze, że Asia ma przy sobie wspaniałych rodziców i przyjaciół. Za wszystkich mocno trzymam kciuki. :)

virgo - 2010-06-14, 11:23

Myślałam o Asi niedawno (jakoś w maju chyba) oglądajac transmisję koncertu w Łańcucie, który prowadził Bogusław Kaczyński. On przecież też doznał udaru mózgu, nie mówił, nie chodził, a dziś, po 3 latach ciężkiej pracy niemal odzyskał dawną sprawność. Myślę, że jego przypadek jest bardzo motywujący i daje ogrom nadziei innym chorym i ich bliskim.
Nieustannie myślę o Asi ciepło i z niezachwianym optymizmem. :) Musi być gobrze.

Co do spraw małżeńskich - gorąco życzę Asi, żeby spełniło się tu powiedzenie: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Choć nie mogę sobie wyobrazić, że sama tak bym postąpiła, nie oceniam nigdy ludzi w takich sytuacjach. Powtórzę za Wisławą Szymborską: tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Oby nigdy nikt z nas nie znalazł się w podobnej sytuacji.

Z całego serca życzę Asi zdrowia i jestem pełna podziwu dla jej przyjaciółek. Należy się Im naprawdę ogromny, ogromny szacunek. :kwiaty: :kwiaty: :kwiaty:

Wierzę, że każde kolejne wieści o stanie zdrowia Asi będą bardziej optymistyczne. :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Mowilka - 2010-06-14, 11:54

Tak, egzamin okazał się za trudny, do tego stopnia trudny, ze Tomek zrobił to, co zrobił mailem... w którym najczęściej występującym słowem było "ja" odmieniane na wszelkie sposoby. Trudno, nie będę się nad nim pastwić, bo w sumie - interesuje mnie on tylko jako czynnik wpływający na jej kondycję.
Nadal będą potrzebne wszystkie nasze dobre myśi, a także, na ile to możliwe oczywiście, wsparcie finansowe, choćby skromne.

Hermia - 2010-06-14, 18:58

Wspieram Asię i zawsze wspierać będę, skromna to pomoc ale mam nadzieję, że ziarnko do ziarnka jak mówią i.....I życzę Asi szybkiego powrotu do zdrowia. A co do Tomka. Hm, widziałam wielu facetów, którzy uciekali przed chorobą własnego dziecka, przerastało ich to. Nie chcę oceniać, sama czasem miałam ochotę uciec na koniec świata i wyspać się.
Myślę, że Dorota ma rację, za dużo ja kończy się ucieczką.

Mowilka - 2010-06-17, 20:24

Najnowsze wieści o Asi
http://forum.northandsout...tart=275#264263

an87 - 2010-06-17, 20:33

To cudownie, że wszystko idzie ku lepszemu. Powoli ale zawsze :mrgreen:
Mowilka - 2010-06-17, 20:38

Powolutku, ale nikt nie obiecywał, że pójdzie piorunem. Ostrzegają, że na Asi może jeszcze się odbić odejście Tomka, że może wpaść w depresję, a kontakt z psychologiem na razie nic nie da. Ale miejmy nadzieję, ze będzie dobrze.
W lipcu czeka ją ważne wydarzenie - wizyta u doktora Talara w Bydgoszczy. On ją oceni i nada dalszy kierunek leczeniu, które na razie odbywa się wedle jego wskazówek (to dzięki niemu Asia wróciła do domu), ale bez osobistego kontaktu.

jagasia - 2010-06-18, 19:31

Mowilka napisał/a:
Ale miejmy nadzieję, ze będzie dobrze.

Na pewno! Asie to silne kobietki. ;)

Asiu, zdrowiej nam! Bądź silna! Nie poddawaj się! Wszyscy jesteśmy z Tobą i wierzymy w Ciebie! Na pewno Ci się uda! :)

Anaru - 2010-07-25, 00:53

Jutro jedziemy z Asią do Bydgoszczy, a właściwie pod Bydgoszcz do prof. Talara. Będziemy u niego działać od poniedziałku do piątku lub soboty i jak ostrzegał, to będzie ciężka praca, a nie randka. ;) Trzymajcie mocno kciuki, żeby wszystko poszło dobrze i faktycznie przyniosło rezultaty...
Ale bambetli a bambetli targamy ze sobą, szok.
A Asia się ta wizytą denerwuje...

Dzięki wielkie wszystkim, którzy pomagali i nadal pomagają w różny sposób. :kwiaty:
I tym, którzy trzymają kciuki i którzy prześlą dobrą myśl. :kwiaty:

GosiaJG - 2010-07-25, 08:47

Cieszę się, że wizyta u profesora nareszcie dochodzi do skutku.
Dzięki, Aniu. :calus:
Trzymamy kciuki oczywiście.

jagasia - 2010-07-25, 13:28

Trzymamy, trzymamy! :kciuki:
I wysyłamy dobre myśli. :)

Hermia - 2010-07-25, 16:24

Dużo pozytywnych myśli! Mam nadzieję, że wizyta będzie owocna.
Agaszi - 2010-07-27, 15:31

Asia nie poddawaj się masz wielu oddanych Przyjaciół.
Walcz wierzę że wygrasz i zwyciężysz. Całuję mocno :*

jagasia - 2010-10-13, 08:36

Kolejne wieści o Asi:
http://bollywood.pl/temat...4933&str=12#412

Z nad samego morza przesyłam gro dobrych, pozytywnych myśli. Niech bryza morska niesie je przez cały kraj wprost do Was. Pomimo przeciwności losu, dacie radę! :kciuki:

GosiaJG - 2010-10-18, 21:31

Dziewczyny,

oprócz dobrych myśli, wiary i modlitwy potrzebne są też - przyziemnie - pieniądze. Koszty leczenia, rehabilitacji, opieki, lekarstw to kilka tysięcy złotych miesięcznie.
Anaru pisała wczoraj, że wreszcie dotarły wpłaty z 1% podatku. To bardzo dobra wiadomość.
Co nie zmienia faktu, że wsparcie finansowe przyda się i tak. Tych, którzy chcą i mogą pomóc - o takie wsparcie proszę.

