Devdas. Bollywoodzka ruletka
India Today
Sheela Raval, Anupama Chopra
Z budżetem wysokości 50 crore, to najdroższy film w historii
kina hindi. Dla przemysłu filmowego, zmagającego się z
kryzysem, to potężne ryzyko. A dla trójki gwiazd, „Devdas”
to kluczowe wydarzenie w karierach.
Dla prawdziwej sztuki zasadniczym wymogiem jest szaleństwo.
Pomyślcie o K.Asifie, harującym jak niewolnik przez osiem
lat przy „Mughal-e-Azam”, czy Rameshu Sippy czekającym wraz
z ekipą godzinami, żeby niebo jak należy zasnuło się
chmurami do sceny masakry w „Sholay”. W Bollywood brakuje
chorej, pochłaniającej wszystko pasji, która popycha
zwyczajnych ludzi do robienia nadzwyczajnych rzeczy. Ale
reżyser Sanjay leela Bhansali ma zamiar to zmienić.
23 maja „Devdas” Bhansalego będzie miał premierę w sekcji
pozakonkursowej prestiżowego festiwalu w Cannes. Dla
przemysłu filmowego, „Devdas” to ogromny hazard. Bieżący
(2002) rok przejdzie do historii jako najgorszy w historii
Bollywood- według Trade Guide Tarana Andarsha, na 120
filmów, które miały premierę w tym roku, 119 przyniosło
straty. Nawet podstawa box-office, czyli bollywoodzkie
gwiazdy, nie zdołały przedłużyć żywotów swoich filmów więcej
niż o dwa seanse. Ostatni film Hrithika Roshana, „Aap Mujhe
Achche Lagne Lage”, nawet w dniu premiery w wielu kinach nie
miał kompletów. Koma Nehta z „Film Informations” ocenia, że
w samym tylko kwietniu straty sięgnęły 20 crore. Tak więc
sukces „Devdasa” jest decydujący. Wydano na niego już 45
crore rupii, a cały budżet ma się zamknąć kwotą 50 crore, co
czyni „Devdasa” najdroższym filmem w dziejach kina hindi.
Dla Bhansalego to największe wyzwanie; 260 dni zdjęciowych
przez ponad dwa i pół roku, śmiertelne wypadki dwóch
członków ekipy, 16 miesięcy więzienia dla producenta Bhatara
Shaha, a nawet konieczność pożyczania od przyjaciół, żeby
móc kontunuować pracę. Czasami Bhansali wyczekiwał godzinami
pod szpitalem, w którym leżał Shah, żeby poprosić go o
zapłacenie rachunków. Były czasy, że nawet gwiazdy musiały
czekać na powrót do pracy techników, którzy odmawiali pracy,
dopóki nie dostaną wypłaty. W tych najczarniejszych dniach
38-letni reżyser szukał pocieszenia w świątyni lub kościele.
„Bardzo łatwo jest porzucić projekt”, mówi dziś, „Jednak ja
z każdym kryzysem nabierałem nowych sił.”
W końcu „Devdas”, opowieść o narcystycznym, gwałtownym
kochanku, który wpada w spiralę autodestrukcji po tym, jak
jego ukochana Paro wychodzi za mąż za starszego mężczyznę,
nie jest zwyczajną opowieścią. Wymaga ona najwyższych
poświęceń. Siedem miesięcy nocnych zdjęć przyniosło ekipie
absolutne wyczerpanie, zwłaszcza wobec tego, co Aishwarya
Rai, grająca Paro, nazywa „perfekcyjnym perfekcjonizmem”
Bhansalego. Czas ten był jednak również inspirujący. Rai
wspomina, jak w ostatniej scenie musiała stać na jednej
nodze z dzbanem na głowie, a z drugim w ręku. „Trzymałam
także ciężką latarnię, który rozgrzewała się coraz bardziej
z każdą sekundą, a cierń w mojej drugiej stopie sprawiał mi
nieznośny ból. Nakręcenie tej sceny zajęło więcej czasu niż
zwykle, ale byłam zdecydowana, że dla Sanjaya zrobię
wszystko.” Madhuri Dixit, która gra kurtyzanę Chandramukhi,
podziela te emocje. „Wyobraź sobie tańczenie kathak w
ghaghrze ważącej 30 kilogramów! Nawet kiedy taniec się
kończył, moja ghaghra nie przestawała wirować. Nakręcenie
tego ujęcia było prawie niewykonalne.”