Przypominam dane konta Asi:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5 01-685 Warszawa
Bank PekaO S.A. 1 O/Warszawa
13 1240 1037 1111 0010 1760 2908

Tytułem: cele statutowe, nr podopiecznego 6120

Ta sama informacja jest też na stronie głównej, tu podaję jeszcze w ostatniej linijce, jak można opisać wpłatę.

Dziękuję. :kwiaty:

Edit.
Wrzucam jeszcze fragment wczorajszego posta Anaru - odpowiedzi na pytanie na forum górskim:
Cytat:
A realnie pomóc? Przyjechało parapodium, Asia miała stawać, odwleka się na nie wiem kiedy...
Potrzebujemy dobrej specjalistycznej rehabilitacji, o którą niezmiernie trudno i nie da się ukryć, że drogo, dobrych lekarzy, o których jeszcze trudniej, dobrych specjalistów z zakresu neurologii czy diabetologii, których nie ma Asia w ogóle...
Przydałoby się parę sprzętów, których nie ma, w tym jakiś przenośny kibelek, który pewnie kiedyś uda mi się skombinować czy jakiś chodzik, który byłby w stanie podtrzymać Asię stabilnie w pionie, a jednocześnie pozwolić jej na przesuwanie nogami, nawet nie wiem czy coś takiego jest dla dorosłych, przydałaby się naprawa materaca antyodleżynowego, który jest mocno nieszczelny i dzisiaj jak sprawdzałam w szpitalu to akurat pod Asinym tyłkiem był skapciały całkiem, przydałby się lekki gips zamiast tego sakramencko ciężkiego, bo odnoszę wrażenie, że ta noga z gipsem po pachwinę waży tonę, przydałoby się zrobić wreszcie jakieś badania mózgu, o które się nie można doprosić i świadomości, jeżeli jakieś takie badania są, przydałby się jakiś program komputerowy do ćwiczenia mózgu, mieliśmy chyba coś takiego dostać na następnej wizycie u prof Talara, nie mam pojęcia nawet czego i gdzie szukać... Pewnie sporo by się jeszcze przydało, w tym na kiedyś jakiś podnośnik do wózka do większego samochodu gdybyśmy jeszcze mieli jechać do prof. Talara

I link do wątku na tym forum:
http://www.gorskiswiat.pl...id=1539&page=12

Hermia - 2010-10-18, 21:44

Gosiu czy jeśli były pieniądze wpłacane ale w tytule wpłaty było tylko nazwisko i imię Asi to ta kasa dochodziła?
A co do 1% to niestety wprowadzone zmiany pogorszyły przepływ pieniędzy, my też dopiero teraz otrzymujemy kasę z urzędów skarbowych.

GosiaJG - 2010-10-18, 22:00

Kasiu, rozmawiałam z Anaru, sprawdzi to. Ale powinny dojść, bo wcześniej podawało się tylko nazwisko i dochodziły. Numer podopiecznego pojawił się przy okazji 1%.
W każdym razie na wszelki wypadek poproszę Cath, by ten numer podopiecznego wrzuciła też na stronę główną.

juliette - 2010-10-18, 23:32

http://www.pionizator.adv...ny_PARAMOBIL_90
http://www.pionizator.adv...y_PARAMOBIL_120
jak się okazuje jest taki pionizator dla dorosłych.

GosiaJG - 2011-01-06, 12:43

Początek roku, za jakiś czas zaczniemy się rozliczać... Ośmielam się więc przypomnieć o Asi:
http://img830.imageshack....10jednastr.jpg/

an87 - 2011-01-06, 15:49

Gosiu dobrze, że to zrobiłaś, chociaż ja i tak pamiętam :)
Hermia - 2011-01-06, 18:03

Gosiu proszę napisz co z numerem konta, bo na stronie fundacji, jak wyszukuje Asię jest taka informacja (wklejam całość) i jest różnica w numerach kont:
Fundacja Dzieciom zwraca się do Państwa z prośbą o pomoc dla podopiecznego.

Fundacja Dzieciom - Zbiórka publiczna
75 1240 1037 1111 0010 0957 3199

Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
nr kont:
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Zakolska Joanna



.

GosiaJG - 2011-01-06, 20:08

Hermio, napisałam do Anaru, obiecała, że się tym jutro zajmie. Jak tylko będę coś wiedzieć, dam znać. :)
Hermia - 2011-01-06, 20:19

Świetnie, dziękuję Ci bardzo. U nas 1% tradycyjnie na " Kolibra", ale o Asi staramy się pamiętać wpłacając darowizny.
Anaru - 2011-01-11, 12:19

Hermia napisał/a:
jest różnica w numerach kont

Przepraszam za opóźnienie w odpowiadaniu...
Dodzwoniłam się dziś do fundacji i rozmawiałam z jakąś panią z sekretariatu - twierdziła, że nie ma znaczenia na który z tych dwóch nr się wpłaca, oni przelewają na subkonto podopiecznego, byle wpisać Asine imię i nazwisko i koniecznie również jej nr podopiecznego.
Więc można i na nr z ulotki i ten indywidualny chyba też, jakby ktoś wolał, ale ten na ulotce działał w zeszłym roku i dwa lata temu też, więc jest chyba jak najbardziej ok. :wink:
I dzięki wielkie w imieniu Asi :kwiaty:
Postaram się częściej wrzucać jakieś informacje...

Hermia - 2011-01-11, 13:37

Dziękuję bardzo za informację.
GosiaJG - 2011-01-13, 15:45

Formularz do rozliczania PIT-ów wygląda trochę inaczej - nie ma miejsca na nazwę fundacji, wpisuje się numer KRS oraz cel szczegółowy (to się nie zmieniło).
Wygląda to tak (wrzucam zdjęcie, które zrobiła koleżanka):
http://img714.imageshack.us/i/asiapodatek2011.jpg/

an87 - 2011-01-13, 17:58

Dzięki Gosiu :calus: Teraz wszystko jasne. :mrgreen:
Anaru - 2011-02-01, 10:55

Ponieważ w tegorocznych PITach są zmiany jak wiecie to dla ułatwienia tu jest ulotka wersja tylko z KRS, czyli chyba już taka jaka powinna być:



(jakby coś było nie tak, to zdajcie znać)

A Asia znowu w szpitalu, znowu na innym oddziale, już mamy 3 piętra zwiedzone ;)
Tym razem dolecza zapalenie dolnego lewego płuca, które diabetolog podejrzewał u niej tydzień temu w sobotę (bo miała wysoki cukier więc zaczął szukać przyczyny), ale co do którego oprócz 2 antybiotyków nie dał innych zaleceń. A lekarka pierwszego kontaktu parę dni później czyli w piątek dała natychmiastowe skierowanie do szpitala. Ale ponoć wszystko w porządku (na tyle na ile może być w szpitalu w porządku) i ponoć ma wyjść w okolicy czwartku. Nie mam pojęcia skąd to zapalenie płuca...

Za to poprzednie podleczyli, tzn anemię, małopłytkowość itd...
Ale dwa tygodnie siedziała, wyszła dopiero w Sylwestra, z sylwestrową odleżyną na pięcie, bo pewnie wszyscy byli zbyt zajęci, żeby ją ruszać odpowiednio. No i goi się do tej pory, ech.

A w ogóle to wczoraj jakaś kobieta przyniosła do sklepu, w którym pracuje moja koleżanka i w którym są wyłożone ulotki, kopertę z pieniędzmi na leczenie Asi, bo się nie rozlicza jak mówiła, a chce pomóc. Nie wiem ile tam jest, bo koperta zamknięta, a Iza nie otwierała, ale ludzie potrafią bardzo pozytywnie zaskakiwać. <3

Mowilka - 2011-02-01, 11:46

Ta historia z kopertą jest piękna i bardzo wzruszająca. A zapalenia płuc nie jest trudno się nabawić, niestety :( . Dlatego w szpitalach tak gonią rekonwalescentów do wstawania z łóżek - żeby się to cholerstwo nie przyplątało.
Anaru - 2011-02-08, 23:42

Dzisiaj, dokładnie w swoje urodziny (tak, 8 lutego ma) Asia dostała od lekarzy prezent - wreszcie jej zamknęli otwór tracheostomijny w szyi, tą pozostałość po rurce, otwór którego prawie nie było, ale istniał i nie pozwalał na swobodę przy myciu, jedzeniu czy ćwiczeniach logopedycznych.
Więc pozytywny akcent na dziś :)

Ze szpitala wychodzi pojutrze, jutro jeszcze będzie pod kontrolą czy wszystko ok po zabiegu.
Tak sobie dzisiaj pomyślałam, że Wigilia i Święta w szpitalu, połowa Sylwestra w szpitalu, urodziny w szpitalu...

Dzięki za życzenia dla Asi i trzymanie kciuków :)

Mowilka - 2011-02-08, 23:51

Nic to, że w szpitalu, skoro wyjdzie z niego bez dziury w szyi :calus:
jagasia - 2011-02-15, 23:54

Anaru napisał/a:
Ponieważ w tegorocznych PITach są zmiany jak wiecie to dla ułatwienia tu jest ulotka wersja tylko z KRS, czyli chyba już taka jaka powinna być:

W PIT-37 za 2010 rok wygląda to jednak troszkę inaczej :) :

Anaru - 2011-02-19, 18:02

Dzisiaj Asi o mało nie wykończyli w szpitalu, bo miała wyjść po niby drobnym zabiegu, ale zostawili ją jeszcze na obserwacji, ze względu na narkozę i żeby badania porobić na miejscu. I dostała glukozę z insuliną. Niby wszystko byłoby ok, bo to, jak lekarz tłumaczył, standardowe postępowanie z chorymi na cukrzycę, których się nie da chwilowo karmić normalnie, sęk w tym, że nikt z personelu nie zauważył, że Asia dziwnie oddycha i że jest nieprzytomna, dopiero my narobiliśmy rabanu jak się rano po nią zjawiliśmy. Jedno z moich pierwszych pytań brzmiało: jaki ma cukier. I co się okazało? Miała 570!!! Norma jest 80-120, do 160 np. po posiłku nie ma się co przejmować, już przy 300 jest bardzo groźnie, a ona miała prawie 2 razy tyle!!! No i oczywiście wpadła w cukrzycowa śpiączkę. I zaczęła się lekka panika w szpitalu i nagłe poruszenie i latanie dookoła. Wyszłam dopiero jak się upewniłam, że ustabilizowali, a Asia otwiera z powrotem oczy, przynajmniej chwilami. Ale normalnie wrrrr!
pawan - 2011-02-19, 20:57

Jasna cholera!!!!!!!!!!!!
Mowilka - 2011-02-19, 22:34

Prac i patrzeć, czy równo puchnie. Na miłość boską.... :evil:
jagasia - 2011-02-19, 23:36