Na dodatek trzeba było się zmagać ze sławnym temperamentem
Bhansalego. Dyrektor muzyczny, Ismail Drbar, który odrzucił
32 propozycji artystycznych w ciągu 30 miesięcy, żeby móc
pracować przy „Devdasie”, mówi, że on i Bhansali walczyli
jak pies z kotem. W lutym tego roku, po kolejnej sprzeczce z
Bhansalim, Dubar odszedł po raz piąty. Tym razem Bhansali
nie zadzwonił, żeby go wezwać z powrotem, co oznaczało
pozostawienie zadania stworzenia muzyki ilustracyjnej
dyrektorowi muzycznemu – neoficie, Monty'emu. Na szczęście
Durban i Bhansali wkrótce się pogodzili.
Możecie więc zrozumieć Bhansalego, wyglądającego jak zombie
z powodu braku snu, kiedy mówi, „To był jeden wielki
diabelski młyn”. To samo ostateczne wyczerpanie widać w Rai
i Shah Rukhu Khanie, który gra główną rolę, Devdasa, podczas
ostatnich dni kręcenia w Film City. 29 kwietnia Bhansali
pracował przez okrągłą dobę, żeby dokończyć zdjęcia i zdążyć
z kopia do Cannes. Khan, w kremowej dhotti-kurcie i Rai, w
błękitnym sari, siedzieli na gałęzi drzewa naprzeciwko
sztucznego wodospadu. O 5 nad ranem ogłoszono ostateczny
koniec zdjęć. Nagle ustał szum generatora. Bhansali
powiedział gwiazdom, że mogą już iść, ale oni tego nie
zrobili. Nie mogli uwierzyć, że „Devdas” został nakręcony.
Dla jego głównych gwiazd, „Devdas” jest wielką ruletką.
Jeśli film nie wypali, będzie to wielki hamulec dla ich
karier. Rai, która sprawdziła się jako aktorka w „Hum Dil De
Chuke Sanam” Bhansalego, od dawna nie miała hitu, który
wywindowałby ją na pozycję nr 1 w branży, do której jedyną
poważną kontrkandydatką jest Kareena Kapoor. Khan bardzo
chce być uważany za „poważną gwiazdę”. W przeciwieństwie do
Aamira, którego publiczność akceptuje i jako prostego
wieśniaka w „Lagaan” i jako pewnego siebie miejskiego
cwaniaka w „Dil Chahta Hai”, Khan nie może uwolnić się od
szufladki Raja i Rahula, granego wielokrotnie w eleganckich
romansach.
Sam Bhansali zmaga się nie tylko z oczekiwaniami swoich
gwiazd, ale i historią Devdasa. Dziewiętnastowieczna
bengalska powieść Sarata Chandry Chatterjee była filmowana
osiem razy – dwa razy w hindi i sześć razy w regionalnych
wersjach językowych. Zawiera ona, jak zauważa Nasreen Munni
Kabir w książce „Bollywood: The Indian Cinema Story”,
najbardziej nośne tematy i bohaterów: mamy tu miłosny
trójkąt, mężczyznę nie będącego w stanie pokonać systemu,
prostytutkę o złotym sercu. Ostatnim Devdas kina hindi, w
filmie nakręconym przez legendarnego reżysera Bimala Roya,
był Dilip Kumar, żywa legenda tej kinematografii. Jak można
przewyższyć taką kombinację?