Tak właśnie działa nasza droga służba zdrowia. :klnie:
Anaru - 2011-02-20, 12:27

Nasz służba zdrowia nawet nie ma czym zmierzyć cukru na oddziale, bo pasków do glukometru nie mają i przesyłają do laboratorium krew w rureczkach. I zamiast w kilka sekund wynik jest po jakimś tam, czasem dłuższym czasie...
Parmita - 2011-02-20, 17:40

Anaru napisał/a:
sęk w tym, że nikt z personelu nie zauważył, że Asia dziwnie oddycha i że jest nieprzytomna

To chyba teraz jakaś przerażająca norma w polskich szpitalach jest bo z moim dziadkiem (również cukrzykiem) nie tak dawno temu było identycznie. Ba! Obchód był i go postanowili nie budzić (!) Gdyby sąsiad z łóżka obok nie zareagował w porę to byłby pewnie koniec...
Anaru napisał/a:
Nasz służba zdrowia nawet nie ma czym zmierzyć cukru na oddziale

A nawet jak ma (bo pacjent przyniesie) to nie potrafi dostosować dawki insuliny... Straszne to wszystko...

Anaru - 2011-03-05, 14:56

W odpowiedzi na różne pytania o Asię różnymi kanałami - tak skrótowo:

Asia leży w kolejnym szpitalu, bo przedłużające się leżenie w tamtym skończyło się drugim zapaleniem płuc, a ponieważ to była chirurgia, (po zabiegu, jak pisałam), więc przewieźli ja do innego na wewnętrzny.

Nastrój trudno żeby ktokolwiek miał świetny, biorąc pod uwagę, że lekarz tam upiera się, żeby jej rozciąć z powrotem szyję i wsadzić z powrotem tą cholerną rurkę, żeby był dostęp do odsysania. Szlag trafia, cały rok była bez rurki, bez odsysania i bez zapaleń płuc, a teraz drugie pod rząd, pierwsze od czasu zaszycia. No i kolejne leżenie w szpitalu. Odporność ma zerową, bo antybiotyk za antybiotykiem leci, nawet nie ma kiedy tej odporności nabrać. No i ta sprawa z tym cholernym szpitalem...
Co zrobi jakiekolwiek postępy, to wszystko bierze w łeb, a leżenie kończy się kolejnym mozolnym odrabianie strat.

A jeszcze dodatkowo szanowny małżonek oczywiście alimenty jak przestał płacić w listopadzie tak nie płaci, zero kontaktu, zero informacji, zero odpowiedzi na monity Asinej rodziny. Już nie mówiąc o samowolnym "pożyczeniu sobie" cichcem z jej konta jej własnych pieniędzy z jej własnej pensji, którą uczelnia Asi wypłacała (jako wykładowcy na urlopie zdrowotnym), na swoje własne konto kilka mc temu i udawaniu, że nic na ten temat nie wie, jak się Asina matka pytała, jakby nie było czarno na białym na wyciągach. Nie chcieliśmy na ten temat wcześniej pisać, bo miał oddać, ale nie oddaje. A ponieważ na kolejne pytania ani me, ani be, ani kukuryku, ani przepraszam, ani wytłumaczenia, ani "pocałujcie mnie w d.", więc sorry, ale ile można czekać aż raczy działać. Zwroty z fundacji, bez której nie byłoby o czym myśleć, to tylko część kosztów - duża część Asinych rehabilitacji, nie mówiąc o normalnym utrzymaniu, to przecież koszty, za które nie ma rachunków.

pawan - 2011-03-05, 15:14

Trochę brak mi słów.......Jeśli chodzi o pierwsze, to trudno coś radzić, gdy nie jest się lekarzem, ale znając naszą służbę zdrowia, to raczej nie zgadzać się na powtórną tracheotomię (jeśli nie jest już za późno), gdyż to służy tylko ich wygodzie.
Mowilka - 2011-03-05, 20:55

O nie, tylko nie ta cholerna rurka z powrotem :( Niech to... ile ta dziewczyna jeszcze będzie musiała się nacierpieć...
Anaru - 2011-03-06, 13:36

To ja mam tylko jedna prośbę jeszcze - trzymajcie kciuki za jutro, bo jutro wyniki badań i jutro podejrzewam, że trudna dyskusja z doktorem na temat konieczności robienia dziury w szyi z powrotem... Tzn, żeby się jednak okazało, że nie trzeba koniecznie...
GosiaJG - 2011-03-06, 18:02

Aniu, trzymamy kciuki, jak zawsze.
Anaru - 2011-03-09, 23:12

Trzymajcie za Asię jutro kciuki, jutro jakoś tak w samo południe będzie chyba nie najłatwiejsza rozmowa z lekarzem w szpitalu... Niech już idzie won to choróbsko...
an87 - 2011-03-10, 08:22

Niech idzie przecz!!!!!
Aniu trzymamy kciuki. Przekaż proszę Asi nasze gorące uściski i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.

Mowilka - 2011-03-10, 11:54

Z całej siły :calus:
GosiaJG - 2011-03-10, 15:27

Przy okazji przypominam o 1% - czas rozliczeń coraz bliżej. :)
Mowilka - 2011-03-10, 15:29

Moje już poszło - dziś wysłałam PIT
GosiaJG - 2011-04-26, 22:23

Jeśli ktoś przypadkiem jeszcze się nie rozliczył (a ma jeszcze parę dni :) ) - przypominam o 1% dla Asi. I dziękuję za już dokonane wpłaty. :kwiaty:
Anaru - 2011-04-29, 00:18

Dzięki wielkie kolejny raz wszystkim, którzy pomagają. :kwiatek:

Tu na facebookowej stronce (ubogiej na razie) są dwa zdjęcia Asi z ostatnich dni - ćwiczymy stanie (z pomocą, sama na razie nie da rady). W jakiejś wolnej chwili postaram się wrzucić więcej zdjęć.
http://www.facebook.com/p...162258917155674
Jak widać 1% się nie marnuje. :)
Żeby tylko odporność miała większą i nie łapała tych wszystkich bakterii...

Acha - jakby ktoś nie miał dostępu do facebooka, a chciał zobaczyć, to dajcie znać, przekleję zdjęcia tutaj.

GosiaJG - 2011-04-29, 05:44

Aniu, zdjęcia można zobaczyć bez logowania, więc nie ma problemu. :) Wielkie dzięki. :kwiaty:
Pozdrowienia i wielkie brawa dla Asi za walkę. Trzymam kciuki, jak zawsze.

an87 - 2011-04-29, 11:30

Aniu przekaż Asi nasze najserdeczniejsze pozdrowienia i jeśli można powiedz, że wszystkie na Nią czekamy. Niech nabiera sił i jak najczęściej się uśmiecha.
Gorące uściski dla Was obu. :mrgreen:

jagasia - 2011-04-29, 18:39

Brawo, dziewczyny, Asiu i Aniu! Jesteście wielkie! Wiele już dokonałyście, dokonacie jeszcze więcej! Wiem, że dacie radę! :brawo:
Trzymajcie się mocno, a ja trzymam kciuki. :kciuki:

Anaru - 2011-07-21, 00:46

Strasznie dawno mnie tu nie było, ale żyjemy dalej...
Postaram się niedługo coś więcej napisać, na razie tylko tak króciutko - trzymajcie kciuki i wyślijcie Asi pozytywne myśli, jedziemy z nią jutro rano na mały zabieg na laryngologię.
Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok, bo po poprzednim "drobnym zabiegu" wylądowała na kilka tygodni w szpitalu. :-?

GosiaJG - 2011-07-21, 07:28

Aniu, jak zawsze - trzymam kciuki.
Mowilka - 2011-07-21, 23:26

Wszyscy trzymamy :kwiaty:
Anaru - 2011-07-22, 00:44

Kciuki się przydały :)
Jutro przydadzą się jeszcze mocniej...

Na razie pominąwszy czekaaaanie tu i tam to złego słowa nie mogę powiedzieć - szpital nowy, moloch, kilometry korytarzy i błądzenia między budynkami połączonymi w jeden, czyściutko, elegancko, a na dodatek wszyscy bardzo sympatyczni, zarówno pielęgniarki jak i lekarze.
Prosimy o pozytywne myśli jutro, żeby się udało załatwić wszystko co potrzeba.
Asia ma drugi nr rano.

jagasia - 2011-07-22, 08:06

Trzymamy, trzymamy. :kciuki:
Myślami jesteśmy z Wami. Na pewno wszystko ułoży się pomyślnie. :kwiaty:

GosiaJG - 2011-07-22, 09:15

Czyli nie udało się wczoraj doczekać na swoją kolej... :( Mam nadzieję, że dziś będzie lepiej.
Anaru - 2011-07-23, 00:22

Wczoraj były tylko wstępne badania, zabieg rano, pojechała już koło 8. Wszystko ok, tylko obolała jest dzisiaj. Jutro, mam nadzieję, wychodzi po kontroli itd.
Dzieki za dobre myśli...

Mowilka - 2011-07-23, 01:22

Śpi dziś w szpitalu? Jak ona musi to kochać :roll:
Dobrze, że się wszystko udało.

GosiaJG - 2011-09-07, 18:50

Być może kojarzycie, że swego czasu organizowałam z mężem charytatywne aukcje na allegro, na których sprzedawane były filmy otrzymane od Blinka i Epelpola; cały dochód ze sprzedaży trafiał na konto Asi, której poświęcony jest ten wątek.

Zostało nam 6 egzemplarzy "Dil Se" Maniego Ratnama - oryginalnie zafoliowanych, numerowanych płyt DVD, wydanych przez firmę Blink. Jeśli ktoś byłby zainteresowany zaoferowaniem drobnej pomocy Asi i zakupem jednej z płyt - prosiłabym o wpłatę na poniższe konto.

Dane (dostępne także na stronie głównej; bardzo ważny jest numer podopiecznego):
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5 01-685 Warszawa
Bank PekaO S.A. 1 O/Warszawa
13 1240 1037 1111 0010 1760 2908
Tytułem: cele statutowe,
nr podopiecznego 6120

Ustaliliśmy, żeby wpłata wyniosła minimum 30 złotych. Pokrywamy koszty przesyłki. DVD prześlemy po przedstawieniu pliku pdf (skanu, zdjęcia, ksero) dowodu wpłaty na powyższy rachunek i przekazaniu informacji o adresie, pod który ma zostać wysłana płyta z filmem.