Bądź wielki, Bhansali – podpowiada serce. Po zarówno
artystycznym, jak komercyjnym sukcesie ostatniego filmu,
HDDCS, Bhansali miał i gwiazdy i środki finansowe, żeby
zrobić każdy film, o jakim zamarzył. Ale on wbił sobie do
glowy zrobienie „Devdasa”. „Pragnienie miłości spalające
Devdasa, czystość oddania Chandramukhi i złamane serce Paro
są nieodparcie atrakcyjne. To rodzaj trójkąta miłosnego
Radha-Meera-Krishna”, mówi Bhansali. Postanowił więc zrobić
„Devdasa”, który będzie „większy, lepszy, okazalszy niż
jakikolwiek klasyczny film, który tej pory powstał w kinie
hindi.”
Zbliżył się do ideału. Na potrzeby filmu wybudowano sześć
planów, z których najtańszy kosztował 3 crore, a najdroższy,
„kotha” (dom publiczny) Chandramukhi – 12 crore. Ten ostatni
był tak imponujący, że członek rządu Maharashtry, P.C
Aleksander poprosił dyrektora Film City, żeby pozostawił go
jako atrakcję turystyczną. Dyrektor artystyczny filmu, Nitin
Desai, rozpoczął budowanie dekoracji w sierpniu 2000, dwa
miesiące przed planowanym początkiem zdjęć. „Kotha”
przestrzenny plan otoczony przez kompleks świątynny,
zainspirowany był świątyniami Dilwara w Rajashtanie.
Operator Binod Pradhan zużywał energię elektryczną o mocy 30
lakhów watów, dostarczaną przez 42 generatory, żeby
oświetlić kolosalny plan – ekipa musiała wynająć dodatkowe
miejsce w Film City, żeby umiejscowić generatory.
Ale „Devdas” to nie tylko sprawa wydawania pieniędzy. Jak
zwykle, piękno tkwi w szczegółach. Tak więc każdy detal i
rekwizyt odzwierciedlają emocje. Dom Devdasa, w kolorach
złamanej bieli i zieleni, symbolizuje smak i wyrafinowanie.
Paro mieszka w pokoju ze szkła, które odzwierciedla jej
kruchą piękność. Budowano go przez 10 dni z 12 milionów
fragmentów witraży. Podczas, gdy kolorami Paro są pogodny
róż i błękit, dom jej męża cały utrzymany jest w kolorach
klaustrofobicznej czerwieni. „Khota” Chandramukhi to
świąteczne złoto.
Podobnie kostiumy dopracowano w najmniejszych szczegółach. „Devdas”
był filmowym debiutem uznanych projektantów Adu Janiego i
Sandeepa Khosli. Bhansali dał „chłopcom” carte blanche, a
oni go nie zawiedli. Inspirując się autentycznymi
bengalskimi strojami lat 30 i 40 stworzyli kostiumy
charakterystyczne dla każdej postaci. Wizerunek Devdasa
wracającego z Oxfordu stworzono sięgając do zasobów
londyńskich sklepów z odzieżą historyczną, podczas, gdy jego
późniejsze, pijackie wcielenie, nosi proste bengalskie
dhotti i chikan kurtas (proste, hafowane tuniki – przypisek
tlumacza). Jackie Shroff, grający Chunnilala, rozpustnika,
który zapoznaje Devdasa ze światem Chandramukhi i alkoholu,
ma bardziej ozdobny styl. Nosi kolorowe sherwanis (rodzaj
prostego płaszcza nakładanego na kurtę – przypisek tłumacza)
z przepięknymi guzikami oraz pierścienie.
Tym razem jednak to heroinom poświęcono więcej uwagi. Tak
więc Dixit owinięto metrami banarasi sari (ciężki, wyjatkowo
ozdobny i odświętny rodzaj sari - przypisek tlumacza) z
brokatu i jedwabiu. Rai, którą ubierała Neeta Lulla, ma
równie dopracowany wizerunek, zarówno młodej, zakochanej
dziewczyny, jak i dojrzałej mężatki. Kostiumy nie należały
do tanich. Każdy ze strojów Dixit kosztował okolo 15 lakhów.