Z góry dziękuję. :kwiaty:

Jeśli ktoś będzie miał dodatkowe pytania - zapraszam na pw. :)

Wczoraj na facebooku Anaru zamieściła m.in. dwa nowe zdjęcia Asi:
http://www.facebook.com/p...7155674?sk=wall

Anaru - 2011-11-17, 01:32

Wpłynęły wreszcie pieniądze z 1%...
Mniej niż w zeszłym roku, ale i tak są wielką, wielka pomocą. Wszystkim, którzy sie do tego przyczynili bardzo dziękuję w imieniu Asi. :kwiaty:

GosiaJG napisał/a:
bardzo ważny jest numer podopiecznego):

(dopisek sprawia, że idzie na Asi konto konkretnie, a nie na inne cele statutowe)

Mowilka - 2011-11-17, 08:18

Długo trzeba było czekać...
Anaru :kwiaty: póki trzeba będzie, moje 1% zawsze pójdzie dla Asi. W tym roku mniejsze, bo pół roku na garnuszku państwa zrobiło swoje, ale za rok (co daj Boże) się odkujemy.

jagasia - 2011-11-17, 08:35

Wiedziałam, że te pieniądze idą do celu długo, ale nie wiedziałam, że aż tak długo. :shock:
Mimo wszystko, dobrze jednak, że są. :)
Oczywiście, zgodnie z moją deklaracją, mój 1% idzie niezmiennie dla Asi, tak długo jak będzie trzeba.

Trzymajcie się, dziewczyny! :kwiaty:

Hermia - 2011-11-17, 17:30

Pieniądze idą do celu koszmarnie długo. Pamiętajmy też, że można wpłacać na konto Asi nie tylko 1%, ale darowizny.
Anaru - 2011-12-13, 01:11

Hermia napisał/a:
Pieniądze idą do celu koszmarnie długo.

W końcu muszą trochę popracować zanim trafią na właściwe konta ;)

A wracając do Asi...

Pozmieniały się numery kont w fundacji

15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
(darowizny na konkretną osobę) - tzn wpisujemy nr 6120 Joanna Zakolska (numer oraz imię i nazwisko konieczne!)

61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
(darowizny w ramach zbiórki publicznej) - jak przypuszczam jakaś większa impreza

Ponoć jak się wpłaci na stare numery kont to też działają, ale w tegorocznej umowie przyszły z fundacji nowe, więc podaję.
http://dzieciom.pl/chcepomoc.html

Dzięki wielkie wszystkim, którzy pomagają. :kwiaty:

an87 - 2011-12-13, 08:17

Kasiu!!!! Trzeba zmienić na stronie.
Anaru przekaż Asi, że trzymamy za nią kciuki. :kciuki:

Anaru - 2012-01-22, 15:11

Wrzuciłam kilka nowszych zdjęć na Asiną stronkę na fb, wrzucę potem w wolnej chwili jeszcze trochę więcej.
http://www.facebook.com/p...162258917155674
Żyjemy, działamy, ćwiczymy nadal...

Mowilka - 2012-01-22, 15:17

Aniu, wielkie,wielkie dzięki. Asia naprawdę ładnie wygląda i widać, jak pracuje.
Mój dochód w 2011 nie był imponujący, bo okoliczności nie sprzyjały, ale 1% będzie dla niej.

Anaru - 2012-02-18, 21:44

Dzięki wielkie.
Mam jeszcze prośbę - jakbyście gdzieś mogli zamieścić Asiną ulotkę na innych forach, na facebooku, czy rozesłać mailem po znajomych lub rodzinie, to bardzo proszę.

GosiaJG - 2012-02-19, 22:26

Tutaj ulotka:
http://www.facebook.com/p...4&type=1&ref=nf

Mam propozycję, żeby zrobić dla Asi zbiórkę forumową. Wiem, że każdy może wpłacić datek indywidualnie, jeśli ma ochotę, ale chodziłoby mi właśnie o taką inicjatywę związaną z forum.
Osoby chętne do uczestnictwa poproszę o zgłoszenie się na pw. Jeśli zbierze się większa grupka, ustalimy szczegóły.

GosiaJG - 2012-02-21, 21:31

Pomyślałam, że może warto ustalić jakiś termin ostateczny zgłoszeń do forumowej zbiórki. Niech to będzie ostatni dzień lutego - 29.
Przypominam, że gdyby ktoś chciał dowiedzieć się czegoś o sytuacji Asi - ten wątek jest temu poświęcony. Anaru wrzuciła też we wcześniejszym poście link do konta na facebooku.

Serdecznie dziękuję tym osobom, które już dały mi znać na pw, że chcą się przyłączyć. :kwiaty:

GosiaJG - 2012-02-28, 22:49

Przypominam, że czekam jeszcze do jutra na zgłoszenia osób, które zdecydują się dołączyć do forumowej zbiórki na rzecz Asi.
GosiaJG - 2012-03-01, 22:49

Do uczestnictwa w zbiórce zgłosiło się dziewięć osób. Szczerze mówiąc, miałam nadzieję, że więcej osób okaże zainteresowanie, ale cóż...
Jeszcze raz dziękuję tym, którzy wyrazili chęć uczestniczenia. :kwiaty:
Proponuję, aby dokonać wpłat w ciągu dwóch tygodni, do 16 marca, na moje konto (które podam na pw). Kwota jest oczywiście dowolna. Dokonam jak najszybciej wpłaty w imieniu naszego forum. Bo właśnie o to chodzi, by była to jedna, wspólna, forumowa wpłata.

Jeśli ktoś ma jakiś inny pomysł, proszę o informacje.

GosiaJG - 2012-03-04, 22:15

Wysłałam pw do wszystkich osób, które zgłosiły się do udziału w zbiórce. Gdyby ktoś nie dostał informacji, proszę o wiadomość - wyślę raz jeszcze.
GosiaJG - 2012-03-20, 22:18

Wszystkim osobom, które zgłosiły się do udziału w zbiórce forumowej, serdecznie dziękuję za terminowe wpłaty. Zebrało się tego okrągłe 1000 złotych, które zostały wpłacone na rachunek Asi:
http://hpics.li/4091720
Jeszcze raz dziękuję. :kwiaty:

Mowilka - 2012-03-20, 22:25

Bardzo zacna kwota :kwiaty:
Gosiu, Łukaszu wielkie dzięki za zajęcie się akcją.