Film jest prawdziwą ucztą dla oczu. Dla Rai przygoda z nim
zaczęła się wcześniej, kiedy „Sanjay przeczytał mi
scenariusz o północy w pokoju hotelowym. Pod koniec
czytania, trzy godziny później, oboje płakaliśmy. Czułam
cały ból Parvati.” mówi. Dla Dixit „Devdas” to złoty moment.
„Prawie odmówiłam udziału. Po tym, jak przeczytano mi
scenariusz, wyszłam za mąż i Sanjay był sceptyczny co do
mojego występu (Madhuri grała i tańczyła będąc w ciąży -
przypisek tlumacza). Ale każdy momet, każdy gest tego filmu
jest dla mnie tak pamiętny, że cieszę się, że w nim
wystąpiłam." Khan przed rozpoczęciem zdjęć do „Devdasa”
spotkał się z Dilipem Kumarem, żeby zapytać go, jak
przygotowywał się do roli. „Gram Devdasa jak metaforę, a nie
postać,” mówi Khan. „Jest on tym dziecinnym, zepsutym,
zuchwałym pierwiastkiem, który tkwi w każdym mężczyźnie. To
właśnie jest w nim tak atrakcyjne. Pokazuje on, że miłość
jest jeszcze piękniejsza, kiedy jest samolubna. Devdas jest
ikoną miłości.”
W tym kontekście, to Bhansali byłby idealym Devdasem. W
przeciwieństwie do innych młodych bollywoodzkich reżyserów,
szczególnie trójcy Sooraj Barjaya, Aditya Chopr, Karan Johar,
wysławiającej wartości rodzinne, Bhansali nie robi słodkiego
kina. Jego filmy są subtelnymi i często mrocznymi
opowieściami o miłości i tęsknocie. Jego pierwszy film, „Khamoshi
– The Musical”, opowiadał o śpiewaczce – córce głuchych
rodziców. Drugi film, HDDCS, w którym mężczyzna usiłuje
doprowadzić do spotkania żony z jej pierwszym ukochanym,
balansuje na granicy pomiędzy miłością a obowiązkiem.
Bhansali, absolwent Film And Television Institute Of India,
asystował reżyserowi Vidhu Vinodowi Choprze przy „Parindzie”
i „1942-a Love Story”. Shroff, który grał w obu tych
filmach, dużo mówi o jego oddaniu: „W film wkłada całe swoje
życie.” To życie zaczęło się w dzielnicy klasy średniej,
gurajadzkim Bhuleswar, żeby przenieść się do apartamentu w
eleganckim Juhu.
Bhansali miał na tyle pewności siebie, że pozwolił sobie na
odejścia od tekstu Chatterjee'go. Tak więc u Bhansalego mamy
scenę, w której Chandramukhi i Paro rozmawiają o Devdasie,
obiekcie ich pożądania ich obu. Mają nawet wspólna sekwencję
taneczną. W powieści nigdy się nie spotykają. Bhansali
uwydatnił też postać matki Paro, robiąc z niej bohaterkę
decydującą o przebiegu akcji. W innej sekwencji, kiedy to
Paro biegnie nocą do domu Devdasa i proponuje mu, żeby razem
uciekli, Bhansali wprowadza postać ojca Devdasa. Następnie,
nawiązując zapewne do zagranicznej popularności Khana,
Bhansali wysyła Devdasa na studia do Oxfordu, nie do
Kalkuty.