Hermia - 2012-03-21, 19:24

Super bardzo się cieszę!
Anaru - 2012-04-18, 02:17

Bardzo Wam dziękuję :kwiaty:
I za organizację zbiórki i za pomoc. :kwiaty:

A tu artykuł o Asi z czasopisma prawniczego "Mida", autorstwa jej byłego studenta.
http://www.facebook.com/m...17155674&type=3
(opcje -> pobierz) i można czytać (imageshack mi jakoś ostatnio nie pozwala na powiększanie zdjęć, więc przez facebook)

A w ogóle to trzymajcie kciuki za Asię jutro (znaczy w czwartek rano). O 9 zaczyna się proces rozwodowy...

Mowilka - 2012-04-18, 08:41

Anaru <3 Mam nadzieję, że dla Asi i dla Was ten dzień przejdzie bezboleśnie i skończy się dobrym wynikiem.
GosiaJG - 2012-07-01, 22:04

Anaru prosiła (a ja się dołączam), żeby trzymać kciuki we wtorek - ma zapaść wyrok w sprawie rozwodowej Asi.
Anaru - 2012-09-06, 02:16

Przypominamy się - ciut dobrych myśli w kierunku Asi bardzo się przyda dziś w okolicy godz 13. :trzyma_kciuki:
Godzina W czyli wyrok sądu (podejście kolejne).








jagasia - 2012-09-06, 20:11

Myśli przesyłamy. Kciuki trzymamy. :kciuki:
Mam nadzieję, że dzisiaj wszystko ułożyło się po Waszej myśli. :)

Anaru - 2012-09-06, 23:54

No to po procesie. Orzeczono rozwód i żeby było śmieszniej to bez orzeczenia o winie. Czyli można zdradzać chorą żonę krótko po udarze, porzucić, nie interesować się kompletnie tym co się z nią dzieje i z tymi, których się do niej ściągnęło i nadal wg. sądu być bez winy.

Za to alimenty na szczęście przyznali, w kwocie 1000 zł - tyle kosztuje mniej więcej 1/3 rehabilitacji, bez leków, kosztów utrzymania i opieki. Ale dobre i tyle, to i tak znacznie więcej niż płacił dotychczas.

Hermengilda - 2013-02-23, 11:21

Anaru napisał/a:
Dzięki wielkie.
Mam jeszcze prośbę - jakbyście gdzieś mogli zamieścić Asiną ulotkę na innych forach, na facebooku, czy rozesłać mailem po znajomych lub rodzinie, to bardzo proszę.


Czy wszystkie potrzebne numery zostały te same? Zaczyna się sezon PITowy, więc prośba o info.

jagasia - 2013-02-23, 19:22

Na profilu Asi na facebooku pojawiła się uaktualniona ulotka:

Z tym że w PIT-37 za 2012 rok informacje te wpisuje się w częściach I i J, w rubrykach 123-127. :)
Mój 1% także tradycyjnie idzie na konto Asi. :kwiaty:

GosiaJG - 2013-02-23, 21:03

Jagasiu, dzięki za czujność. :kwiaty:
Anaru - 2013-02-23, 23:02

Tak, wszystkie numery te same, przynajmniej jak chodzi o samą Asię.
Bardzo Wam dziękuję w jej imieniu. :kwiaty:

Anaru - 2014-01-20, 19:51

Bardzo dziękuję Juliette za przypomnienie :kwiaty:

Kochani, jakby ktoś z Was chciał się podzielić z Asią-Galadriel, którą pewnie część z Was jeszcze pamięta, swoim 1% to bylibyśmy bardzo, bardzo wdzięczni. Dane zostały te same, tylko numery samej tabelki się jak zwykle zmieniły.



Asia nadal żyje, nadal ćwiczymy, nadal bardzo powoli odzyskuje siły i sprawność, ale jeszcze niezmiernie długa droga przed nią. A żeby nie było za dobrze, to jej mama tydzień temu wyszła ze szpitala po operacji wszczepienia endoprotezy po złamaniu szyjki kości udowej, a tata kolejny raz trafił do szpitala na kardiologię...

jagasia - 2014-02-16, 21:36

Niestety nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, ale nie możemy odpuszczać, musimy walczyć dalej. Życzę siły, wytrwałości i szybkiego powrotu do zdrowia dla Asi i jej Bliskich. :kwiaty:
Oczywiście, tak jak deklarowałam, mój 1% idzie niezmiennie dla Asi, tak długo jak będzie trzeba. :)

Hermengilda - 2014-03-11, 21:33

1% ruszył dzielnie w drogę - oby machina biurokratyczna jak najszybciej posłała go do właściwego celu.
Asiu - trzymaj się mocno razem z Bliskimi!

jagasia - 2014-12-01, 23:56

Czy ma ktoś jakieś wieści, co słychać u Asi? Co się z nią dzieje? Jak sobie radzą?
I zbliża się koniec roku, znowu będziemy rozliczać podatki i przekazywać 1%... :kwiaty:

Anaru - 2014-12-02, 19:36

Żyjemy, działamy, ćwiczymy, Asia robi powolne postępy głównie w komunikacji (nie mówi, ale porozumiewa się głosem i na ile daje radę również ciałem), ma nadal codzienne ciężkie rehabilitacje z rehabilitantami i we własnym zakresie. Tylko ze spacerami na razie gorzej, bo pogoda parszywa, ale dopóki było słonecznie i ładnie (a było dość długo), to były i spacery (na już co nieco rozklekotanym wózku).