Wielką niewiadomą pozostaje rzecz jasna, czy publiczność
epoki kosmicznej poczuje wspólnotę z tragicznym
nieudacznkiem ery kolonialnej? Od strony finansowej podstawy
zostały zabezpieczone na wszelkie sposoby. Shah sprzedał
Universalowi prawa do muzyki z filmu za 12,5 crore, prawa do
emisji w TV satelitarnej i do DVD sprzedano za kolejne 7,5
crore, a sprzedaż filmu na rynki zagraniczne negocjuje się
za kwotę 10 crore, cyfrę, która może zostać jeszcze
podniesiona po bezprecedensowym pokazie filmu w Cannes. Ale
mając do czenienia ze sprzedażą na rynki krajowe w kwocie
około 3 crore za każdy, oraz zadaniem rozpowszechnienia
posępnej ścieżki dźwiękowej poza metropoliami, film będzie
musiał przede wszystkim podbić rodzimy box-office, żeby
zwróciły się jego koszty. Poza tym Bollywood potrzebuje
czegoś wiecej, niż wpływów finansowych. Potrzebuje hitu.
Ostatniego dnia zdjęciowejgo jedna z członkiń ekipy, Laxmi,
uściskała matkę Bhansalego Leelę mówiąc, że nie widziała
dotąd takiego poświęcenia w ciągu trzech dekad swojej pracy
w Film City. Mimo to, nawet ona wstrzymuje oddech przed
premierą filmu. A razem z nią całe Bollywood.
D O D A T K I
Reżyser
Sanjay Leela Bhansali
Absolwent Film And Television Institute Of India, był
asystentem Vidhu Vinoda Chopry przy „Parindzie” i „1942-a
Love Story”. Choć jego pierwszy film, „Khamosi – The
Musical” był klapą, to drugi, „Hum Dil De Chuke sanam”
sprzedał się bardzo dobrze w dużych miastach. Jest
samotnikeim, znanym ze swej kapryśnej natury. Był owładnięty
myślą o ponownym zinterpretowaniu słynnej powieści Sarata
Chandry Chatterjeego i zdecydował, że jedynym sposobem
przewyższenia wcześniejszych adaptacji będzie postawienie na
wielkość i rozmach.
Producent
Bharat Shah
Dawny handlarz diamentami i jednorazowy dowodzący finansami
w Bollywood. Jego aresztowanie w styczniu tego roku omal nie
pogrążyło jego najambitniejszego projektu. Zainwestował w
przemysł filmowy około 100 crore. Bollywood wybacza tym,
którzy odnoszą sukces. Jeśli „Devdas” będzie hitem, Shah,
jak Sanjay Dutt, powróci do branży.
Plany zdjęciowe
Podobno na wybudowanie sześciu planów zdjęciowych wydano 20
crore rupii.
700 oświetleniowców pracowało przy pomocy 42 generatorów,
żeby dostarczyć 30 lakhów watów mocy. Na planach ustawiono
2.500 reflektorów, nie zabieranych stamtąd przez prawie
dziewięć miesięcy.
Aby wybudować pokój Paro, użyto 12 milionów kawałków szkła
witrażowego, co kosztowało 3 crore rupii. Sam budynek domu
publicznego Chandramukhi kosztował 12 crore. Przestrzenny
plan, otoczony świątyniami, inspirowany był świątynią
Dilwara w Rajasthanie.
Wiele wcieleń
„Devdas” od dziesięcioleci fascynuje filmowców. W tym roku
mniej wystawna bengalska wersja Shaktiego Samanty
wyprzedzila wersję Bhansalego datą premiery. Wystąpili w
niej Prasenjit, Tapsa Paul i Indrani Halder, a nakręcono ją
w ciągu 45 dni w starej historycznej zabudowie Kolkaty i
okolic. „Devdas” po raz pierwszy został nakręcony w 1928
roku przez Naresha C. Mitrę. W 1935 powstała dwujęzyczna
wersja P.C. Baruy, która była kolosalnym sukcesem. Barua
zagrał główną rolę w wersji bengalskiej, a Devdasem w wersji
hindi był K.L. Saigal. W 20 lat póżniej Bimal Roy, który był
kamerzystą w obu wersjach Baruy, nakręcił remake filmu, z
królem tragedii, Dilipem Kumarem w roli głównej. Ta
ekranizacja stała się punktem odniesienia dla innych
filmowców. W filmie „Pyaasa” (1957) Guru Dutta, Waheeda
Rahman grała kurtyzanę o złotym sercu, a w roku 1978, Rekha
powtórzyła ją w „Muqaddar ka Sikandar”. „W „Devdasie” tkwi
pewien uniwersalizm.,” mówi Gopa Dutta, dyrektorka college'u
Lady Brabourne z Kolkaty. „Także i dziś, kiedy ktoś przeżyje
zawód w swoim poszukiwaniu miłości lub pieniędzy, może łatwo
popaść w autodestrukcję.”
Kostiumy
Sandeep Khosla i Abu Jani wyszukali kostiumy na potrzeby
wizerunku Devdasa wracającego z Oxfordu w londyńksich
sklepach handlujących strojami historycznymi.
Większość kostiumów Dixit kosztowała po 15 lakh; a jedna z
ghaghr ważyła 30 kilogramów.
Neeta Lulla nadała Rai klasyczny bengalski wygląd,
dopasowując do siebie 600 sari, które Bhansali przywiózł z
Kolkaty. Każde sari drapowano przez 3 godziny na manekinie.
Walcząc z przeciwnościami
Kręcenie filmu od pierwszych do ostatnich dni naznaczyły
śmierć i opóźnienia.
9 grudnia 2000
dwóch członków ekipy, Dindayal Yadav i Raju Yadav, ulega
wypadkowi, kiedy spada na nich wentylator umiejsowiony na
drewnianym pomoście. Dinadyal umiera w drodze do szpitala.
Raju udaje sie przeżyć.
8 stycznia 2001
Bharat Shah zostaje oskarżony przez Agencję D.S Ścigania
Przestępczości Zorganizowanej z Maharastry za wspieranie
działań dona mumbajskiej mafii, Chhota Shakeela. Skutkiem
aresztowania Shaha jest odwołanie całego 15-dniowego bloku
zdjęciowego.
12 sierpnia 2001
Śmierć atakuje ponownie, kiedy Subhash S. Murkar,
oświetleniowiec ze studia 3 w Filmistanie potyka się
umocowując ogromny reflektor. Zostaje natychmiast
przewieziony do Szpitala Hooper, ale nie udaje się go
uratować.
Najbardziej dochodowe
Porównanie najbardziej dochodowych filmów 2001 roku z „Devdasem”
„Kabhi Khushi Kabhie Gham”
Koszt: 40 crore
Dochody z 450 kopii filmu:
rynek indyjski - 30 crore
rynek zagraniczny – 25 crore
Ścieżka dźwiękowa – 12 crore
Prawa do emisji w TV satelitarnej – jeszcze negocjowane.
Całkowity dochód - 67 crore
„Gadar: A Love Story”
Koszt: 18 crore
Dochody z 300 kopii filmu:
rynek indyjski - 60 crore
rynek zagraniczny – 5 crore
Ścieżka dźwiękowa Zee, producent, utajnia zyski,
prawdopodobie okolo 3 crore
Prawa do emisji w TV satelitarnej – utajnione
Całkowity dochód – 68 crore
„Lagaan”
Koszt: 25 crore
Dochody z 200 kopii filmu:
rynek indyjski - 20 crore
rynek zagraniczny – 7 crore, ale oczekiwane zwiększenie po
ponownej premierze
Ścieżka dźwiękowa – 6 crore
Prawa do emisji w TV satelitarnej – jeszcze negocjowane.
Całkowity dochód - 33 crore
„Devdas”
Koszt: 50 crore
Dochody z 300 kopii filmu:
(oczekiwane) rynek indyjski - 15 crore
(oczekiwane) rynek zagraniczny – powyżej 10 crore, po
premierze w Cannes
Ścieżka dźwiękowa – 12,5 crore
Oczekiwane dochody ze sprzedaży do TV satelitarnej i praw do
DVD – 7 crore
Tłumaczenie: Mowilka
© Tekst chroniony prawem autorskim.
Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
Więcej informacji w dziale "strona"
>> przeczytaj o filmie w dziale
filmografia
>> zobacz galerię zdjęć z filmu