(tu zaczepiana w parku przez wiewiórę ;) )

A teraz jak pogoda absolutnie nie zachęcająca do spacerowania to skupiamy się na oglądaniu wolnym czasie filmów (no, chwilowo nie, bo głośniki padły kilka dni temu i jeszcze nie kupiłam nowych ;) ), słuchaniu audiobooków itd. I czekamy na słoneczna pogodę.

W drugiej połowie listopada na Asi konto wpłynęły pieniądze z 1%, w tym roku około 13 tys, co jest oczywiście kroplą w morzu potrzeb (bo nawet nie refunduje wszystkich leków, o rehabilitacjach nie wspominając), ale i tak jest fantastyczną pomocą, więc wszystkim, którzy pomogli i nadal pomagają w Asi imieniu bardzo, bardzo dziękuję. :kwiaty:

I dziękuję, że pamiętacie :kwiaty:



Acha, kiedy się rozlicza podatki? Bo się zgubiłam w terminach, a musimy zrobić ulotki, bo ostatnie się skończyły, a starsze zdezaktualizowały, bo się numery w fundacji pozmieniały...

Hermengilda - 2014-12-02, 20:47

Dzięki za dobre wieści :kwiaty:
A podatki startują tak mniej więcej od przełomu stycznia/lutego chyba...

jagasia - 2014-12-05, 20:24

Bardzo się cieszę, że są postępy. :brawo: Dzięki, Anaru, za pozytywne wieści. :kwiaty:
Serdeczne pozdrowienia dla Asi i dla Was wszystkich, którzy tak wspaniale ją wspieracie. :)

Okres rozliczeniowy zaczyna się po zakończeniu roku podatkowego, czyli w zasadzie już w styczniu i trwa najpóźniej do końca kwietnia. :)

Magdika - 2015-02-28, 16:21

A mogę prosić o numery KRS i cel szczegółowy?

Już wypełniam PIT, w poniedziałek chciałam zanieść do urzędu.

jagasia - 2015-02-28, 18:40

Wszystkie potrzebne dane są na załączonej ulotce. :)
https://www.facebook.com/...786487624732797

Hermengilda - 2016-02-06, 11:30

Zbliża się czas PITów - czy dobrze kombinuję, że te informacje są aktualne?
http://dzieciom.pl/podopieczni/6120#
Na FB ostatni wpis był z ubiegłego roku
https://www.facebook.com/...f=page_internal

Mowilka - 2016-02-06, 11:51

Dzięki, że przypominasz, Hermenegildo!

Dane są te same, dokładnie jak w linku. Fundacja dodała jeszcze taką uwagę ogólną:
Dla szybszej weryfikacji i księgowania wpłat 1 % podatku bardzo prosimy nie wpisywać zdrobnień ani słów odmienionych przez przypadki jak również słów: dla, na, leczenie, rehabilitacja, darowizna na pomoc i ochronę zdrowia, 1%, dar itp.
Prosimy również o nieużywanie znaków interpunkcyjnych pomiędzy numerem subkonta, nazwiskiem i imieniem.

Tutaj wzór:

Magdika - 2017-02-01, 09:03

Cześć

Mowilko, czy nr KRS taki jak w zeszłym roku?
Link z obrazkiem się nie otwiera.

Mowilka - 2017-02-03, 06:58

Cześć Magdika. Jak molo cie widzieć na forum :kwiaty:
Przepisuje na wszelki wypadek:

KRS 0000037904
Cel szczegółowy: 6120: Joanna Zakolska.
Prosili, żeby tak to wypełniać, bez odmieniania, np 'dla Joanny Zakolskiej.'
Dzięki za każdy 1% :brawo:
:kwiaty:

jagasia - 2017-02-12, 22:45

Mój procent tradycyjnie dla Asi. Dzięki za informacje, Mowilko. :)

A jak tam w ogóle sytuacja u Asi? Wszystko w porządku? :kwiaty:

Mowilka - 2017-02-14, 10:11

W porządku, ani lepiej, ani gorzej. Z tego drugiego trzeba się cieszyć, bo był czas, że Asia co chwilę lądowała w szpitalu.
Hermengilda - 2017-03-16, 20:37

Jakby ktoś się zastanawiał, czy w nowym wynalazku PIT-WZ można podać KRS - tu podpowiadam, że można, cel szczegółowy też i całość ładnie znalazła się na PIT-37.
Oby US teraz w miarę sprawnie przekazał grosiki tam, gdzie trzeba.

Mowilka - 2017-03-21, 11:21

Bardzo ci w imieniu Asi dziękuję. Mój PIT jeszcze niegotowy, ale 1% pójdzie jak zwykle.

Pytałam Anaru, jak Asia sie miewa. Na szczęście - jest stabilna. Asia nie ląduje już co chwilę w szpitalu z za wysokim cukrem, odleżynami, czy zapaleniem płuc. Rehabilitacja jest nadal intensywna i bardzo potrzebna - bardzo wielkie podziękowania za wszelkie dary serca dla niej.

Hermengilda - 2017-04-28, 21:43

Czas na PITowanie się pomału kończy - a podpowiem, że od tego roku dla emerytów/rencistów jest nowy PIT-OP właśnie po to, żeby przekazać 1%. Jest o tyle fajnie, że nie trzeba już przepisywać żadnych kwot, wystarczają dane człowieka, trzeba wybrać US i podać KRS, ewentualnie cel szczegółowy - i tyle.
Więc można zgłuszyć jakiegoś dziadka czy babcię emerytkę i 1% też przekazać :)

Mowilka - 2017-05-24, 22:21

Hermenegildo :calus: Dzięki za informację. Mnie w tym roku udało się zwerbować tylko jedną osobę prócz mnie. Pocieszam się, że zawsze można w ciągu roku wpłacić jakąś kwotę. I odliczyć sobie potem od podatku.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group